19 gru 2021

Bułeczki z dyni

Bułeczki z dyni

 

Dostaliśmy w tym roku kilka dyni, część wpakowałyśmy z mamą w słoiki na później, do zrobienia zupy, czy placuszków, jedna surowa jeszcze leżakuje. 

Mama wypróbowała przepis na bułeczki z dyni, który dostałam od znajomej, która wcześniej nas nimi poczęstowała nie mówiąc z czego piekła. Widząc żółty kolor po przekrojeniu pomyślałam, że są zrobione może z mąki kukurydzianej a okazało się, że z dyni.

Wyszły mamie smaczne, w słonecznym kolorze, najlepsze oczywiście są świeże, jak to z bułeczkami bywa. Smakują nawet bez masła, ale z masłem, serem, dżemem itd. są super.  Polecam, dobre na śniadanko, wycieczkę, do pracy, czy dla dzieci do szkoły.

 

 Składniki :

  • 14 g drożdży
  • 125 ml mleka
  • 360 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 jajko
  • 45 g roztopionego masła
  • 150 g ( 200-250 g) puree z dyni 
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • roztrzepane jajko z łyżką mleka do posmarowania


Przygotowanie

 

Drożdże i cukier rozpuścić w letnim mleku, czyli zrobić tzw. rozczyn.

Dynię obieramy ze skóry, kroimy na kawałki, wrzucamy do garnka z małą ilością wody, lekko rozgotowujemy , najlepiej gdyby była gęsta masa z małą ilością wody, jeśli wody jest za dużo trzeba odlać, miksujemy na puree. ( Tak robiła mama, nie jestem pewna czy znajoma, od której jest przepis, rozgotowywała czy robiła z surowej to puree, muszę ja dopytać przy okazji jak ją spotkam )

Mąkę wymieszać z rozczynem, dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto i na końcu dodać masło. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne.

Odstawić na 1,5 godz. do wyrośnięcia.

Po wyrośnięciu ponownie krótko wyrobić i formować bułeczki w dłoniach. Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i posmarowanej tłuszczem, w lekkich odstępach, bo będą jeszcze rosły.

Przykryć i zostawić na 20-30 minut do wyrośnięcia.

Posmarować bułeczki na wierzchu  roztrzepanym w odrobinie mleka jajkiem, można posypać np. nasionami czarnuszki, makiem itp., wedle uznania.

Piec w temperaturze 180ºC - 190ºC około 15-20 minut lub do momentu aż nie staną się "złote".


Modyfikacje przepisu


Mama kolejnym razem uskuteczniła inną wersję tego przepisu, mianowicie użyła do wypieku mąki razowej. I poniżej efekt:


Zobacz inne przepisy na potrawy z dyni :


Pasztet warzywny > TUTAJ

Placuszki z dyni > TUTAJ

Zupa z dyni na mleku > TUTAJ

Zupa krem z dyni > TUTAJ


 

15 gru 2021

Sałatka z tuńczyka - na świąteczny stół

 Sałatka z tuńczyka - na świąteczny stół

 

Jedna z najsmaczniejszych rodzinnych sałatek, przepis w sam raz na święta, bo rybny. Do tego szybka i łatwa do zrobienia.

Składniki:

  • tuńczyk w oleju lub sosie własnym ( lepszy w oleju i ze słoiczka a nie z puszki )
  • ogórki konserwowe
  • kukurydza gotowana ( samemu lub ze słoiczka/ puszki) 
  • jajka ugotowane na twardo
  • majonez
  • pieprz jak ktoś sobie życzy ( ja nie daję)

Proporcje wedle ilości sałatki, robię "na oko".

Ogórki konserwowe i jajka pokroić w kostkę. Dodać kukurydzę, tuńczyka w kawałkach, majonez, ewentualnie doprawić pieprzem, delikatnie wymieszać i voila. 

Smacznego.

 Zobacz > TUTAJ > Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i  wege wersja

 

14 gru 2021

Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i wege wersja tego przepisu - łatwo, szybko i smacznie

Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i  wege wersja tego przepisu - łatwo, szybko i smacznie.

 

Na blogu podaje przepisy, które albo są w mojej rodzinie od lat praktykowane i dopracowane, czyli tzw. rodzinne, przepisy które przywiozłam z podróży, albo takie,  które skądś tam dostałam, wyszperałam, wypróbowałam, albo mnie poczęstowano,  smakowało i myślę, że warto przekazać je innym. 

Tym razem z tej ostatniej grupy danie z kuchni śródziemnomorskiej dla tych, którzy nie mają zbyt dużo czasu na zrobienie obiadu czy kolacji albo niezbyt potrafią gotować a chcą zjeść coś smacznego, czy po prostu akurat gorzej w danym dniu się czują i potrzebują coś treściwego, zrobić do jedzenia na ciepło i "na szybko".

 

Składniki oryginalnego przepisu:

  • 60g masła pokrojonego w kostkę
  • 300 ml śmietanki najlepiej kremówki
  • 4 łyżki soku z cytryny 
  • 1 łyżka skórki otartej z cytryny ( ja nie dawałam ) 
  • 1/2 łyżeczki esencji z anchois ( nie dawałam bo nie miałam )
  • 200g tuńczyka w oliwie z puszki , osączonego i rozdrobnionego
  • 400g suchego makaronu świderki
  • sól, pieprz

 

Proporcje składników podane są na 4 porcje, więc trzeba sobie zmniejszyć jeśli gotujecie dla mniejszej ilości osób. Ja brałam proporcje na "oko" , nie trzymałam się ich tak rygorystycznie jak w przepisie. Nie dałam anchois bo uznałam że zbytni luksus jak dla mnie, ale za to udało mi się kupić tuńczyka w oleju w słoiczku szklanym a nie w puszcze. ( kupowałam w Market Polo, w innych marketach nigdy nie widziałam ryb w słoiczkach niestety )

Pamiętajmy, że puszki są od środka powleczone bisfenolami ( nie tylko "a" ) i innymi plastikami które nie są dobre dla naszego zdrowia ( o czym pisałam > TUTAJ ) , tak więc w puszkach staram się nie kupować, szukam w słoikach albo nie kupuję wcale. Polecam wszystko w szkle jeśli możecie u siebie taką żywność kupić ( klienci powinni naciskać na sklepy bo producenci produkują ale kierownicy sklepów, produktów w szklanych opakowaniach nie zamawiają )

Nie dałam też otartej skórki z cytryny ze względu na to, że owoce cytrusowe konserwowane są chemią by przeleżały w magazynach ( poczytajcie w markecie czym to pryskają ) więc lepiej tego nie jeść ze skórką, no chyba, że ktoś ma dostęp do cytryn bio. 

Jeśli chodzi o makaron to w przepisie jest świderek ale dałam zwykły makaron z szerszą wstążką, możemy dać taki jaki akurat mamy, w tym nawet razowy, też będzie smaczne. 


Przygotowanie:

 

Wstawić garnek wody lekko osolonej ( solimy pod koniec gotowania jak zacznie wrzeć, kiedy wsypiemy sól na początku wtedy dłużej się gotuje )

W czasie gdy woda na makaron będzie się gotować, na patelni roztopić masło, mieszając dodać śmietanę i sok z cytryny, gotować na małym ogniu 2 minuty cały czas mieszając aż sos lekko zgęstnieje. Dodać skórkę z cytryny i esencję anchois ( ja nie dodałam ).

Do garnka z gotującą się wodą wrzucić makaron i gotować al dente zgodnie z czasem określonym na opakowaniu ( zwykle 10-12 min. ). Po ugotowaniu dokładnie odsączyć.

Do makaronu dodać sos, wymieszać aż makaron będzie pokryty sosem, dodać tuńczyka, doprawić solą i pieprzem jeśli potrzeba i delikatnie ale dokładnie wymieszać aby z tuńczyka nie zrobiła się "ciapa".

Przełożyć na półmisek, posypać świeżą ( lub mrożoną ) natką pietruszki. Podawać ciepłe. 


Wersja wegetariańska tego przepisu:

 

Robimy wszystko tak samo jak wyżej, tylko zamiast tuńczyka i anchois dajemy 150 g oliwek bez pestek. Dodatkową "moc" zyskamy jeśli dodamy odrobinę papryczki chili ( jeśli ktoś lubi ostrzejszy smak )


Moje wariacje:

 

Ten przepis można również zmodyfikować i zamiast makaronu wykorzystać ryż, myślę że też będzie bardzo dobrze komponował się smakowo z tuńczykiem i sosem cytrynowym.

Inny mój pomysł na modyfikację to zamiast tuńczyka dać krewetki, zarówno do makaronu jak i ryżu, z tym samym sosem cytrynowym. 

Jeszcze tych opcji nie wypróbowałam ale z pewnością wypróbuję i podzielę się jak smakowało.


Fajnie gdy podzielicie się wrażeniami smakowymi. Smacznego




7 wrz 2021

Zapiekana faszerowana cukinia

Zapiekana faszerowana cukinia


Sezon na cukinię. Poniższe danie z przepisu mamy.

Składniki : 

  • cukinia
  • marchewka
  • kalafior
  • nać pietruszki
  • cebulka
  • pieczarki
  • pieprz, sól
  • zioła przyprawowe do wyboru ( np. prowansalskie, bazylia, estragon lub inne) 

 

Cukinię myjemy, obieramy ze skórki, wydrążamy np. łyżeczką środek z ziarnkami, uważając by nie przebić dna. Lekko solimy.

Przygotowujemy farsz:

Warzywa myjemy, obieramy. Ścieramy na tarce na grubych oczkach ( można drobno posiekać jeśli ktoś woli większe kawałki ) marchewkę, kalafior, pieczarki, cebulkę drobno kroimy, nać pietruszki siekamy. Solimy, pieprzymy, dodajemy zioła przyprawowe.  Dusimy na maśle z 10-15 minut.

Nakładamy farsz do wydrążonych cukinii. Cukinie układamy na posmarowanej tłuszczem  lub wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, zapiekamy w piekarniku aż będą miękkie.

Podajemy z sosem pomidorowym

cebulkę drobno kroimy, podsmażamy na tłuszczu na patelce lub rondelku , dodajemy pokrojone w kostkę pomidory, solimy, pieprzymy, dodajemy zioła prowansalskie, lub bazylię lub takie jakie kto lubi. 

Zamiast pomidorów można wykorzystać przecier pomidorowy lub gotowy sok ze sklepu doprawiając go ziołami i dodając przesmażoną cebulkę.

Można podawać z ryżem lub jeść cukinię faszerowaną samą.

Smacznego.



1 sie 2021

26 cze 2021

Ofiary lokdownu - to LUDZIE

Ofiary lokdownu - to LUDZIE


Osobiście mnie dotyka i oburza narracja rządu i mediów a także samych przedstawicieli świata medycznego tzw. "ekspertów" do spraw covid czy innych, którzy śmierć ludzi w czasie ostatniego półtora roku określali jako "nadmiarowe zgony", przy czym było ich więcej z powodów innych niż covid - z powodu lokdownu, braku dostępu do badań i leczenia.

To byli LUDZIE a nie numery w statystykach określane "nadmiarowymi zgonami", to ludzie, którzy zmarli nie na skutek zarażenia covidem, ale przez złe decyzje rządu, ministerstwa zdrowia, szefów przychodni i szpitali,  lenistwo albo niekompetencję czy zwyczajnie niedouctwo lekarzy.

Ludzie, którzy płacili składki zdrowotne przez całe życie a którym odmówiono konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia ( art.68 Konstytucji RP ) i do życia

Ludzie, którzy mogli i powinni byli jeszcze długo żyć, którzy chcieli żyć!  Którzy mieli plany, marzenia, pasje, zobowiązania, którzy byli ważni dla swoich bliskich. 

To tragedie emocjonalne całych rodzin, to urazy psychiczne dla nich, to osierocone dzieci, to zubożenie materialne rodzin w przypadku śmierci jedynego lub głównego żywiciela rodziny ( wszak z jednej pensji trudno się w Polsce utrzymać, nie mówiąc już o jednej emeryturze, tym bardziej, że ci emeryci często utrzymują też swoje bezrobotne dorosłe dzieci albo pomagają wnukom,  bo państwo na nich ten koszt przerzuca ).

Wyobraźcie sobie że ktoś Wam zabija bliską ( w sensie nie tylko więzi krwi ale bliską emocjonalnie ) osobę i macie świadomość, że mogła jeszcze z Wami długo być a ktoś ją bezmyślnie pozbawił życia i nawet obecności i dotyku bliskiej osoby w ostatnich chwilach...

A Wy nic nie mogliście zrobić, ani nawet przy niej być , dodawać otuchy, trzymać za rękę, opiekować się, bo np. nawet Was nie wpuszczono do szpitala...mimo, że przecież można było zrobić test osobie bliskiej by mogła być przy chorym czy umierającym...ale widocznie medykom nie w smak jak im rodzina patrzy na ręce. No i ta straszna świadomość, że nie wiecie co tak naprawdę robiono z Waszym bliskim...

To wielka trauma na resztę życia, tego się zwyczajnie ludziom nie powinno robić!  Z czegoś takiego trudno się otrząsnąć, tym bardziej jeśli sprawcy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to ludobójstwo.

Wyobraźcie sobie jeszcze w takiej sytuacji słyszeć te wszystkie teksty "ekspertów" w mediach o Waszych bliskich jak nie o ludziach a rzeczach, liczbach w statystykach podawane w takiej narracji jakby to było normalne i ok. 

Co się stało w Polsce, że masowe zabójstwo ( ponad 70 tys ludzi  bez-covidowych ) uważa się za normalne???? 

Nie można zabić jednej osoby, bo za to grozi odpowiednia kara z kodeksu karnego ale zabić tysiące bezkarnie już można?  To ma być państwo prawa i sprawiedliwości? Czyjej i jakiej? Bo w państwach reżimowych nawet w taki sposób się nie zabija ludzi, przypomina to jedynie obozy koncentracyjne i dr Mengele.

Albo jak można było jedynie podejrzanych o covid, chorych onkologicznych, z osłabioną odpornością umieszczać na oddziałach zakaźnych! 

Pamiętam informację w oficjalnych mediach na początku plandemii o mężczyźnie, który wyskoczył z okna z pierwszego czy drugiego piętra w szpitalu zakaźnym i uszkodził kręgosłup ( nie wiem czy go uratowali ), nie podali jednak przyczyny a ja podejrzewam, że to był chory onkologiczny, który wcale nie musiał mieć covida a wsadzili go na oddział zakaźny i miał świadomość, że na tym oddziale ze względu na niską odporność złapie wszystko i będzie miał niskie szanse przeżycia. Bo taka desperacja to mogła być tylko na skutek strachu o życie.

Gdzie są przynajmniej częściowe rekompensaty w postaci odszkodowań dla tych poszkodowanych utratą bliskich osób, rodzin ( tak jak dla rodzin tych którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, lotu który też był źle zorganizowany ) , gdzie są przeprosiny rządu i oficjalne przyznanie się do błędów organizacyjnych oraz dymisje odpowiednich ministrów i doradców "ekspertów"?  

Gdzie jest rozliczenie kierowników przychodni za ich zamknięcie a lekarzy za błędne diagnozy zdalne i brak wypisywania leków tam gdzie powinni je byli przepisać i szpitali za nieprzyjmowanie pacjentów w nagłych przypadkach ?

Wiele osób, które straciły w taki sposób bliskich, podejrzewam, że nie mówi o tym publicznie, ze względu na traumę z której nie może się otrząsnąć, cierpiąc trzymają w sobie to co, przeżywają i pamięć o wydarzeniach.

Relacje z tragicznych zdarzeń, w wyniku których ludzie stracili życie pojawiają się jednak czasem w drugim obiegu, czyli w mediach społecznościowych. 

Chciałabym tu stworzyć przestrzeń ku pamięci tych zabitych osób i dlatego by pokazać tych ludzi i przede wszystkim, że ci zabici byli ludźmi.


" mój kuzyn też umarł, ponieważ wozili go od szpitala do szpitala, żądając testu a on miał zawał, nikt nie udzielił mu pomocy "

" dochodzić w tych warunkach winnych to droga przez mękę, przeżywać to wszystko na nowo to człowiek musiałby mieć żelazne nerwy i zdrowie, nic nie wróci życia, moja refleksja - po co się robi testy skoro one nie są miarodajne? "

( kopia z komentarzy publicznych na youtubie - Maria Majka ) 


Ta pani pisała o dochodzeniu winnych, winni są ci którzy organizowali tak służbę zdrowia w czasie pandemii czyli rząd i ministerstwo a także doradcy i eksperci. 

W ramach dochodzenia sprawiedliwości i pociągnięcia do odpowiedzialności za śmierć tego pana, Bliscy powinni zgłosić sprawę do ubezpieczyciela szpitali z tytułu odpowiedzialności cywilnej, w których odmówiono  pomocy ( z tytułu zaniechania a nie błędu medycznego jako takiego ) a także zgłosić do NFZ bo płaci się składki za które nie otrzymało się należnej pomocy, to na początek. A potem pozew z kodeksu karnego wobec dyrektorów szpitali i do Izb lekarskich z tytułu odpowiedzialności zawodowej.


O odpowiedzialności karnej lekarzy > TUTAJ 


Jednak nawet tutaj prawo jest tak ustawione, że ofiary błędów lekarskich czy ich rodziny mają utrudnione pozyskanie odszkodowania ze względu na zbyt krótki czas na złożenie wniosku, to jest chyba 3 lata obecnie ( ale muszę sprawdzić ) , a dla wielu to może być za krótki czas by się podnieść emocjonalnie po śmierci bliskiej osoby, lub podreperować zdrowie fizycznie po błędzie lekarskim by móc myśleć o pociągnięciu do odpowiedzialności ( choćby finansowej z ubezpieczenia ) winnego a przede wszystkim siły psychiczne i fizyczne na to.

Jednak w przypadku obecnej sytuacji to rząd odgórnie powinien wypłacić z kasy państwa ogromne odszkodowania i jak wyżej odpowiedzialność powinna zaskutkować dymisjami i odpowiedzialnością karną za decyzje i łamanie konstytucji.





25 cze 2021

Sobótkowe niedorozumienia męsko - damskie

Sobótkowe niedorozumienia męsko - damskie


Z 21 na 22 czerwca była najkrótsza noc roku, czyli starosłowiańskie święto Sobótki  ( Noc Kupały , Palinocka , Noc Świętojańska ) i tak mi się skojarzyło o męsko damskiej komunikacji:


Dziewczyna zapytała chłopaka:

- Lubisz mnie?

On powiedział - nie.  

Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.

- Nie.

Zapytała wiec jeszcze raz:

- Jestem w twoim sercu?

- Nie.

Na koniec zapytała: 

- Jakbym odeszła, to byś płakał za mną?

Powiedział, że "nie".


" Smutne " - pomyślała dziewczyna i odwróciwszy się zamierzała odejść.

Złapał ją za rękę i powiedział: 


- Nie lubię Cię, tylko Cię kocham. Dla mnie nie jesteś ładna, tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, Ty jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą, tylko umarłbym z tęsknoty.

 


Zdarzały mi się niedorozumienia  z mężczyznami na których mi zależało, które jednak kończyły się niestety smutniej...bo nie było szansy ( ze względu na późniejszy nagły brak kontaktu, albo brak dobrej woli drugiej strony ) wyjaśnić by druga strona zrozumiała tak jak to było w intencji a nie przez pryzmat swoich jakiś ran, urazów, ego, wychowania, czy innych czynników.




16 maj 2021

Wczesnym świtem...

Wczesnym świtem...


Przed 6 rano i takie niesamowite spotkanie z koziołkiem , samcem sarny. Był dość blisko, zdjęcie robiłam z samochodu, sarny nie boją się samochodu. 

Stał bardzo długo patrząc na nas i nie ruszając się, przez chwilę miałam wrażenie, że ktoś postawił rzeźbę na swojej działce leśnej. Kiedy wyszłam z samochodu, mając nadzieję, że będzie pozował nadal, czmychnął w zarośla i tyle go widziałam. 

Byłam w tym lesie ponownie, kilka godzin później, radiowozem z policjantką ( to inna historia ) i powiedziała, że w tym miejscu w czasie poranków jest pełno saren i jeleni.


Zdjęcie technicznie kiepskawe, bo niestety nie dysponuję dobrym aparatem.


9 maj 2021

Stop dla GMO - aktualizacja co nam funduje rząd - dopisek

Stop dla GMO - aktualizacja co nam funduje rząd 

 (artykuł z 5.05.2017 )  dopisek na dole artykułu :: 9.05.2021 


Kolejny "polski" rząd chce nam zafundować uprawy GMO ( jakby nie wystarczyło że GMO jest już w produktach jako składnik , że jest w paszy dla zwierząt , że dzięki podpisaniu CETA będzie sprowadzana żywność GMO ze stanów i Kanady bez ograniczeń !), w celu przejęcia całkowitej kontroli żywności przez Monsanto, czyli władzy nad nami, i w celu holokaustu narodu polskiego ( choroby , rak, śmierć, bezpłodność )

Własnie odbyło się w sejmie drugie czytanie proponowanej ustawy wprowadzającej na teren Polski uprawy GMO.

Wyraź sprzeciw TUTAJ 


Dopisek aktualizacja :


Rozmowa z panią Jolantą Dal z koalicji Polska Wolna od GMO, która opisuje ze szczegółami jak posłowie rozgrywają ( tak to właściwe słowo) kwestie wprowadzenia GMO do Polski powołując się na NIEISTNIEJĄCE regulacje UE. ( notabene tak samo było jak wprowadzono ustawę o licznikach inteligentnych w domach mieszkalnych, również dyrektywa unijna nie nakazywała a zalecała jedynie, natomiast media, rząd i posłowie wciskali kit Polakom że unia nakazała )

W konsekwencji, mimo sprzeciwu społecznego przygotowali zapisy ustawy o GMO, które dopuszczają tworzenie stref GMO w Polsce.

Dzisiaj odbyło się posiedzenie Podkomisji w sprawie nowelizacji ustawy o GMO.

Widać jasno, że kolejny rząd pracuje na rzecz koncernów a nie na rzecz Polaków, mimo ciągłych deklaracji troski o zdrowie i dobrobyt Polaków.

Wcześniejsze deklaracje ministra:

Prof. Jan Szyszko podczas posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska Zasobów Naturalnych i Leśnictwa i Komisji Rolnictwa , 21.04.2017 r.

"Będę stał na stanowisku, że Polska ma być całkiem wolna od GMO. Obojętnie, który minister będzie szefem resortu.....Polska musi być wolna od GMO nie tylko w teorii"

A tutaj realne działanie wręcz przeciwne:




Dopisek 9.05.2021


Przeglądałam stare posty i widzę, że kolejne nagranie zablokowane, żałuję, że nie ściągnęłam tego na dysk, teraz tak będę robić. ( kopie bloga robię regularnie ) Jest już gorzej niż za PRL-u.

Filmy najlepiej przestać wrzucać na youtube a zacząć na bitchute.com , tam jeszcze nie ma cenzury niewygodnych faktów.  Zrobiłam sobie również kanał tam dla bloga : 


Taka blokada filmów z konkretnych tematów działa jednak na niekorzyść decydentów, ponieważ daje do zrozumienia, że na nagraniu była prawda. Sami sobie tą cenzurą strzelają w stopę. 


6 maj 2021

Petycje - ważne dla Narodu polskiego

Petycje - ważne dla Narodu polskiego


Jedna o natychmiastowe dopuszczenie do stosowania amantadyny ( lek Viregyt - K ) w leczeniu covid-19:

TUTAJ : Amantadyna - natychmiastowe dopuszczenie do leczenia w Covid 19 

 

Druga z ważnymi pytaniami do Ministra Zdrowia odnośnie szczepień :

TUTAJ: List Otwarty -- Trzy pytania naukowców i lekarzy do Ministra Zdrowia w sprawie bezpieczeństwa i skuteczności szczepień na SARS-CoV-2.

 

 I trzecia:

TUTAJ: W SPRAWIE OBOWIĄZKU SZCZEPIEŃ NA COVID19 w WAŁBRZYCHU 

 

I kolejne:

TUTAJ : Lekarze bez cenzury

List otwarty polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów 

Sprzeciw przeciwko udziałowi w spisie powszechnym 2021 

 

Zwłaszcza proszę o poparcie tej inicjatywy ( napiszę kiedys o tym problemie oddzielny artykul na blogu ) :

 

Zwiększamy dostępność do toalet dla kobiet 

 

Zachęcam do zaglądania na portale z petycjami i wspieranie tych, którzy zamiast komentować jedynie na FB próbują działać.