Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > Uroda > zdrowe włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > Uroda > zdrowe włosy. Pokaż wszystkie posty

21 kwi 2016

Naturalny szampon do włosów i peeling do ciała - indyjskie orzechy piorące ( aritha )

Naturalny szampon do włosów i peeling do ciała  - indyjskie orzechy piorące (aritha )



O indyjskich orzechach piorących ( aritha ) słyszałam już dawno, że do prania, mycia włosów i mycia się,  ale jakoś zwlekałam z wypróbowaniem ich. Potem od znajomej, która ich używała zamiast proszku do prania, dowiedziałam się, że w praktyce dobrze się sprawdzają w tym celu.
Postanowiłam wreszcie spróbować w obu celach, do prania i do mycia włosów.

Orzechy piorące są od tysięcy lat używane w kosmetyce. Używa się ich do prania, w pielęgnacji ciała i jako środka czyszczącego. Pochodzą z natury i nie są poddawane żadnej chemicznej obróbce, dlatego ścieki z nich ulegają biodegradacji i nie zatruwają środowiska, wody i gleby a co za tym idzie nie zatruwają chemią naszego pożywienia i nie trują nas potem przez jego spożywanie.
Zanim trafią do sprzedaży są rozłupywane, pozbawiane środka, a następnie suszone, aż do uzyskania ciemnego koloru.
Zmielone na proszek są naturalnym środkiem oczyszczającym, polecanym przez ekspertów Ajurwedy, jako, że dokładnie myją włosy, odblokowują pory i pomagają skórze lepiej oddychać.
Zakupiłam więc orzechy w całości nierozdrobnione ( do prania ) i w formie proszku ( do mycia włosów, z firmy Banjara's , w opakowaniu 5 saszetek po 20 g, cena ok. 7 zł  za 100 g , ale pewnie są też inni producenci ).


Co się z tym robi


Proszek z arithy należy zalać w miseczce gorącą wodą, tak by otrzymać konsystencję papki (można dodać zagęszczacza np. miodu lub żelu z aloesu, wtedy podobno papka będzie się lepiej rozprowadzała, ja jednak niczego nie dodawałam ).
Ma ona niezbyt przyjemny zapach, którym nie należy się zrażać, ponieważ potem zginie. Konsystencja też jest dziwna, bo dotykowo mamy wrażenie peelingu, nie jest to gładka masa tylko ma jakby ziarenka.

Na dobrze zwilżone włosy nakładamy papkę ale nie masujemy włosów tak jak normalnym szamponem, obchodzimy się z włosami delikatnie, bardzo leciutko wymasować przy samej skórze.  

Papkę zostawiamy na 15- 20 minut. Po tym czasie dobrze spłukujemy.

20 gram proszku starcza na krótkie, lub półdługie włosy. Do dłuższych włosów trzeba wziąć więcej proszku.

Na koniec jak zwykle spłukałam włosy wodą z octem jabłkowym.


Efekt


Byłam ciekawa efektu i muszę powiedzieć, że był powyżej oczekiwań. 
Zdziwiłam się, że włosy dobrze się umyły. Poza tym były bardziej puszyste niż po myciu żółtkiem jaja ( po jajku są jakby nieco "cięższe" > zobacz TUTAJ )  a tak samo miękkie i miłe w dotyku, błyszczące. 
Wrażenie na plus.
Jedyną wadą dla mnie jest sposób nakładania i trzymania papki przez 20 minut na głowie, co przy długich włosach jest problematyczne.
Ten szampon polecany jest raczej do włosów przetłuszczających się, żółtko bardziej przyjazne do włosów wysuszonych , zniszczonych, ze względu na to, że jest jednocześnie odżywką. 

Na pewno będę go stosować zamiennie z żółtkiem, zwłaszcza wtedy jak będzie mi zależało na puszystości włosów. Niezbyt jednak często ( może raz na dwa tygodnie ) , bo moje włosy nie przetłuszczają się za bardzo i raczej potrzebują odżywki żółtkowej.

W każdym razie polecam wypróbować :)


Skutki uboczne


Resztkę papki w ramach eksperymentu wykorzystałam do umycia twarzy. Świetnie umyła i zadziałała jako peeling, cera była czysta i gładka w dotyku. Też będę używać w taki sposób.

Do mycia ciała można stosować również wywar z całych orzechów. Mamy wtedy płyn do mycia ciała zamiast peelingującej papki.





20 lis 2015

Wyciąg z korzenia pokrzywy - wzmocnienie włosów

Wyciąg z korzenia pokrzywy - wzmocnienie włosów



Recepturę dostałam dawno temu od śp.cioci.
Przez jakiś czas używałam ale chyba za krótko, butelka przechowała się długo, wyciąg nabrał delikatnego ładnego zapachu.  Obecnie ponawiam stosowanie. Wypróbujcie sami. 

Świeże korzenie pokrzywy ( najlepiej wiosenne ale mogą być jesienne, z rejonów niezanieczyszczonych, ponieważ pokrzywa kumuluje szkodliwe substancje ze środowiska, dlatego wewnętrznie powinniśmy stosować tylko młode rośliny ) myjemy, rozdrabniamy i zalewamy octem w proporcji 1:3 , odstawiamy na klika tygodni w ciemne miejsce aż ocet naciągnie sokiem z korzeni i nabierze łagodnego zapachu. Przefiltrować.
Smarujemy skórę głowy 2 razy w tygodniu.

Nieco zmodyfikowaną recepturą jest dodanie do tego octowego wyciągu z korzenia pokrzywy, wodnego odwaru z ziela suszonego lub świeżego ( wiosennego ) przygotowanego z 2 łyżek ziela na 2 szklanki wody i gotowanego przez 5 minut. Odwar mieszamy z powyżej przygotowanym wyciągiem octowym w proporcji 1:1.
Wcierać w umyte włosy. Po 1 godzinie spłukać czystą wodą.

Stosować na : wypadanie włosów, łupież, łamliwość włosów.
Woda octowo - pokrzywowa jest ponoć też dobrym środkiem na trądzik przy skórze łojotokowej, z wągrami, rozszerzonymi porami, dla skóry zwiotczałej.


> Tutaj : Naturalny szampon z żółtek jaj


13 kwi 2015

Naturalny szampon z żółtek jaj - zdrowe włosy

Naturalny szampon z żółtek jaj - zdrowe włosy



Kiedyś sporo chorowałam, brałam często różnego rodzaju antybiotyki, miało to wpływ negatywny również na włosy. Potem kłopoty z tarczycą dobiły je. Stały się suche, wypadały na potęgę. Zaczęłam samoleczenie metodami naturalnymi i świadomie zrezygnowałam ze wszystkich właściwie pielęgnacyjnych kosmetyków chemicznych z drogerii. Zastąpiłam je naturalnymi.
Będę stopniowo opisywać swoje doświadczenia w tym temacie.

Szampon z żółtek jaj


Włosów nie myjemy w zbyt ciepłej wodzie, zwłaszcza jeśli się przetłuszczają, generalnie nie lubią
wysokich temperatur. Z tego samego powodu nie polecam suszyć suszarką w gorącym powietrzu, najlepiej jak wyschną same a jeśli nie mamy czasu czekać, to przynajmniej użyć mniej gorącego powietrza z suszarki.

Włosy doskonale myje się surowymi żółtkami jaj. Nie pienią się prawie, ale zawierają delikatną substancję myjącą ( lecytyna która jest emuglatorem tłuszczu z wodą i dzięki temu myje, dodatkowo zmiękcza, nawilża i zamyka łuski włosów ), w dodatku dostarczają skórze i włosom substancji odżywczych.
Do umycia długich włosów wystarcza mi jedno żółtko, jeśli są bardziej zabrudzone to dwa ( włosy do pasa ). Proponuję jednak wypróbować samemu jaka ilość dla Ciebie będzie bardziej odpowiednia.
Roztrzepuję dokładnie żółtko w małym garnuszku ( można na kogel- mogel, wtedy jest go "więcej" i staje się puszyste i lepiej się rozprowadza ), namaczam włosy, nabieram trochę żółtka na dłoń i delikatnie masuję najpierw tuż przy skórze, potem dalej. Jest to najważniejsza czynność, bo przy takim masowaniu uruchamiamy emuglację wody, tłuszczu i żółtek, czyli oczyszczanie. Dobrze jest chwilę pozostawić wmasowane żółtko przed spłukaniem i będziemy mieć w jednym szampon i odżywkę. Potem znów zwilżamy i masujemy przez chwilę.
Na początku może wydawać się, że takie mycie będzie nieskuteczne ponieważ brak piany ale to pozory.

( Pianę powodują w szamponach i mydłach substancje jak SLS i SLES, jej pojawienie się sprawia wrażenie, że mydło czy szampon skutecznie usuwa brud, substancje te są jednak niekorzystne dla naszej skóry i włosów. Więcej informacji na temat szkodliwych składników kosmetyków TUTAJ )

Po umyciu żółtkiem spłukuję włosy dokładnie letnią wodą ( zbyt ciepła woda wiąże żółtka i nie wypłukuje zanieczyszczeń, których się chcemy pozbyć). Na końcu, ze względu na to , że mam długie włosy i trudno potem mi je rozczesać,  spłukuję wodą ( biorę miękką, przegotowaną, raczej chłodniejszą niż za ciepłą ) z domowej roboty octem jabłkowym ( przepis > TUTAJ ). Dzięki temu łuski włosa się dodatkowo wygładzają, ocet ponad to działa antybakteryjnie, włosy lepiej się rozczesują i zyskują połysk. Do ostatniego płukania możesz użyć też wody z cytryną. Jak akurat nie mam to spłukuję zwykłą wodą.
(Włosy powinny mieć kontakt wyłącznie z substancjami, których ph mieści się w określonym przedziale (4-8) , więc można sobie zmierzyć papierkiem lakmusowym czy nie mamy za kwaśnego roztworu, ja nie mierzę, bo dodaję octu i soku w niewielkiej ilości )

Delikatnie wycieram włosy dociskając ręcznik i suszę. Rozczesuję po wyschnięciu, wtedy są mniej podatne na mechaniczne zniszczenia od naciągania szczotką.

Po zastosowaniu takiego naturalnego szamponu z żółtka włosy są miękkie, puszyste, po systematycznym myciu poprawia się połysk. Włosy mi się wzmocniły i przestały tak bardzo wypadać.
Dobry efekt zależy od ilości użytych żółtek adekwatnie do długości włosów, dobrego wymasowania skóry i włosów przy myciu. Włosy przed myciem obciążone lakierami, trudno zmywalnymi preparatami stylizującymi może być trudno umyć jednokrotnie używając żółtka.

Gdzieś przeczytałam, że zbyt częste mycie włosów żółtkiem z jaj ( częściej niż raz w tygodniu) może wysuszyć włosy ( ze względu na dużą ilość protein które zawierają ) , myję dwa razy w tygodniu i nie zauważyłam u siebie takiego efektu.

Z żółtka można też robić maski na włosy ( dodając oliwy, nafty ) ale ja ich nie stosuję ponieważ przy systematycznym myciu żółtkiem ( 2 x w tygodniu) wystarcza mi to, żeby włosy miały dobrą kondycję.

Pamiętaj jednak, że kondycja włosów w dużej mierze zależy od kondycji organizmu, stanu wewnętrznego. Zaburzenia zdrowia wpływają na włosy i cerę, dieta również , pielęgnacja ma za zadanie wspomagać, kondycjonować. 
U mnie poprawiając stan zdrowia poprawiłam stan włosów, żółtka jednak pomogły wcześniej nie doprowadzić ich do stanu krytycznego i teraz pomagają odbudowywać i utrzymywać w dobrej kondycji.


> Tutaj : Wyciąg z korzenia pokrzywy na wzmocnienie włosów

> Przepis na domowy ocet jabłkowy > TUTAJ

> Naturalny szampon z piorących orzechów indyjskich > TUTAJ