Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > Pożywienie > Rybne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > Pożywienie > Rybne. Pokaż wszystkie posty

15 gru 2021

Sałatka z tuńczyka - na świąteczny stół

 Sałatka z tuńczyka - na świąteczny stół

 

Jedna z najsmaczniejszych rodzinnych sałatek, przepis w sam raz na święta, bo rybny. Do tego szybka i łatwa do zrobienia.

Składniki:

  • tuńczyk w oleju lub sosie własnym ( lepszy w oleju i ze słoiczka a nie z puszki )
  • ogórki konserwowe
  • kukurydza gotowana ( samemu lub ze słoiczka/ puszki) 
  • jajka ugotowane na twardo
  • majonez
  • pieprz jak ktoś sobie życzy ( ja nie daję)

Proporcje wedle ilości sałatki, robię "na oko".

Ogórki konserwowe i jajka pokroić w kostkę. Dodać kukurydzę, tuńczyka w kawałkach, majonez, ewentualnie doprawić pieprzem, delikatnie wymieszać i voila. 

Smacznego.

 Zobacz > TUTAJ > Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i  wege wersja

 

14 gru 2021

Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i wege wersja tego przepisu - łatwo, szybko i smacznie

Makaron z tuńczykiem w sosie cytrynowym - wariacje i  wege wersja tego przepisu - łatwo, szybko i smacznie.

 

Na blogu podaje przepisy, które albo są w mojej rodzinie od lat praktykowane i dopracowane, czyli tzw. rodzinne, przepisy które przywiozłam z podróży, albo takie,  które skądś tam dostałam, wyszperałam, wypróbowałam, albo mnie poczęstowano,  smakowało i myślę, że warto przekazać je innym. 

Tym razem z tej ostatniej grupy danie z kuchni śródziemnomorskiej dla tych, którzy nie mają zbyt dużo czasu na zrobienie obiadu czy kolacji albo niezbyt potrafią gotować a chcą zjeść coś smacznego, czy po prostu akurat gorzej w danym dniu się czują i potrzebują coś treściwego, zrobić do jedzenia na ciepło i "na szybko".

 

Składniki oryginalnego przepisu:

  • 60g masła pokrojonego w kostkę
  • 300 ml śmietanki najlepiej kremówki
  • 4 łyżki soku z cytryny 
  • 1 łyżka skórki otartej z cytryny ( ja nie dawałam ) 
  • 1/2 łyżeczki esencji z anchois ( nie dawałam bo nie miałam )
  • 200g tuńczyka w oliwie z puszki , osączonego i rozdrobnionego
  • 400g suchego makaronu świderki
  • sól, pieprz

 

Proporcje składników podane są na 4 porcje, więc trzeba sobie zmniejszyć jeśli gotujecie dla mniejszej ilości osób. Ja brałam proporcje na "oko" , nie trzymałam się ich tak rygorystycznie jak w przepisie. Nie dałam anchois bo uznałam że zbytni luksus jak dla mnie, ale za to udało mi się kupić tuńczyka w oleju w słoiczku szklanym a nie w puszcze. ( kupowałam w Market Polo, w innych marketach nigdy nie widziałam ryb w słoiczkach niestety )

Pamiętajmy, że puszki są od środka powleczone bisfenolami ( nie tylko "a" ) i innymi plastikami które nie są dobre dla naszego zdrowia ( o czym pisałam > TUTAJ ) , tak więc w puszkach staram się nie kupować, szukam w słoikach albo nie kupuję wcale. Polecam wszystko w szkle jeśli możecie u siebie taką żywność kupić ( klienci powinni naciskać na sklepy bo producenci produkują ale kierownicy sklepów, produktów w szklanych opakowaniach nie zamawiają )

Nie dałam też otartej skórki z cytryny ze względu na to, że owoce cytrusowe konserwowane są chemią by przeleżały w magazynach ( poczytajcie w markecie czym to pryskają ) więc lepiej tego nie jeść ze skórką, no chyba, że ktoś ma dostęp do cytryn bio. 

Jeśli chodzi o makaron to w przepisie jest świderek ale dałam zwykły makaron z szerszą wstążką, możemy dać taki jaki akurat mamy, w tym nawet razowy, też będzie smaczne. 


Przygotowanie:

 

Wstawić garnek wody lekko osolonej ( solimy pod koniec gotowania jak zacznie wrzeć, kiedy wsypiemy sól na początku wtedy dłużej się gotuje ). 

W czasie gdy woda na makaron będzie się gotować, na patelni roztopić masło, mieszając dodać śmietanę i sok z cytryny, gotować na małym ogniu 2 minuty cały czas mieszając aż sos lekko zgęstnieje. Dodać skórkę z cytryny i esencję anchois ( ja nie dodałam ).

Do garnka z gotującą się wodą wrzucić makaron i gotować al dente zgodnie z czasem określonym na opakowaniu ( zwykle 10-12 min. ). Po ugotowaniu dokładnie odsączyć.

Do makaronu dodać sos, wymieszać aż makaron będzie pokryty sosem, dodać tuńczyka, doprawić solą i pieprzem jeśli potrzeba i delikatnie ale dokładnie wymieszać aby z tuńczyka nie zrobiła się "ciapa".

Przełożyć na półmisek, posypać świeżą ( lub mrożoną ) natką pietruszki. Podawać ciepłe. 


Wersja wegetariańska tego przepisu:

 

Robimy wszystko tak samo jak wyżej, tylko zamiast tuńczyka i anchois dajemy 150 g oliwek bez pestek. Dodatkową "moc" zyskamy jeśli dodamy odrobinę papryczki chili ( jeśli ktoś lubi ostrzejszy smak )


Moje wariacje:

 

Ten przepis można również zmodyfikować i zamiast makaronu wykorzystać ryż, myślę że też będzie bardzo dobrze komponował się smakowo z tuńczykiem i sosem cytrynowym.

Inny mój pomysł na modyfikację to zamiast tuńczyka dać krewetki, zarówno do makaronu jak i ryżu, z tym samym sosem cytrynowym. 

Jeszcze tych opcji nie wypróbowałam ale z pewnością wypróbuję i podzielę się jak smakowało.


Fajnie gdy podzielicie się wrażeniami smakowymi. Smacznego




24 gru 2015

Wigilijne danie regionalne - " Woda ze śledzi "

Wigilijne danie regionalne - "Woda ze śledzi"


 
Potrawa, którą odkąd pamiętam przygotowuje się u mnie w rodzinie na wigilię. Uwielbiam ją jeść.
Podejrzewam, że jest to potrawa tylko z mojego regionu, bo komukolwiek bym nie powiedziała, że lubię "wodę ze śledzia", to robi wielkie oczy ze zdziwienia i patrzy z obrzydzeniem, myśląc że pije wodę w której moczyły się śledzie a może taką z beczki :D
 
Przepis rodzinny na 4 osoby:
 
  • Kupujemy ze 2 śledzie z mleczami ( mlecz ma samiec ryby ;) ) i 1 płat śledziowy , jeśli nie lubimy patroszyć ryb to kupujemy 2-3 płaty śledziowe i do tego oddzielone już 2-3 mlecze ( niekiedy można je kupić bez ryby ) .
  • Śledzie patroszymy, czyścimy, wyjmujemy mlecze, których nie wyrzucamy. Śledzie i/lub płaty śledziowe moczymy w wodzie przez 2-3 godziny. Po wymoczeniu wodę wylewamy. Śledzie kroimy na kawałki, wrzucamy do miski.
  • Sporą cebulę ( ja lubię dużo cebuli w tej potrawie ) kroimy w plasterki, zalewamy gorącą wodą i zostawiamy do ostygnięcia, po czym wodę odlewamy a cebulę wrzucamy do miski do pokrojonych śledzi.
  • Mlecze myjemy, czyścimy z błonki, dodajemy pół łyżeczki cukru, rozcieramy na gładką masę. Wrzucamy do miski , do pokrojonych śledzi.
  • Zagotować półtora litra wody, ostudzić. Zalać śledzie, cebulę i mlecze.
  • Dodać listek laurowy, ziele angielskie, trochę mielonego pieprzu.  Dodać ok.300ml śmietany ( ilość wedle własnego smaku ).  Doprawić sokiem z cytryny ( wedle własnego smaku, tak by było lekko kwaśnawe )
  • Woda ze śledzi musi ze 2-3 godziny postać, by wszystkie składniki się smakowo "przegryzły" i nabrały pełnego smaku.
 
Można wstawić do lodówki lub podawać w temperaturze pokojowej ( ja wolę jak chwilkę postoi w lodówce )
 
Podawać z ugotowanymi gorącymi ziemniakami w oddzielnej salaterce.
 
Ja nie jem śledzi ale wody i cebuli w tej wodzie sobie nie żałuję :)
 
Smacznego świątecznego  ;)

PS. Jeśli znasz tę potrawę, to z chęcią  dowiem się w jakim jeszcze regionie jest znana. :)