Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > pożywienie > roślinne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > pożywienie > roślinne. Pokaż wszystkie posty

14 gru 2021

Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i wege wersja tego przepisu - łatwo, szybko i smacznie

Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i  wege wersja tego przepisu - łatwo, szybko i smacznie.

 

Na blogu podaje przepisy, które albo są w mojej rodzinie od lat praktykowane i dopracowane, czyli tzw. rodzinne, przepisy które przywiozłam z podróży, albo takie,  które skądś tam dostałam, wyszperałam, wypróbowałam, albo mnie poczęstowano,  smakowało i myślę, że warto przekazać je innym. 

Tym razem z tej ostatniej grupy danie z kuchni śródziemnomorskiej dla tych, którzy nie mają zbyt dużo czasu na zrobienie obiadu czy kolacji albo niezbyt potrafią gotować a chcą zjeść coś smacznego, czy po prostu akurat gorzej w danym dniu się czują i potrzebują coś treściwego, zrobić do jedzenia na ciepło i "na szybko".

 

Składniki oryginalnego przepisu:

  • 60g masła pokrojonego w kostkę
  • 300 ml śmietanki najlepiej kremówki
  • 4 łyżki soku z cytryny 
  • 1 łyżka skórki otartej z cytryny ( ja nie dawałam ) 
  • 1/2 łyżeczki esencji z anchois ( nie dawałam bo nie miałam )
  • 200g tuńczyka w oliwie z puszki , osączonego i rozdrobnionego
  • 400g suchego makaronu świderki
  • sól, pieprz

 

Proporcje składników podane są na 4 porcje, więc trzeba sobie zmniejszyć jeśli gotujecie dla mniejszej ilości osób. Ja brałam proporcje na "oko" , nie trzymałam się ich tak rygorystycznie jak w przepisie. Nie dałam anchois bo uznałam że zbytni luksus jak dla mnie, ale za to udało mi się kupić tuńczyka w oleju w słoiczku szklanym a nie w puszcze. ( kupowałam w Market Polo, w innych marketach nigdy nie widziałam ryb w słoiczkach niestety )

Pamiętajmy, że puszki są od środka powleczone bisfenolami ( nie tylko "a" ) i innymi plastikami które nie są dobre dla naszego zdrowia ( o czym pisałam > TUTAJ ) , tak więc w puszkach staram się nie kupować, szukam w słoikach albo nie kupuję wcale. Polecam wszystko w szkle jeśli możecie u siebie taką żywność kupić ( klienci powinni naciskać na sklepy bo producenci produkują ale kierownicy sklepów, produktów w szklanych opakowaniach nie zamawiają )

Nie dałam też otartej skórki z cytryny ze względu na to, że owoce cytrusowe konserwowane są chemią by przeleżały w magazynach ( poczytajcie w markecie czym to pryskają ) więc lepiej tego nie jeść ze skórką, no chyba, że ktoś ma dostęp do cytryn bio. 

Jeśli chodzi o makaron to w przepisie jest świderek ale dałam zwykły makaron z szerszą wstążką, możemy dać taki jaki akurat mamy, w tym nawet razowy, też będzie smaczne. 


Przygotowanie:

 

Wstawić garnek wody lekko osolonej ( solimy pod koniec gotowania jak zacznie wrzeć, kiedy wsypiemy sól na początku wtedy dłużej się gotuje )

W czasie gdy woda na makaron będzie się gotować, na patelni roztopić masło, mieszając dodać śmietanę i sok z cytryny, gotować na małym ogniu 2 minuty cały czas mieszając aż sos lekko zgęstnieje. Dodać skórkę z cytryny i esencję anchois ( ja nie dodałam ).

Do garnka z gotującą się wodą wrzucić makaron i gotować al dente zgodnie z czasem określonym na opakowaniu ( zwykle 10-12 min. ). Po ugotowaniu dokładnie odsączyć.

Do makaronu dodać sos, wymieszać aż makaron będzie pokryty sosem, dodać tuńczyka, doprawić solą i pieprzem jeśli potrzeba i delikatnie ale dokładnie wymieszać aby z tuńczyka nie zrobiła się "ciapa".

Przełożyć na półmisek, posypać świeżą ( lub mrożoną ) natką pietruszki. Podawać ciepłe. 


Wersja wegetariańska tego przepisu:

 

Robimy wszystko tak samo jak wyżej, tylko zamiast tuńczyka i anchois dajemy 150 g oliwek bez pestek. Dodatkową "moc" zyskamy jeśli dodamy odrobinę papryczki chili ( jeśli ktoś lubi ostrzejszy smak )


Moje wariacje:

 

Ten przepis można również zmodyfikować i zamiast makaronu wykorzystać ryż, myślę że też będzie bardzo dobrze komponował się smakowo z tuńczykiem i sosem cytrynowym.

Inny mój pomysł na modyfikację to zamiast tuńczyka dać krewetki, zarówno do makaronu jak i ryżu, z tym samym sosem cytrynowym. 

Jeszcze tych opcji nie wypróbowałam ale z pewnością wypróbuję i podzielę się jak smakowało.


Fajnie gdy podzielicie się wrażeniami smakowymi. Smacznego




7 wrz 2021

Zapiekana faszerowana cukinia

Zapiekana faszerowana cukinia


Sezon na cukinię. Poniższe danie z przepisu mamy.

Składniki : 

  • cukinia
  • marchewka
  • kalafior
  • nać pietruszki
  • cebulka
  • pieczarki
  • pieprz, sól
  • zioła przyprawowe do wyboru ( np. prowansalskie, bazylia, estragon lub inne) 

 

Cukinię myjemy, obieramy ze skórki, wydrążamy np. łyżeczką środek z ziarnkami, uważając by nie przebić dna. Lekko solimy.

Przygotowujemy farsz:

Warzywa myjemy, obieramy. Ścieramy na tarce na grubych oczkach ( można drobno posiekać jeśli ktoś woli większe kawałki ) marchewkę, kalafior, pieczarki, cebulkę drobno kroimy, nać pietruszki siekamy. Solimy, pieprzymy, dodajemy zioła przyprawowe.  Dusimy na maśle z 10-15 minut.

Nakładamy farsz do wydrążonych cukinii. Cukinie układamy na posmarowanej tłuszczem  lub wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, zapiekamy w piekarniku aż będą miękkie.

Podajemy z sosem pomidorowym

cebulkę drobno kroimy, podsmażamy na tłuszczu na patelce lub rondelku , dodajemy pokrojone w kostkę pomidory, solimy, pieprzymy, dodajemy zioła prowansalskie, lub bazylię lub takie jakie kto lubi. 

Zamiast pomidorów można wykorzystać przecier pomidorowy lub gotowy sok ze sklepu doprawiając go ziołami i dodając przesmażoną cebulkę.

Można podawać z ryżem lub jeść cukinię faszerowaną samą.

Smacznego.



11 maj 2018

Magdus - oryginalny przepis syryjski

Magdus - oryginalny przepis syryjski



To coś syryjskiego ( w innych krajach arabskich też popularne) , czego nie tylko nazwa mi się podoba, ale także bardzo lubię smak. Jedna z moich ulubionych rzeczy do jedzenia, choć jadłam to rzadko.

Są to bakłażany faszerowane papryką i orzechami włoskimi, leżakowane w oliwie/oleju. Jakiś czas temu miałam mini dostawę z Syrii  oryginalnych magdusów i chlebka arabskiego dla połechtania podniebienia (fotka obok) (tak pomimo, że toczy się tam wojna, jednak w rejonach kontrolowanych przez legalną władzę syryjską, ludzie w miarę normalnie żyją, nie licząc miast tak bardzo "stłuczonych" jak np. Aleppo) , mniaaam...

Jest to jedzonko dość trudne w przygotowaniu niestety.


Pamiętam, jak przyglądałam się i pomagałam w  przygotowywaniu magdus, te wieki temu, gdy byłam w Syrii. Po nafaszerowaniu bakłażanów, leżały one na tarasie przez kilka dni przykryte płócienną ściereczką i "odciekały" i "odparowywały z wody, przy okazji lekko kisły. Codziennie wycierało się je płócienną szmatką z nalotu, który pojawiał się na powierzchni. Dopiero potem wsadzało się je do słoja i zalewało oliwą.  
Tam robią je na zimę, ponieważ jest to rozgrzewająca potrawa a i dość kaloryczna.
Sezon na bakłażany będzie we wrześniu.


W Polsce ze względu na klimat jest to raczej niewykonalne. Podam tutaj więc przepis na wykonanie ich w warunkach polskich. 
Proporcje składników na 13 bakłażanków wielkości mniej więcej 10-15 cm ( 15 cm to niestety za duże ale mniejszych nie miałam gdzie kupić ) 
Lepiej robić od razu więcej sztuk, jeśli ktoś ma rodzinę, bo czasochłonne, pracochłonne a potem się fajnie szybko je ;)

Składniki:


  • 13 bakłażanków jak najmniejsze i jak najszczuplejsze
  • 10 sztuk papryki słodkiej czerwonej podłużnej (owalnej może mniej?)
  • 5-6 sztuk papryczki chili
  • 10-15 dkg. orzechów włoskich
  • sól
  • oliwa z oliwek lub olej słonecznikowy ( lub jaki sobie chcecie ale z rzepaku sypanego tuż przed zbiorem "Roundup"-em, czyli glifosatem nie polecam)
  • duży słój
Robiłam je teraz pierwszy raz, ponieważ wcześniej nie było tutaj w sprzedaży takich małych bakłażanów. Dopiero niedawno otworzono tu sklep z produktami greckimi i można kupić bakłażany w nieco mniejszym rozmiarze, chociaż i tak jak na magdusy są jeszcze za duże, ale cóż fajnie że chociaż takie są. Można robić z tych ciemniejszych lub jaśniejszych , jak na fotce. Ciocia stwierdziła, że te jaśniejsze są delikatniejsze i mają mniej wody ( i faktycznie w trakcie przygotowywania widać było, że ciemniejsze sa jakby bardziej wodniste, krócej też się gotują ) 
Ja zdecydowałam się zrobić i z tych i tych, potem porównać które lepiej mi zasmakują. Pamiętam smak tych ciemnych bo tylko z takich jadłam. Bakłażany powinny być jak najmniejsze i szczuplejsze niż grubsze ( łatwiej odciskać wodę )


Bakłażany dokładnie myjemy, wrzucamy do garnka z gotującą się wodą, na 10-15 minut. Przyciskamy czymś by nie wypływały na powierzchnię. Miękkość oceniamy tuż przy zielonej szypułce, nie mogą się przegotować i być zbyt miękkie. Te ciemniejsze gotują się szybciej , jaśniejsze wolniej.

Wyjmujemy z garnka, wkładamy do zimnej wody i oddzielamy delikatnie szypułki z ogonkiem. Ja skrobię małym nożykiem. Trzeba uważać by nie przedziurawić i nie poszarpać bakłażana przy szypułce.


Odsączamy.

Robimy lekkie nacięcie na ok. 4-5 cm, wzdłuż jednej strony każdego bakłażana, wyciskamy ręką z wody, ale uważając by nam bakłażany nie popękały. Trzeba to robić naprawdę sprytnie i z wyczuciem, naciskając ręką najlepiej od brzegów ku środkowi, czyli nacięciu.  
Po odciśnięciu z wody nacieramy w środku solą.

Układamy bakłażany nacięciem do dołu np. na desce ( najlepsza by była z wywierconymi otworkami by spływała woda)  albo sicie, nakrywamy płócienną ściereczką i przygniatamy czymś ciężkim. Ja wykorzystałam do tego dwie deski do krojenia, brytfannę do pieczenia na wierzch i całość przygniotłam ceramicznym kamieniakiem do kiszenia kapusty, do niego włożyłam 3 litrową bańkę do mleka z wodą i jeszcze przycisnęłam kamieniem :D
Tak powinno stać jakąś najlepiej dobę i najlepiej by było chłodno ( u mnie stało trochę krócej i na noc zostawiłam przy otwartym oknie )  

Jest to bardzo ważny etap, ponieważ bakłażany muszą zostać dobrze wyciśnięte z wody, gdyż jeśli zostaną zbyt wodniste, to potem po włożeniu do oleju mogą robić się kwaskowe, ukisną jak kiszone ogórki i mogą nie być takie smaczne, ( choć to kwestia smaku, niektórzy lubią kwaśniejsze inni mniej ) 
Z tego też względu niedostatecznie odciśnięte z wody bakłażany raczej nie mogą być zbyt długo przechowywane w oleju, trzeba je szybciej zjeść.




W międzyczasie przygotowujemy farsz.

Paprykę dokładnie myjemy,  wykrawamy ziarna. Czosnek obieramy z łusek i razem z papryką przekręcamy przez maszynkę do mięsa, na średnich oczkach ( u siebie przekręcałam na tych co leżą obok maszynki ale jak ktoś lubi duże kawałki w farszu może przekręcić przez większe )


Z powstałej masy, dobrze odciskamy sok na sitku, czyli znów pozbywamy się jak największej ilości wody.


Do papryki dodajemy posiekane orzechy włoskie ( jedni siekają drobniej inni grubiej, rzecz gustu)
Solimy nadzienie. Próbujemy, czy nam odpowiada na "ostrość" i "słoność", jak smakuje to ok, jak czegoś za mało to dodać.

Faszerujemy delikatnie, by bakłażany nie popękały, warto pomóc sobie palcami i podepchnąć farsz w zakamarki. 
Jeśli ktoś ma wrażliwą skórę, a lubi "na ostro" i dał więcej papryki chili, to może warto założyć rękawiczki do robót spożywczych, bo ostra papryka może podrażniać. To już każdy musi wyczuć. Ja pracowałam bez rękawiczek bo nie lubię bardzo ostrych potraw.


Coś mi to przypomina... ;) 
Łączymy dobrze brzegi bakłażanów, by nie było widać farszu i by nam się potem nie wysypał.


Układamy nafaszerowane bakłażany rozcięciem w dół i znów przyciskamy na kilka godzin, tym razem nie za mocno, by znów odciekła woda.

W całym tym procederze maltretowania bakłażanów chodzi o to, by  na każdym etapie dobrze odcisnąć je z zawartej w nich wody. Im mniej będzie wody tym będą mniej kwaśne ( smaczniejsze)  i będzie je można dłużej przechowywać.



Wkładamy do słoja rozcięciem do góry , lub na bok i zalewamy oliwą lub olejem ( bardziej ekonomicznie, ja zalałam słonecznikowym) by zakryć całość. 

Do 3 litrowego słoja weszło mi 13 bakłażanków i był jak widać na zdjęciu, niepełny. 
W małych ilościach nie ma sensu ich robić bo za bardzo czasochłonne. Myślę , że zmieściły by się  jeszcze z cztery.

Olej może się podnosić ( jak będzie woda z bakłażanów). W przepisie mam "gdy oleju ubędzie (w sensie poziomu), to są dobre do jedzenia". Jednak u siebie nie zaobserwowałam podnoszenia i spadku poziomu oleju.

Dobrze jest przechowywać w lodówce albo chłodnym miejscu.


Czas na degustację. Wyszły dobre jak na pierwszy raz. W/g mnie lekko kwaskowe ( ciekawe czy będą bardziej kwaśne po kolejnych  kilku dniach ...), choć inni tego nie czuli.
Następnym razem postaram się jeszcze lepiej odcisnąć z wody i może dodam odrobinkę więcej chili.



Powodzenia i smaczego ;)

Jeśli nie macie możliwości czy cierpliwości robić samodzielnie magdusów, to polecam kupne produkcji libańskiej. Można kupić w sklepach wysyłkowych, zwykle są w puszkach ale te libańskie widziałam w słoikach. Nazwy firmy, tej która produkuje dobre w smaku nie pamiętam, jak sobie przypomnę to napiszę.
Nawet jeśli nie tej konkretnej firmy, to i tak warto kupić i popróbować.

W Palestynie w marketach jak patrzyłam, to były w dwóch opcjach, na ostro i łagodniejsze. Niby kupiłam łagodniejsze a i tak mi ryjek wykręcało przy jedzeniu :D

Różnie można trafić, ale kupowałam libańskie w Polsce i w UK i tu i tu były smaczne., więc dlatego tego kraju polecam jak już.


PS. 

Po degustacji moich magdusów przez autochtonów stwierdzono co następuje:

Smakowały. Było zdziwienie, że wyszły mi takie dobre za pierwszym razem, bo nawet autochtonom nie wychodzą często dobre i wielu z nich po prostu nie robi domowych magdusów. Potrawa jest trudna bo za dużo zmiennych, które mogą ją popsuć.

Na ichni smak za mało ostre  bo lubią na ostro ( na mój jak wyżej napisałam też troszkę, nie dodałam jednej paryczki chili z przepisu, następnym razem dodam ;) ) i troszkę za krótko gotowałam, mogły być być odrobinę bardziej miękkie...ale cóż, to bardzo trudno wyczuć jak długo gotować, niby wydawały mi się już gotowe jak badałam widelcem w garnku, czy miękkie.

Ale i tak jestem z siebie dumna ;)

30 kwi 2018

Pożywna sałatka na majówkę

Pożywna sałatka na majówkę



W dodatku prosta i szybka do zrobienia.

Składniki:

  • kasza kuskus
  • kabaczek albo cukinia
  • pomidory
  • oliwki
  • sól
  • tłuszcz do smażenia
  • oliwa z oliwek opcjonalnie


Kaszę kuskus zalewamy w garnku lub salaterce osolonym wrzątkiem  ( w proporcji np.  na 1 szklankę kuskusu dajemy 1 1/4 szklanki wody ) przykrywamy i czekamy aż napęcznieje i zmięknie, trwa to ok. 5 minut. Można dodać do wody nieco oliwy z oliwek lub innego tłuszczu by się nie zlepiała.

Kabaczek lub cukinię myjemy, obieramy lub nie i kroimy w kostkę. Dusimy chwilę na tłuszczu na patelce ( można podlać odrobiną wody ) aż zmięknie.

Pomidory obieramy ze skóry lub nie, kroimy w kostkę. oliwki kroimy na plasterki lub ćwiartki .

Kabaczek, pomidory, oliwki dodajemy do kaszy kuskus, doprawiamy solą i ewentualnie odrobiną oliwy z oliwek. Mieszamy. 
Umieszczamy w szklanym zamykanym pojemniczku lub pudełeczku z polipropylenu ( plastik oznaczony nr.5 ) wolnego od bisfenolów ( bisfenol free) i możemy zabrać w teren. Nie zapomnijcie o widelcu ;) 

Smacznego i udanej majówki ;)


10 lis 2017

Ziemniaki w skórkach z sosem cytrynowo-czosnkowym

Ziemniaki w skórkach z sosem cytrynowo-czosnkowym



Tym razem ziemniaki na obiad, trochę inaczej niż zwykle.

Ziemniaki dokładnie myjemy, szorujemy szczoteczką albo gąbką. Przecinamy w plasterki ale nie do końca ( jak na zdjęciu).
Układamy na blasze, posypujemy rozmarynem  lub tymiankiem lub czym kto woli )

Sos

Oliwa z oliwek, cytryna, zmiażdżony czosnek. Zmieszać i ubić chwilę by składniki się ładnie połączyły w białawy sos.

Polać nim ziemniaki.

Ziemniaki tak przygotowane smakują dobrze np. z mięsem i surówką, lub bez mięsa z samą surówką, z rybą, lub z innymi dodatkami jakimi chcemy.

Smacznego.




12 kwi 2017

Jadalne rośliny ozdobne z własnego ogrodu - 2. Malwa ogrodowa

Jadalne rośliny z własnego ogrodu - 2. Malwa ogrodowa



Przyszła wiosna , kto ma ogródek zapewne już porobił w nim porządki i przygotował pod zasiewy i nasadzenia.

Nasze ogródki mogą zdobić nie tylko rośliny ozdobne, ale także takie, które oprócz tej funkcji nadają się też do jedzenia. Taką rośliną ozdobną jest malwa, która warto wziąć pod uwagę w planach ogrodowych zmian.


Kwiaty malwy przywodzą na myśl muzea wsi, czyli skanseny. Kojarzą się z drewnianymi wiejskimi
chatami, przed którymi zazwyczaj pod płotem lub oknami rosły wysokie kolorowe malwy ogrodowe.

To taki charakterystyczny, piękny kwiat dawnych polskich ogrodów, bardzo już zapomniany, jakoś stał się niemodny, rzadko można go spotkać w dzisiejszych ogródkach, a szkoda. Jest to bowiem roślina zielarska, wykorzystywana w celach zdrowotnych ( zwłaszcza malwa czarna ), ale można z jej młodych liści przygotowywać także smaczną potrawę.

Nie jest to polska potrwa, lecz syryjska tzw. melokhia,  ( molokhia, mulkhije, muluhija, moloheja, muluhija, molokhia, mululukhijah, mloukhiya, malukhijah, moroheiya ).

W oryginalnym przepisie wykorzystuje się do niej inną roślinę, która jednak w Polsce nie rośnie, można co najwyżej ją zakupić w Polsce, w sklepach z żywnością orientalną ( ale raczej chyba trudno spotkać u nas), lub np. w UK, w stanie suszonym, pod nazwą  "melokhia"

Mało kto wie, że roślinę tę można zastąpić właśnie liśćmi malwy ( można też szpinakiem ), jak również mało kto wie , że liście malwy można jeść w potrawach.

Poniżej podaję przepis egipski, tyle, że z wykorzystaniem młodych liści malwy. Oddzielnie podam przepis syryjski mojej cioci.

Znane są dwa sposoby przygotowania potrawy: jeden to taki, że gotuje się tylko zupę, drugi z gotowaniem też kury, którą podaje się oddzielnie a popija zupą.

Składniki :


  • 1/2 kg młodych liści malwy
  • 3 szklanki rosołu lub wody z kostka rosołową ( nie używam kostki rosołowej) 
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka masła
  • 2 roztarte ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki zmielonej kolendry
  • szczypta ostrej papryki lub przyprawy chili ( jeśli ktoś lubi ostrzejsze danie )

Listki malwy ( lub szpinaku) przebrać, odciąć ogonki, wypłukać w kilku wodach, osączyć, drobno posiekać.

Rosół  zagotować, włożyć liście malwy ( szpinaku), doprawić do smaku solą i pieprzem, gotować na średnim ogniu przez 10 minut.

Przygotować sos czosnkowy - Taklia: roztarty czosnek dodać do rozgrzanego masła, smażyć na małym ogniu na złoty kolor, mieszając dodać kolendrę i paprykę lub chili, smażyć dalej przez 2 minuty.

Pół szklanki zupy wlać do smażonych przypraw. Wymieszać z zupą, gotować na średnim ogniu przez 3 minuty.

Przed podaniem doprawić solą i pieprzem.


Spróbujcie, a może spodobają Wam się też malwy jako roślina ozdobna :)


Z tego cyklu:  jadalna nasturcja > TUTAJ





30 sty 2017

Pasztet z jesiennych warzyw - dynia i cukinia

Pasztet z jesiennych warzyw - dynia i cukinia



Z przepisu cioci. Można jeść bez chleba.
Smakował, ale czuję, że dobrze smakował by też z ciepłym sosem pomidorowym.

Składniki:

  • 1,5 szklanki dyni
  • 1,5 szklanki cukinii
  • 2 średnie marchewki
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1,5 szklanki tartej bułki 
  • 4 żółtka ( białek nie wyrzucać też potrzebne )
  • 2-3 łyżeczki natki pietruszki
  • sól, pieprz, vegeta ( może być domowej roboty) 

Dynię, cukinię i marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Składniki dobrze wymieszać .

Z białek jaj ubić pianę i dodać do masy, Wymieszać.

Włożyć do wysmarowanej masłem formy i piec 70 minut w 200 stopniach C.


Refleksja: być może dało by się zrobić ten pasztet bez bułki tartej, byłby bezglutenowy.....Trzeba by zrobić eksperyment.


14 lis 2016

Masala z kalafiora - potrawa indyjska

Masala z kalafiora -  potrawa indyjska



Danie z kuchni indyjskiej, bardzo smaczne ( i to nie tylko moje zdanie ), w sam raz na obiad, lub obiadokolację.
Dość łatwo się je przygotowuje. Porcja dla 2-3 osób.


Składniki:

  • 60 ml oleju 
  • 1 łyżeczka ziaren kminku
  • 1 duża posiekana cebula
  • 1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1 łyżeczka mielonych ziaren kolendry ( ja trochę zgniatam a trochę zostawiam w całych ziarnkach )
  • 1 łyżeczka mielonych ziaren kminku
  • 1/4 llub 1/2 łyżeczki proszku chili ( nie daję, ponieważ nie lubię pikantnego )
  • 2 dojrzałe posiekane pomidory bez skórki
  • 2 duże ziemniaki ( czasem daję trzy, żeby było więcej i bardziej "treściwie" ;) ), obrane i pocięte w kostki
  • 1 kalafior rozdzielony na "różyczki"
  • 120g groszku zielonego ugotowanego ( świeżego, mrożonego)  lub z puszki
  • sól do smaku
  • 1/2 przyprawy "garam masala" ( można kupić gotową, można też zrobić samemu , przepis umieszczam na dole postu )
  • 1 łyżka świeżych posiekanych liści kolendry ( nie używam w tej potrawie )
  • opcjonalnie 3 łyżki stołowe masła niesolonego masła np. klarowanego, dla bogatszego smaku

W sporym rondelku ( lub garnku)  rozgrzać olej na średnim ogniu i dosypać ziarna kminku. Jak tylko zaczną "strzelać", dodać posiekaną cebulę i smażyć przez około 5 minut, aż zmięknie.

Zmniejszyć ogień i dodać kurkumę, kolendrę i proszek chili ( ja go pomijam ). Mieszając smażyć przez 2-3 minuty, następnie dołożyć siekane pomidory. Smażyć przez kolejne 3 minuty, cały czas mieszając.

Dodać ziemniaki i zalać lekko wodą ( wody tyle, by się nie przypaliło , udusiło, ale by nie zrobiła się z tego zupa ). Zagotować, przykryć garnek pokrywką i dusić, aż ziemniaki będą pół miękkie.

Dodać kalafior, ponownie dusić pod przykryciem około 10 minut, aż ziemniaki będą miękkie i kalafior prawie też.

Mieszając dosypać groszek, sól i przyprawę "garam masala". Przykryć i dusić przez 5 minut.
Zdjąć z ognia i na koniec można dodać posiekanej świeżej kolendry ( ja nie dodaję ).


Jak samemu zrobić przyprawę "garam masala "

Składniki:

  • 1 łyżka czarnego pieprzu ( lub trochę mniej chili )
  • 1 łyżka kminku rzymskiego
  • 1 łyżeczka goździków ( czubata )
  • 1 czubata łyżeczka nasion kopru włoskiego
  • 1 łyżeczka świeżo utartej gałki muszkatołowej
  • 5 strąków czarnego kardamonu ( jedna lub półtorej łyżki sproszkowanego )
  • 8 cm kawałek kory cynamonu ( pokruszyć )

Prażyć wszystko na patelni kilka minut, potrząsając lub mieszając. Zdjąć z ognia i poczekać kilka minut.
Wsypać do młynka i drobno zmielić. Przesiać przez sitko i zamknąć w szczelnym naczyniu.



26 paź 2016

Musabaha (musebaha) jesienna z dynią

Musabaha (musebaha) jesienna z dynią



Oryginalny przepis syryjski na mussebaha ( hummus)  > TUTAJ

Poniższy przepis został zmodyfikowany przez dodanie dyni.


Składniki :

  • ciecierzyca ( groch włoski )
  • dynia ( w proporcji do ciecierzycy 1:2)
  • tahini ( thine )  - pasta sezamowa 
  • cytryna
  • 1-2 ząbki czosnku
  • można dodać szczyptę imbiru ( ja nie dodaję )

Ciecierzycę  namoczyć na noc w zimnej wodzie ( można z z niewielkim dodatkiem sody, ponieważ przyśpiesza gotowanie )
Na drugi dzień wypłukać.

Zalać wodą i gotować by była bardzo miękka. Zmiksować w blenderze ( zmielić  lub przetrzeć przez sito ).

Dynię pozbawiamy ziaren i skóry,  kroimy w kostki, dusimy w małej ilości wody do miękkości ( można też upiec w piekarniku ), po czym miksujemy na gładką masę

Tahini ( dobieramy ilość do smaku ), jeśli jest bardzo gęsta, to ucierać dodając wodę z grochu aż będzie biała, następnie dodać sok z cytryny ( kierujemy się własnym smakiem ) i razem zmiksować z grochem i dynią

Na końcu, do miksowanej masy, dodać 1-2 zmiażdżone ząbki czosnku.

Podawać na miseczce, polaną oliwa z oliwek. Jemy z pieczywem arabskim, lub pitą grecką, albo polskim chlebem najlepiej razowym ale dobrze smakuje też z bułką.



Sałatka dla leniwych i niecierpliwych

Sałatka dla leniwych i niecierpliwych


Nazwałam tak tę sałatkę, ponieważ znaczna część produktów jest w puszkach, więc robi się ją szybko i łatwo.

Składniki :

  • puszka kukurydzy
  • puszka groszku zielonego
  • puszka czerwonej fasoli
  • puszka brzoskwiń
  • słoik selera konserwowego o smaku łagodnym ( krojonego w cienkie paseczki )
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • majonez

Warzywa z puszek odcedzamy z wody.
Brzoskwinie kroimy w średnią kostkę. Jajka również kroimy w kostkę.
Układamy w salaterce na przemian  warstwami , smarując każdą warstwę majonezem.

I już. Smacznego  :)



Sałatka z kaszy bulgur - syryjska inspiracja

Sałatka z kaszy bulgur - syryjska inspiracja



Zainspirowałam się oryginalnym przepisem na tabbouleh ( tabule)  > TUTAJ  i zmodyfikowałam sobie go ,zmieniając proporcje kaszy bulgur w stosunku do natki pietruszki, której tutaj są małe ilości, oraz dodając oliwki.

Drobną kaszę bulgur ( pszeniczna ) wypłukać, lekko podgotować i ostudzić. Ma być jej tyle, by była bazą całej sałatki.

Trochę natki pietruszki umyć, posiekać bardzo drobno ( ilość dobrać do smaku)

Wycisnąć sok z połowy cytryny i polać pietruszkę ( ma być lekko kwaśna w smaku )

Pomidory i ogórki obrać ze skórki i pokroić w drobną kostkę. Oliwki ( użyłam czarnych ) przekroić na pół.

Dodać wszystkie składniki do kaszy, posolić i wymieszać.

Wstawić do lodówki by się "przegryzło".

25 paź 2016

Musabaha ( musebaha ), syryjska pasta z ciecierzycy ( hummus ) - oryginalny przepis

Musabaha (musebaha), syryjska pasta z ciecierzycy (hummus) - oryginalny przepis 


Powszechnie, w internecie używana  nazwa tej potrawy to "hummus", jednak jest ona błędna, ponieważ "hummus" to po prostu arabska nazwa ciecierzycy. 

Potrawa natomiast zwie się "musabaha" ( musebaha)  :)

Składniki :

  • ciecierzyca ( groch włoski )
  • tahini ( thine )  - pasta sezamowa 
  • cytryna
  • 1-2 ząbki czosnku

Ciecierzycę  namoczyć na noc w zimnej wodzie.
Na drugi dzień wypłukać, można obrać ze skórek.

Zalać wodą i gotować by była bardzo miękka. Zmiksować w blenderze ( zmielić  lub przetrzeć przez sito ).

Tahini ( dobieramy ilość do smaku ) ucierać dodając wodę z grochu aż będzie biała, następnie dodać sok z cytryny ( kierujemy się własnym smakiem ) i razem zmiksować z grochem.

Na końcu, do miksowanej masy, dodać 1-2 zmiażdżone ząbki czosnku.

Podawać na miseczce, polaną oliwa z oliwek. Jemy z pieczywem arabskim, lub pitą grecką, albo polskim chlebem najlepiej razowym.

Przepis zmodyfikowany z dodatkiem dyni > TUTAJ



15 paź 2016

Sałatka z cukinii do obiadu - przetwory na zimę

Sałatka z cukinii do obiadu - przetwory na zimę


4 kg cukinii
25 dkg cebuli
25 dkg marchwi
15 dkg pietruszki z natką
15 ziaren pieprzu
15 ziaren ziela angielskiego
8 goździków
1 szklanki octu
1 szklanki oleju ( na wierzch słoików po łyżeczce )
1/2 szklanki cukru
4 łyżki soli

Cukinie obrać ze skóry i zetrzeć na tarce w plasterki.
Jarzyny zetrzeć na grubych oczkach, cebulę pokroić w pół-krążki. Dodać resztę przypraw, wymieszać.
Ugnieść łyżką w naczyniu i zostawić na noc.
Rano nałożyć do słoików, na wierzch wlać łyżeczkę oliwy.
Pasteryzować - mały słoiczek przez 15 minut.

Sałatka dobra jako dodatek do obiadów, mięs, wędlin, pasztetów, żółtego sera.


o pasteryzacji tutaj > Jak utrwalić przetwory?

21 lis 2015

Sałatka z warzyw do obiadu - przetwory na zimę

Sałatka z warzyw do obiadu - przetwory na zimę



2kg kapusty
2kg świeżych ogórków
4 marchewki
4 pietruszki
2 słodkiej czerwonej papryki
4 pory
1 szklanka oleju
3/4 szklanki octu
2 płaskie łyżki soli
1/2 szklanki cukru

Kapustę drobno poszatkować, ogórki pokroić w drobne plasterki, marchewkę i pietruszkę zetrzeć na grubych oczkach tarki, paprykę pokroić w drobne słupki, pory pokroić w pół- krążki.
Wszystkie warzywa wymieszać razem z 1 szklanką oleju.

Zalewa :

Ocet, sól, cukier zagotować Ostudzić, zalać warzywa w naczyniu, wymieszać.
Nałożyć do słoików i zawekować przez 15-20 minut.

Smakuje jako dodatek do obiadu, do mięs, wędlin, pasztetów, żółtego sera.


W jaki sposób wekować TUTAJ > Jak utrwalić przetwory?



10 lis 2015

Jarmuż - jesienna "sałata"

Jarmuż - jesienna "sałata"



Dlaczego nazwałam jarmuż jesienną sałatą?
Bo do tej pory jest zielony i jeszcze się rozrasta a wyglądem przypomina mi sałatę, choć to roślina kapustna. Późna, zimowa odmiana dobrze znosi temperatury nawet do - 15 stopni C.

Jakiś czas temu spróbowałam zrobić czipsy z jarmużu, ponieważ zaintrygował mnie fakt, że można z niego zrobić taką przekąskę. Zachwycały się nimi blogerki kulinarne jak i "gwiazdy" w TV ale szczerze pisząc nie mam pojęcia czym się tutaj zachwycać, dla mnie to było niesmaczne...więc przepisu nie podaję, poszukajcie sobie sami jak jesteście ciekawi i chcecie zmarnować jarmuż i czas ;)

Ja idę w kierunku prostoty.

Najprościej i najlepiej ( bo wtedy zachowuje swoje właściwości antynowotworowe) przygotowywać jarmuż na parze gotując max. 3-4 minuty. Potem można polać masełkiem.

Inny sposób to podobnie jak przygotowuję szpinak:

Jarmuż umyć ( zwrócić uwagę żeby nie było w nim liszek), porwać na cząstki ( jak są grube łodyżki to je odrzucam a odrywam tylko listki ), wrzucić do garnka, najlepiej płaskiego dodać masło, podlać lekko wodą i dusić, posolić. Wedle uznania można dodać podsmażoną cebulkę lub troszkę zgniecionego czosnku. Na końcu wbijam jajko , mieszam aż do ścięcia.

Jarmuż można zamrozić lub zawekować w słoikach na zimę.

Dlaczego warto jeść?


Zawiera sporo białka, błonnika, witamin , przede wszystkim K (odgrywa istotną rolę w procesie krzepnięcia krwi, współdziała z wit D3 wspomagając wbudowywanie się wapnia w kości, oraz hamuje rozwój nowotworów piersi, jajnika, okrężnicy, pęcherzyka żółciowego, wątroby, ) , A i sporo wit C ( spośród warzyw więcej mają jej tylko papryka i natka pietruszki ) oraz sole mineralne zwłaszcza wapń i potas.
Sulforafan zawarty w jarmużu jest silnym przeciwutleniaczem o działaniu chroniącym przed nowotworami  głownie prostaty, płuc i jelita grubego, niszczy też helicobacter pylori, więc chroni przed wrzodami żołądka i dwunastnicy.
Witaminy K i A są witaminami trwałymi, odpornymi na wysoką temperaturę, ale smażenie zmniejsza ich ilość. Natomiast gotowanie nie powoduje strat tych witamin, przyczynia się do ich uwolnienia i dlatego ich zawartość po gotowaniu może być nieznacznie większa.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
Jarmuż zawiera też karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę), które jako przeciwutleniacze  mogą zapobiegać zachorowaniu na raka jamy ustnej, krtani, przełyku, pęcherza moczowego.

Chlorofil zawarty w jarmużu oprócz właściwości antyoksydacyjnych wspomaga procesy oczyszczania organizmu poprzez tworzenie połączeń z toksycznymi związkami dzięki czemu mniejsza ich ilość dociera do tkanek organizmu.

Uwaga

Jarmuż tak jak inne kapustne zawiera goitrogeny, które powodują zaburzenia wchłaniania jodu przez tarczycę, dlatego nie jest zalecany w nadmiarze dla osób z niedoczynnością tarczycy.
Obróbka cieplna neutralizuje większą ilość goitrogenów ( skuteczniejsze tu jest gotowanie w wodzie a nie na parze )










rak jamy ustnej, krtani, przełyku i pęcherza moczowego.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
rak jamy ustnej, krtani, przełyku i pęcherza moczowego.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
rak jamy ustnej, krtani, przełyku i pęcherza moczowego.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html


11 paź 2015

Ketchup domowy

Ketchup domowy


Ze względu na to że ketchupy w sklepach zwykle zawierają niekorzystne dodatki jak konserwanty, wzmacniacze smaku , skrobii modyfikowanej ( czyli GMO ) a nawet te które nie zawierają powyższych pakowane są do plastikowych butelek zamiast szklanych, dlatego zdecydowanie wolę ketchup domowy.

Podaje dwa przepisy. Można zrobić w/g pierwszego albo drugiego ale u mnie w domu
łączy się oba, czyli robi trochę ketchupu  z jednego i z drugiego przepisu i potem razem miesza.

Ketchup I


Składniki do gotowania :

  • 3kg papryki czerwonej
  • 1szklanka oleju rzepakowego 
  • 11/4 szkl. cukru
  • 1/2 łyżeczka chili w proszku ( mniej lub więcej w zależności od tego jaki chcemy pikantny )
  • 3 płaskie łyżki soli ( lub 2 )
Pozostałe składniki:

  • 3 główki czosnku
  • 3 słoiczki po 200 ml koncentratu pomidorowego ( najlepiej domowego lub ze sklepu bez konserwantów )
  • 3 liście laurowe
  • 1/2 torebki bazylii
  • 3/4 szklanki octu
  • pieprz

Paprykę przekręcić przez maszynkę ( lub sparzyć i obrać ze skórki ).

Dodać składniki i gotować 20 minut, na koniec zblendować blenderem.

Dodać pozostałe składniki : 3 główki zmiażdżonego czosnku, 3 słoiczki po 200 ml koncentratu pomidorowego, 3 liście laurowe, 1/2 torebki bazylii, 3/4 szklanki octu, trochę pieprzu.

Gotować 20 minut. Nakładać gorące do słoików, dobrze zakręcać i odwracać do góry dnem do ostygnięcia.


Ketchup II


3kg obranej cukinii
ok 1/2 kg cebuli
1/2 szklanki octu
1 łyżeczka pieprzu
1 1/4 szklanki cukru
1 łyżeczka słodkiej papryki
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka lub 1/2 ostrej papryki
3 papryki czerwone
2 słoiczki przecieru pomidorowego

Cukinię, paprykę, cebulę zetrzeć lub zmielić. Odstawić na 1 godzinę.

Dusić 10 minut. Dodać pozostałe składniki i dusić jeszcze 10 minut.

Zblendować blenderem.

Jak wyżej nakładać do słoików.


Smacznego :)










7 paź 2015

Dziko rosnące owoce jadalne ( jesień ) - Przetwory ze śliwki lubaszki

Dziko rosnące owoce jadalne  ( jesień ) - Przetwory ze śliwki lubaszki



W Polsce rośnie kilka gatunków dzikich śliw, największe znaczenie mają : ałycza, tarnina ( w stanie świeżym niejadalna, czasem po przemarznięciu )  i lubaszka.
Dwóch pierwszych nie spotkałam na swoim terenie, natomiast różne odmiany lubaszki rosną zarówno w parkach jak i w lesie i te opiszę.

Śliwa lubaszka to krzew lub niewielkie drzewko o jajowatych liściach. Występuje w różnych odmianach:

- mirabelka - owoce barwy żółtej o słodkim miąższu odstającym od pestki, kuliste w kształcie i                     zwykle nieco większe od innych
- psiarki - mają bardzo gorzką skórkę
- damaszki - są większe, jasnoczerwone lub fioletowe
- prunele - pokryte woskowym nalotem

Kiedy będziecie zrywać owoce śliwki, czy inne dzikie owoce lub zioła, pamiętajcie by nie ogałacać drzew ze wszystkich owoców, zostawić trochę dla innych ludzi ( tych bardziej potrzebujących, skromnie materialnie sytuowanych lub chorych ) czy ptaków i innych zwierząt, które przecież przyczyniają się do roznoszenia nasion ( np. pestek ) i wzrostu tych roślin w tym czy innych miejscach.

Kto ma ogródek czy sad, może posadzić takie rośliny u siebie, można tez dosadzać w lasach, by było jak najwięcej :)


Powidła ze śliwek mirabelek

 

  • Śliwki mirabelki jeśli zrywamy z drzewa kładziemy na słońcu aż dojrzeją, jeśli zbieramy już opadnięte przygotowujemy od razu. 
  • Myjemy, usuwamy pestki. Jeżeli pestki nie odchodzą od miąższu można je usunąć po rozgotowaniu, wybierając je z garnka.
  • Kładziemy wydrylowane śliwki do płaskiego garnka, dolewamy minimalnie wody i stawiamy na małym gazie ( kładę na palnik metalową płytkę, która zapobiega przypalaniu się zgęstniałych owoców do dna garnka ), rozgotowujemy i smażymy do uzyskania gęstawej masy. Najlepsze powidła uzyskujemy zagęszczając owoce w pewnych odstępach czasu przez 2-3 krotne gotowanie krótsze w ciągu 2-3 dni. Kto chce może dodać cukier.  Ja nie używam cukru w trakcie robienia przetworów. Dżemy ,marmolady i powidła słodzę miodem dopiero po otworzeniu słoika przed spożyciem.
  • Wkładamy do słoików, dobrze zakręcamy i pasteryzujemy  > zobacz TUTAJ
  • Możemy zmiksować, jeśli chcemy uzyskać "gładką" konsystencję i dobre zmieszanie smaków

Inna wersja tych powideł to taka z dodatkiem przecieru z gruszek ( naturalnie słodzi i przełamuje nieco bardzo kwaśny smak mirabelek ) lub jabłek.


Marmolada z mirabelek i jabłek


Składniki:
  • 1/2 kg mirabelek
  • 1/2 kg rajskich jabłek ( lub innych dzikich )
  • 1/2 kg jabłek ogrodowych
  • 1kg cukru ( ja robię bez cukru i słodzę miodem przed spożyciem )
  • cynamon lub starta skórka z cytryny
Umyte mirabelki, rajskie jabłka zalać małą ilością wody, rozgotować i przetrzeć przez sitko ( najlepiej każdy rodzaj osobno )
Jabłka ogrodowe umyć, obrać, pokroić usunąć części niejadalne, rozgotować z małą ilością wody, dodać wcześniej zrobione przeciery, wsypać cukier i razem podgotować. Pod koniec dodać mielony cynamon lub odrobinę startej skórki z cytryny.
Gorącą marmoladę wlewać do wyparzonych słoików, napełniając po brzegi o dobrze zakręcić.
Najlepiej zawekować, choć niektórzy nie wekują a pozostawiają do ostygnięcia.

 

Suszone śliwki mirabelki


Dojrzałe owoce rozłożyć na sitach lub blachach wyłożonych słomą lub papierem i pozostawić w przewiewnym suchym miejscu na 3-4 dni, żeby przewiędły. Następnie rozłożyć na sitach do suszenia i dosuszyć w piekarniku lub na płycie obracając w razie potrzeby.
Innym sposobem jest wysuszenie w suszarce do grzybów.
Przechowywać w słoikach, puszkach lub innych pojemnikach z pokrywkami.










19 wrz 2015

Dziko rosnące owoce jadalne w przetworach ( jesień) - cztery kolory

Dziko rosnące owoce jadalne w przetworach ( jesień) - cztery kolory



Czas na przetwory, by zimą cieszyć się wartościowymi, zasobnymi w witaminy i składniki odżywcze
herbatkami i dżemami. Fakt , że nie muszę na nie wydać pieniędzy też nie pozostaje bez znaczenia a i frajda, że zrobiło się samemu  ;)

Niektóre dzikie owoce jak jarzębina, rokitnik, powinny być zbierane po pierwszych przymrozkach, jednak ja w obawie przed tym, by nie wyprzedziły mnie ptaszyska  i nie ogołociły drzew ze wszystkiego, już teraz zerwałam, w czasie leśnego spaceru, jarzębinę, czeremchę, śliwki lubaszki ( te które zostały na drzewie, ponieważ te co spadły od razu są zjadane przez leśne zwierzaki ), czarny bez, trochę głogu ( który już był wyjedzony przez ptaki ), nieco dzikiej róży i kilka dzikich jabłek.

Jarzębinę przebrałam umyłam i wsadziłam do zamrażalnika, by się przemroziła ze dwa dni.
Lubaszki położyłam na słońcu, by lepiej dojrzały.
Drobne owoce, jak czarny bez czy czeremcha trzeba przygotowywać od razu, ponieważ spleśnieją lub sfermentują jeśli będą leżeć.
Warto zaznaczyć że czeremchę można jeść na surowo , ma słodkawo-cierpkawy smak ( pestki wypluwamy, w większych ilościach na surowo działa rozwalniająco ) , natomiast czarny bez jest jadalny tylko po przegotowaniu i zbierać trzeba tylko dojrzałe owoce ( czarne ! ) ponieważ niedojrzałe zawierają szkodliwe dla zdrowia substancje, najlepiej nie jeść pestek bo w nich jest też związek cyjanogenny tzw. sambunigryna ( czyli robić soki lub przeciery ) Niektóre źródła podają, że nie wolno wykorzystywać owoców czarnego bzu do wyrobu win i wódek, ponieważ w procesach fermentacji powstają toksyczne frakcje alkoholi, które mogą spowodować wymioty i omdlenia.   Można go też pomylić z bzem hebd, który jest słabo trujący i nie powinno się go w ogóle jeść. 
 ( opisy w przygotowaniu ) 


Kiedy będziecie zrywać owoce czeremchy, czy inne dzikie owoce lub zioła, pamiętajcie by nie ogałacać drzew ze wszystkich owoców, zostawić trochę dla innych ludzi ( tych bardziej potrzebujących, skromnie materialnie sytuowanych lub chorych ) czy ptaków i innych zwierząt, które przecież przyczyniają się do roznoszenia nasion ( np. pestek ) i wzrostu tych roślin w tym czy innych miejscach.

Kto ma ogródek czy sad, może posadzić takie rośliny u siebie, można tez dosadzać w lasach, by było jak najwięcej :)


ZOBACZ TEŻ :

 
http://psprzelotem.blogspot.com/2015/09/rozne-formy-przetworow-pasteryzowanych.htmlhttp://psprzelotem.blogspot.com/2015/09/dzikie-rosliny-jadalne-w-przetworach.html
http://psprzelotem.blogspot.com/2015/09/przetwory-z-wiekszym-dodatkiem-cukru.html
http://psprzelotem.blogspot.com/2015/10/dziko-rosnace-owoce-jadalne-jesien.html






> Tutaj : Jak zapobiegać utracie składników odżywczych podczas obróbki?  ( w przygotowaniu )

opisy i przepisy w przygotowaniu...




8 wrz 2015

Zupa - krem z dyni

Zupa - krem z dyni

 

Nadchodzi sezon na jesienne warzywa więc na prośbę zamieszczam przepis zupy z dyni, która bardzo mi smakuje :)

Składniki:

- 75 dag dyni
- cebula
- łyżka masła
- 3 szklani bulionu warzywnego
- łyżeczka musztardy
- 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej 
  (niekoniecznie)
- 10 dag kwaśnej śmietany
- 2 łyżki octu winnego
- 2 łyżki posiekanego szczypiorku   
  (niekoniecznie)
- 4 łyżeczki wyłuskanych nasion
  dyni
- cukier ( ja nie dodaję )
- sól
- pieprz

Drobno posiekaną cebulę zeszklić na maśle, dodać pokrojony w kostkę miąższ dyni i bulion.
Gotować ok 15 minut aż dynia będzie miękka, zmiksować.

Doprawić do smaku solą, pieprzem, musztardą i octem.

Śmietanę wymieszać z mąką ( ja mąki nie dodaję) , dodać do zupy , zagotować ( przy dodawaniu samej śmietany nie trzeba już gotować )

Zupę rozlać do bulionówek. Każdą porcję posypać łyżeczką uprażonych na patelni nasion dyni i posypać szczypiorkiem.
Podawać z kostkami grzanek z bułki lub razowego chleba.


Zobacz zupę z dyni na mleku > TUTAJ




23 sie 2015

Tabbouleh ( tabule / tebule ) - syryjska sałatka z natki pietruszki - oryginalny przepis

Tabbouleh ( tabule / tebule ) - syryjska sałatka z natki pietruszki - oryginalny przepis

 

Przepis oryginalny od cioci z Syrii.
Drobną kaszę bulgur ( pszeniczna ) wypłukać, lekko podgotować ( garść ) i ostudzić.

Duży pęczek natki pietruszki umyć, posiekać bardzo drobno ( pietruszki ma być znacznie więcej niż kaszy i innych składników ).

Wycisnąć sok z połowy cytryny i polać pietruszkę ( ma być lekko kwaśna w smaku )

Pomidory i ogórki obrać ze skórki i pokroić w drobną kostkę,to samo z cebulą.
Dodać do pietruszki, posolić i wymieszać.

Wstawić do lodówki by się "przegryzło".

PS. Jeśli nie mamy kaszy bulgur, możemy dodać kuskus lub zrobić bez kaszy ( dla np. bezglutenowców )


Zobacz  TUTAJ > Kubba - z syryjskiego stołu - oryginalny przepis

Zobacz  TUTAJ > Fasolka z mięsem po syryjsku

Zobacz  TUTAJ > Sałatka z kaszy bulgur - syryjska inspiracja

Zobacz  TUTAJ  Musabaha (musebaha), syryjska pasta z ciecierzycy ( hummus ) - oryginalny przepis




Wartości odżywcze ugotowanej kaszy bulgur (w 100 g)
Wartość energetyczna - 83 kcal
Białko ogółem - 3.08 g
Tłuszcz - 0.24 g
Węglowodany - 18.58 g (w tym cukry - 0.10)
Błonnik - 4,5 g

Minerały
Wapń – 10 mg
Żelazo  - 0.96 mg
Magnez  - 32 mg
Fosfor  - 40 mg
Potas  - 68 mg
Sód – 5 mg
Cynk  - 0.57 mg

Witaminy
Tiamina (B1) – 0.057 mg
Ryboflawina (B2) – 0.028 mg
Niacyna (B3) - 1.000 mg
Witamina B6  - 0.083 mg
Kwas foliowy -  18 ug
Witamina A  – 2 IU
Witamina E - 0.01 mg
Witamina K - 0.5 ug
Źródło danych: USDA National Nutrient Database


http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html
Wartości odżywcze ugotowanej kaszy bulgur (w 100 g)
Wartość energetyczna - 83 kcal
Białko ogółem - 3.08 g
Tłuszcz - 0.24 g
Węglowodany - 18.58 g (w tym cukry - 0.10)
Błonnik - 4,5 g

Minerały
Wapń – 10 mg
Żelazo  - 0.96 mg
Magnez  - 32 mg
Fosfor  - 40 mg
Potas  - 68 mg
Sód – 5 mg
Cynk  - 0.57 mg

Witaminy
Tiamina (B1) – 0.057 mg
Ryboflawina (B2) – 0.028 mg
Niacyna (B3) - 1.000 mg
Witamina B6  - 0.083 mg
Kwas foliowy -  18 ug
Witamina A  – 2 IU
Witamina E - 0.01 mg
Witamina K - 0.5 ug
Źródło danych: USDA National Nutrient Database


http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html
Kasza bulgur jest otrzymywana z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum - najbardziej wartościowej odmiany pszenicy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html
Kasza bulgur jest otrzymywana z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum - najbardziej wartościowej odmiany pszenicy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html
Kasza bulgur jest otrzymywana z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum - najbardziej wartościowej odmiany pszenicy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html
Kasza bulgur jest otrzymywana z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum - najbardziej wartościowej odmiany pszenicy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html
Kasza bulgur jest otrzymywana z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum - najbardziej wartościowej odmiany pszenicy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html
Kasza bulgur jest otrzymywana z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum - najbardziej wartościowej odmiany pszenicy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html