17 cze 2019

Jak upał to do lasu - tajemnicze rośliny bagienne

Jak upał to do lasu - tajemnicze rośliny bagienne 



- Może przejdziemy się do lasu?
- Nieee, za duży upał, w lesie będzie bardziej gorąco.

Też tak myślicie?

Otóż wręcz przeciwnie, w lesie jest sporo chłodniej niż w nagrzanym wybetonowanym mieście. Fakt, że wiatru za bardzo nie czuć, bo drzewa go wyhamowują, ale za to dają cień, niewybetonowana ziemia oddycha, jest zupełnie inne powietrze, więcej tlenu i chłodniej, bo dolne partie lasu w cieniu tak się nie nagrzewają jak betonowe chodniki i asfalt, które potem dodatkowo to ciepło oddają do powietrza.

Zbadano, że temperatura w mieście i na obrzeżach, gdzie więcej ternów zielonych może sie różnić nawet o 11 stopni ( w mieście goręcej )

Jednym słowem jak upał to do lasu, a najlepiej jednocześnie nad wodę.

Moje okolice w czasach starosłowiańskich były dziczą leśno-bagienną, dlatego na tych terenach najdłużej przetrwała stara wiara, bo misjonarze bali się tu zapuszczać, a jak już się zapuścili i zbudowali klasztor, to w liście do przełożonych pisali potem, że nie ma tu dla kogo prowadzić ewangelizacji, bo ludzie zachowują się nieobyczajnie ( cokolwiek to dla nich znaczyło) , że dzicz, że tylko wilki wyją i żaby rechoczą.

Dzisiaj pozostało niewiele z tych bagien, są jednak uroczyska mniejsze i większe,  jedne dalej , inne bliżej miasta. Lubię takie miejsca, czuć w nich echo dawnych wieków i dzikość przyrody..


Wybrałyśmy się więc z koleżanką rowerami do pobliskiego lasu, odwiedziłyśmy torfowo-bagienne uroczysko, które obecnie na skutek upałów, podeschło i można było troszkę dalej zapuścić się na jego terenie niż zazwyczaj, bo zazwyczaj jak to w terenie torfowiskowym, jest zbyt mokro.



Nazywam to miejsce "ścieżką dzików", bo to one lubią tu taplać się w błocie i można zauważyć czasem ślady po tych kąpielach. Jesienią mają tu też sporo żołędzi do jedzenia, które im czasem trochę podbieram.

Nie ma to jak poleżeć w kwaśnym błotku...

źródło: https://funkysafari.tumblr.com/post/143862212175/contented-looking-eurasian-wild-pig-wild-boar

 Prawda, że słodki ryjek ? :)



Wchodząc głebiej niż zwykle zauważyłam , że rośnie tam kilka krzaczków łochyni - borówki bagiennej, kiedyś częściej spotykanej a teraz właściwie prawie nie spotykanej na moim terenie. Na innych terenach też już chyba rzadko.

Na poniższym zdjęciu po prawej stronie moich nóg, ten wyższy krzaczek z liśćmi podobnymi do jagodowych ale ciemniejszymi, to właśnie łochynia.

Na zdjęciu możecie porównać, bo obok rośnie borówka czarna, popularnie zwana "jagodą", czyli ta, którą zwykle zbieramy do celów kulinarnych.

Łochynia rośnie wyższa krzaczkiem niż "jagoda", ma ciemniejsze listki a ich kształt jest zaokrąglony.


Owoce wyglądają podobnie, tylko są wieksze, lekko białawo "omszałe" i mają bardziej podłużny kształt a w środku jaśniejszy miąższ.

W smaku bardziej kwaskowe, niz borówka czarna, choć ja tego smaku już nie pamiętam, ale moi rodzice owszem.
Jak widać,  na krzaczku nie było jagód do spróbowania. Pewnie przez brak owadów zapylających, albo po prostu zwierzęta się posiliły.

Poniżej fotka z wikipedii:

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sinikas2_2008.jpg



















Borówkę bagienną nazywano : pijanica , bo ponoć przy większym spożyciu daje objawy podobne do odurzenia alkoholowego. Jednak nie stwierdzono w niej substancji odurzających.

Takie dzialanie jedni ( np. dr Ł.Łuczaj, który twierdzi, że przytrafił mu sie efekt odurzenia po spożyciu łochyni ) tłumaczą zainfekowaniem owoców grzybem powodującym taki efekt.

Inni przypisują go bliskości rośliny zwanej bagnem zwyczajnym ( o której poniżej) , rosnącej w tych samych środowiskach torfowiskowych, która w czasie kwitnienia wytwarza halucynogenny pyłek mogący osiadać na owocach borówki bagiennej.
Ale to wytłumaczenie mnie chyba nie przekonuje, bo czas kwitnienia bagna jest nieco wcześniejszy niż owocowanie borówki ( bagno maj-poczatek czerwca, borówka owocuje w czerwcu )

W każdym razie zalecane jest dobrze umyć owoce zanim je spróbujemy.

Konsultowałam informację o wywoływaniu upojenia podobnego do alkoholowego przez łochynię z rodzicami i żadne z nich nie potwierdziło takiego działania, mimo, że w czasach dzieciństwa zajadali te borówki. Być może nie były one akurat zainfekowane tym grzybem, lub nie rosły w pobliżu bagna?

Niemniej jednak odurzające właściwości łochynii wykorzystywane są do dzisiaj przez szamanów syberyjskich (  ( Andrzej Szyjewski "Szamanizm", Wydawnctwo WAM Kraków 2005r) 

Inne nazyw borówki bagiennej w słowiańskich rejonach:

borówka głucha, bagnówka, durnica, golubika w Rosji i na Ukrainie ( od koloru niebieskiego) , pijaky, pyjaky, panka, panusnyk, panyca - na Ukrainie,
pjenc i pjenca, żerjawe jahodki - w Górnych Łużycach,
szalonka na Litwie, 
salenka i sialenica - dawna Czechosłowacja.



Niedaleko łochyni, odnalazłam też dawno przeze mnie  nie widzianą roślinę tzw. bagno zwyczajne ( bagno pospolite, bagniak, dziki rozmaryn, rozmaryn leśny, świńskie bagno ).

Cała roślina wydziela charakterystyczny zapach. Kwitnie w maju- czerwcu, ale żaden z krzaczków nie miał kwiatu, więc nie załapałam się na piękniejszy widok.


Kiedyś rosło go dużo, pamiętam jak moje babcie używały tej rośliny jako odstraszacza moli wkładając ją do szaf, ale z tego co pamiętam nie działało to zbyt rewelacyjnie.

Na skutek masowego zrywania przez ludzi i wysuszania bagien zasoby rośliny uszczupliły się i objęto bagno ochroną częściową, potem całkowitą.

Obecnie od 2014 r. bagno podlega ochronie częściowej , to znaczy, że w szczególnych przypadkach dopuszcza się możliwość ograniczonego zbioru gatunków roślin dla celów zielarskich  lub innych celów gospodarczych, jednak trzeba mieć zezwolenie udzielane przez dyrektora ochrony środowiska.

Jeśli ktoś chciałby wypróbować sobie roślinę na mole, to zamiast bagna polecam wrotycz, bo nie jest pod ochroną a ma takie samo działanie na mole jak bagno ( czyli średnie w mojej ocenie :D)

Bagno jako cała roślina jest trujące choć kiedyś stosowano je czasem jako ziele do poprawy zdrowia. Zawiera olejek, porażający układ nerwowy i działające odurzająco, mogą powodować zawroty i bóle głowy, przy przedawkowaniu doustnym silnie drażni układ pokarmowy i niszczy nerki oraz może sparalizować układ nerwowy. Trujący jest także miód z kwiatów.

Dawniej  jednak Germanowie i Wikingowie dodawali wyciąg z rośliny do piwa w celu wzmocnienia odurzającego działania trunku. A być może również w celach leczniczych ( moje przypuszczenie) 

Z notatki z 1836 r. wynika, że  Żydzi z Sieradza używali bagna do fałszowania piwa, wszak wtedy można było użyć mniej piwa by osiągnąć podobne odurzenie a bagno było widocznie tańsze od innych składników, więc musiało się to opłacać.

Obie rośliny borówka błotna jak i bagno zwyczajne, używane były również w celach magicznych, rytualnych.

Syberyjscy szamani do dzisiaj posługują się między innym zarówno wywarem z borówki błotnej, jak i dymem z bagna w celach obrzędowych - nawiązania kontaktu z duchami ( Andrzej Szyjewski "Szamanizm", Wydawnctwo WAM Kraków 2005r)



Rośliną, która nie ma znaczenia magiczno-rytualnego ale jest bardzo charakterystyczna dla tego podmokłego środowiska, jest wełnianka ( eriphorum species ).

Niepozorna "trawka", ale kiedy zakwitnie, to moczary wygladają niczym obsypane kłębkami bawełny/wełny.


Wygląda to pięknie a puch jakby się człowiek uparł i wypchał nim poduszkę, pewnie neźle by się spisał w namiocie.


Wracając, nad zbiornkiem wodnym, w którym można spotkać buszujące zaskrońce, na brzegu zobaczyłyśmy kwitnący bobrek trójlistny ( trójlistkowy ). Zwykle bywałam tu albo przed albo po okresie jego kwitnienia a teraz mogłam podziwać jej białe kwiatki.

Roślina znajduje się pod całkowitą ochroną.

źródło fot: https://pl.wikipedia.org/wiki/Bobrek_tr%C3%B3jlistkowy

źródło fot: https://pl.wikipedia.org/wiki/Bobrek_tr%C3%B3jlistkowy
Bobrek trójlistny jest rośliną zielarską, ale nie będę tutaj opisywać jego właściwości, ponieważ jest pod ochroną i można go zastąpić takimi, które mają podobne zastosowanie  a pod ochroną nie są.











28 maj 2019

Radioaktywne odpady z całej europy mają być składowane w Polsce - rząd nas nie pyta o zdanie

Radioaktywne odpady z całej Europy mają być składowane w Polsce - rząd nas nie pyta o zdanie



Trochę danych ogólnych


Przy eksploatacji złóż uranu i elektrowni jądrowych powstają coraz większe ilości produktów radioaktywnych, zagrażających biosferze. Niektóre będą wydzielały promieniowanie za 100 tysięcy lat!
Nie istnieją skuteczne sposoby fizycznego czy chemicznego zahamowania radioaktywności.
Jedyną metodą "unieszkodliwienia" odpadów jest ich długotrwałe przechowywanie z zastosowaniem odpowiednich środków osłonowych.
Za najbezpieczniejsze uchodzą składowiska głęboko pod ziemią. Np. władze Szwecji planowały założyć swoje ostateczne składowisko 500 m pod powierzchnią, w twardych granitowych skałach (!)
Ale i tam nie ma pewności, czy na skutek aktywności geologicznej, trzęsień ziemi nie dojdzie kiedyś do wycieku.

Na ziemi co roku powstaje 12 tys ton wysoce radioaktywnych odpadów. Do końca 2010 r na ziemi było ich już 300 tys. ton!  Z tego 70 tys ton w USA.

W Europie na umieszczenie w składowisku ostatecznym czeka 8 tys. metrów szcześciennych (!) silnie radioaktywnych odpadów, a każdego roku dochodzi 280 m sześc.

 (w/g danych Światowego Stowarzyszenia Nuklearnego )

I znaczną część z tego zaplanowali umieszczać w Polsce, o czym poniżej.


Problem ze składowaniem radioaktywnych odpadów w Niemczech


Niemcy podjęli decyzję o rozbiorze wszystkich 19 elektrowni atomowych, zdemontowali 2 elektrownie, zapakowali materiały średnio i nisko radioaktywne do tysięcy beczek i zdeponowali w nieczynnych kopalniach. Przez ruchy górotwórcze beczki zaczęły się uszkadzać i skażać wody.
Rząd Niemiec podjął decyzję odłożenia w czasie dalszej rozbiórki elektrowni atomowych, bo nie ma miejsca na składowanie odpadów, tych mniej czy zwłaszcza tych wysoce radioaktywnych, więc chcą nafaszerować tym cudze kraje.... w tym Polskę.

Składowanie silnie radioaktywnych odpadów z elektrowni atomowych jest w Niemczech problemem społecznym, na którego rozwiązanie naciskaja obywatele.
Trudno jest bowiem znaleźć bezpieczne miejsce na składowanie takich odpadów ( w Polsce też trudno znaleźć takie miejsce, bo to nigdy nie będzie bezpieczne), do tego społeczeństwo czuje strach przed nimi ( i nic w tym dziwnego). 

Niemcy nie mają składowiska ostatecznego dla odpadów wysoko radioaktywnych ( są składowane tymczasowo w Gorleben i przy elektrowniach jądrowych).
Przez 35 lat zamierzano urządzić ostateczne składowisko w głębokich warstwach soli kamiennej w Gorleben w dolnej Saksonii. Znajduje się tam tymczasowe składowisko odpadów wysoko radioaktywnych, oraz  magazyn kontenerów transportowych z odpadami radioaktywnymi z francuskiej La Hague. Transporty te wywołują dynamiczne protesty społeczne. Budestag zaczął więc szukać innego miejsca, zaczęto opracowywać kryteria ( do 2015 r)  jakie ma ono spełniać a poszukiwania miały trwać do 2031 r., kiedy to wybrane zostanie ostateczne składowisko... (  w Polsce? )

Problemem jest stan pojemników, w jakich składowane są słabo i średnio radioaktywne odpady. Liczba uszkodzonych pojemników jest wyższa niż przypuszczano, z 85 tys. beczek prawie 2000 jest zardzewiałych lub uszkodzonych. W tymczasowym składowisku w Karlsruhe inspektorzy znaleźli 1700 uszkodzonych pojemników. Jak tłumaczył rzecznik firmy WAK odpowiedzialnej za usuwanie odpadów, nikt nie spodziewał się, że ich okresowe przechowywanie będzie tak długo trwać. Ministerstwo Środowiska Niemiec podało, że dotychczas ( podkreślam to słowo...dotychczas) do przeniknięcia substancji radioaktywnych doszło tylko w obszarze kontrolnym elektrowni jądrowej w Brunsbuettel. ( 2014r )

W składowisku w dawnej kopalni soli Asse w Dolnej Saksonii beczki z odpadami są przerdzewiałe lub uszkodzone ( na skutek ruchów górotworów) i skażona woda przenika do otoczenia. Planowane jest opróżnienie tego składowiska i zabezpieczenie odpadów oraz skażonego otoczenia ( ciekawe jak...) , na co potrzebne będzie nowe składowisko ( ciekawe gdzie to wysłali, do którego kraju? może do Polski?) ( info z 2014r )  . 
Poza tym składowisku groziło zawalenie, podtopienie wodami i zagrożenie przeniknięcia skażonych substancji do wód gruntowych (więc widać że składowanie nawet pod ziemia nie jest bezpieczne)
Od wiosny 2012 r wstrzymano wydobywanie pojemników, ponieważ droga do nich groziła zawaleniem. Jak wynika z planów Federalnego Biura Ochrony Radiologicznej, wydobycie pojemników będzie możliwe prawdopodobnie dopiero w 20136 r. A do tego czasu wyciekać sobie będą do wód gruntowych radioaktywne substancje....
( info dokładniejsze: tutaj )

Dziękuje bardzo za takie "zabezpieczenia" i takie "bezpieczeństwo" składowania odpadów radioaktywnych, jak to przekonują rozmaitej maści "eksperci" w tym Polscy.


We Francji i innych państwach


Francja, która 3/4 energii pozyskuje z elektrowni atomowych, bada czy jako składowisko odpadów, może posłużyć system komór i korytarzy wykutych w skałach na głębokości 500 m w pobliżu miejscowości Bure w regionie Szampania-Ardeny we wschodniej części kraju. Ściany zostały już wzmocnione betonem i stalą. Jeśli władze uznają, że spełnia wszystkie niezbędne warunki , składowanie odpadów radioaktywnych, niektórych o temp. 90 st.C rozpocznie się za kilka lat.

Francja przez wiele lat eksportowała problem odpadów radioaktywnych za granicę, w 2009 r ujawniono że wywoziła na Syberię ( czy to było odpowiednio zabezpieczone? a któż to wie? ). Ponoć ponad 13% odpadów z Francji składowanych jest w zamkniętym rosyjskim mieście Siewiersk w obwodzie tomskim, gdzie są przechowywane pod gołym niebem na parkingu (!) W wyniku pożaru, zamachu terrorystycznego, katastrofy lotniczej może łatwo dojść do skażenia na wielką skalę.

Radioaktywne produkty przemysłu nuklearnego leżą też pod gołym niebem w USA ( Los Alamos).

Przez lata odpady radioaktywne zatapiano w morzach.....
Do roku 1994 było to zgodne z prawem. Kraje dysponujące technologią atomową ogółem zatopiły 100 tys. ton promieniotwórczych śmieci!  Z tego 80% Wielka Brytania, na drugim miejscu Szwajcaria, która do 1982 r. pozbywała się odpadów radioaktywnych zatapiając w północnym Atlantyku.
USA w latach 1946-1970 u swoich wybrzeży zatopiły ponad 70 tys. kontenerów z promienitwórczą zawartością. Wielka Brytania i Belgia w latach 1950-1963 zatopiły w kanale La Manche na północ od wyspy Alderney 28,5 tys. pojemników.

Niemieccy działacze ekologiczni wezwali rząd do wydobycia pojemników ( bo np. rdzewieją, grożą wyciekiem albo już wyciekają ), ale ze względu na koszty taka operacja raczej nie zostanie przeprowadzona.

Odprowadzanie lekko radioaktywnej wody do morza jest nadal legalne. Francuski kompleks nuklearny La Hague każdego dnia odprowadza do morza, długą 4,5 km rurą 400 m sześc. lekko napromieniowanej wody....


Plan wysypiska dla europejskich śmieci radioaktywnych na terenie Polski


W 2010 r, poczynione zostały ustalenia ( o czym pewnie większość Polaków nie miała pojęcia, bo rząd, w tamtym czasie PO, nie raczył ich poinformować ani zapytać o zdanie w tej kwestii) , że Polska przyjmie odpady wysoko radioaktywne z elektrowni atomowych z całej Europy. 

Projekt takiej inicjatywy ustaliła Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania ( ERDO), w skład której wchodził wysłannik polskiego Ministerstwa Gospodarki.

W raporcie "SAPIERR II" przygotowanym przez unijnych "ekspertów", podkreśla się, że współne składowanie jest dużo tańsze od magazynowania odpadów indywidualnie przez każde państwo. Jeśli kraje ERDO zdecydują się na stworzenie jednego bardzo dużego składowiska , oszczędności mogą wynieść nawet od 15 do 25 mld euro. Również budowa mniejszych ośrodków dla dwóch, trzech państw obniża koszty o kilka miliardów euro.

Oczywiście będą to oszczędności dla państw zachodnich, które pozbywają się w ten sposób kłopotu składowania toksycznych odpadów u siebie, tylko je eksportują do biedniejszych krajów Europy Wschodniej, w tym do Polski, które ze względów ekonomicznych te odpady przyjmą ( bo najpierw się doprowadza kraj do biedy a potem się z nim robi co chce, czyli płaci grosze za np. składnowanie nebezpiecznych dla środowiksa i zdrowia odpadów )  by tam zatruwały glebę i ludzi, czyli również do NAS.

Tym samym zaoszczędzą nie tylko na składowaniu ale też na leczeniu swoich obywateli.

Dlatego w Polsce pewnie buduje się od lat te autostrady, by nimi przewozić "bezpiecznie" odpady radioaktywne, bo jak stwierdził były wiceminister środowiska prof. Mariusz Jędrysek ( który w ogóle nie powinien był wyrazić zgody na coś takiego, bo powinien to środowiska i nasze zdrowie tym samym z urzędu chronić ):

"Niezbędne są nowoczesne, dobre i bezpieczne drogi. - Nie geologia, a brak infrastruktury niezbędnej do bezpiecznego transportu dużych ilości substancji radioaktywnych jest największym problemem"

Pan wiceminister mający w obowiązku chronić środowisko naturalne , do którego człowiek też należy, nie widział problemu w zatruwaniu gleby, powietrza i wód ( bo nic nie jest szczelne przez lata  i te odpady nadal "pracują") , nie widział problemu w możliwym skażeniu na skutek byle jakiej katastrofy albo zwykłych zaniedbań czy awarii, widział problem jedynie w transporcie........

Może powinien sobie zadać pytanie czemu Niemcy i inni nie zrobią takiego wspólnego dla siebie i , jednego bardzo dużego składowiska, na swoim terenie, tylko chcą wrzucić znaczna część najgorszych śmieci  ( i pewnie od tamtego czasu już nam je eksportują ) do krajów gdzie elektrowni atomowych nie ma ( póki co)


Planowane tereny składowania tych wysoce radioaktywnych odpadów w Polsce , które były brane wtedy, w czasie ustaleń rządu PO z ERDO,  pod uwagę to Wielkopolska i Kujawsko- pomorskie ( jedne z najczystszych ekologicznie terenów w Polsce...)

Nasuwa się ważne pytanie: czy tam są jakieś sztolnie w twardej skale na głębokości 500 metrów???? ( czyli warunki wymagane dla w miarę " bezpiecznego"...bo nie ma mowy o bezpieczeństwie, składowania tego)

Raczej chyba nie ma, nawet jakby były, to przykład Niemiec pokazuje, że w takich sztolniach nawet nie ma mowy o bezpieczeństwie składowania odpadów radioaktywnych ( a oni tam nie trzymali tych wysoce radioaktywnych jakie chcą importować do nas! )


Co na to obecny rząd PIS ?


Więc jak władze chcą zapewnić Polakom bezpieczeństwo???  Godząc się  za plecami Polaków ale w ich imieniu,  na przyjmowanie radioaktywnych śmieci?

Czy doszło do realizacji tej chorej wizji (nie)Polskiego rządu? 
Nie wiem.

Czy powinniśmy się godzić by oprócz bycia niewolnikami europy, śmietnikiem bubli i chemicznego żarcia europy, zostać jeszcze śmietnikiem radioaktywnym europy?

Nie, powinniśmy zdecydowanie wyrazić aktem woli narodu zakaz importu radioaktywnych śmieci do naszego kraju, bez względu na cenę jaka chcą nam za to zapłacić póki nie jest na to za późno ( a może juz jest? )


Co zrobił kolejny rząd, tym razem PIS,  który tak ponoć dba o dobro i bezpieczeństwo Polaków, w tej sprawie składowania wysoce radioaktywnych odpadów z Europy w Polsce,?
Nie wiem czy PIS kontynuuje te ustalenia i plany. Można się tego dowiedzieć pytając. Podejrzewam że kontynuuje, inaczej głosno by krzyczano o tym że PIs dba o nasze zdrowie zakazując składowania takich odpadów i zrywając ta umowę.

Nie pamiętam by było cokolwiek w mediach na ten temat, odkąd są w rządzie, ani nikt nie pytał Polaków co na ten temat sądzą, czy tego chcą.
Prą tylko do budowy elektrowni jądrowej u nas pod szyldem "ekologicznej energii". Jaka ona ekologiczna to pokazują fakty powyżej.
Przykład innych  pokazuje co zostawimy kolejnym pokoleniom, radioaktywną zniszczoną ziemię, nie nadającą się do zdrowego życia, jeśli tego nie zatrzymamy.

Rząd więc pewnie nic nie zrobił podejrzewam w tej sprawie.


Jaki jest prawdziwy cel forsowania planu budowy elektrowni jądrowej w Polsce - propagandowe kłamstwa i zafałszowania


Jaki jest prawdziwy cel napisałam już wyżej ale przemknął mi przed oczyma na pewnym forum mądry komentarz, polecam dokładnie przeczytać :


  • Gość
Napisany 28 kwiecień 2011 - 23:28
jądryzacja mózgów

Profesor Krysicki (matematyk) twierdził, że udział procentowy idiotów wśród profesorów i studentów jest taki sam. Trudno się zgodzić z tym twierdzeniem słuchając polityków w TV (zamiast Globisza), słuchając i czytając profesorów, którzy twierdzą przy okazji katastrofy elektrowni atomowej w Japonii, że elektrownie atomowe są bezpieczne. W związku z tym należy podważyć tezę Krysickiego – procent idiotów wśród polityków (co w Polsce jest jakby oczywiste), ale także wśród profesorów jest znacznie wyższy niż średnia krajowa. Mimo wielu awarii bardziej szczęśliwych i mniej, jak Czarnobyl, który pochłonął tysiące ofiar i wykluczył z gospodarowania obszar wielkości ponad ¼ Polski, czy Fukushima, gdzie ostateczne skutki jeszcze nie są znane, mimo problemów z przewozami i składowaniem materiałów radioaktywnych, demontażem i rozbiórką elektrowni atomowych twierdzą, że to najbardziej bezpieczny sposób pozyskiwania energii. 
Naukowy „beton” nie przyjmuje do wiadomości, że można wykorzystać (groźną tylko przy nadmiernym opalaniu się) energię słoneczną, energię wiatru, energię geotermalną, z których każda wielokrotnie przekracza zapotrzebowanie na energię elektryczną i cieplną. Są rozwiązania techniczne pozwalające na pozyskiwanie nowych, tanich paliw, efektywnych sposobów pozyskiwania energii, oszczędności energii itd. W skali globalnej nie ma potrzeby stosowania najbardziej niebezpiecznej i drogiej w rachunku ciągnionym energetyki jądrowej.
 Dotyczy to także sąsiada Polski – Niemiec. 

Niemcy podjęli decyzję o rozbiorze wszystkich 19 elektrowni atomowych, zdemontowali 2 elektrownie, zapakowali materiały średnio i nisko radioaktywne do ok. 260 tysięcy beczek i zdeponowali je w nieczynnych kopalniach. Poprzez ruchy górotworów beczki zaczęły pękać, powodując skażenie wód. Rząd Niemiec podjął decyzję odłożenia w czasie dalszych rozbiórek elektrowni atomowych, bo nie ma miejsc na składowanie odpadów. 

Ale po co w UE jest Polska i jej usłużni politycy, chwaleni i nagradzani przez Niemców ? Polska chce być państwem atomowym, żeby było gdzie składować odpady radioaktywne (innego powodu żeby powstały w Polsce elektrownie atomowe nie ma) i jeszcze sprężone spaliny z CO2 zatłaczane na ogromnych obszarach do cennych gorących pokładów solankowych. Polska śmietnikiem Europy - to brzmi dumnie. Prace nad miejscami składowania odpadów radioaktywnych rozpoczął Główny Geolog Kraju (ten sam, który przekazał obcym firmom gaz łupkowy za śmieszne opłaty koncesyjne) wraz z PIG (Państwowy Instytut Geologiczny) w maju 2010 roku. Tam, gdzie będą składowane odpady radioaktywne i spaliny z CO2, nie będzie możliwe wykorzystanie zasobów geotermalnych, wód pitnych, solanek itd. Dla uzasadnienia składowania w Polsce odpadów radioaktywnych obecny rząd wymyślił kłamstwa w ramach tzw. Polityki Energetycznej Państwa do 2030r. [PEP]. Założono w PEP nagły, niczym nie uzasadniony ogromny wzrost zapotrzebowania na energię ogółem od 2010 roku do 2030 o 38 %, podczas gdy trend jest odwrotny – od 1980 do 2009 roku zapotrzebowanie na energię ogółem zmniejszyło się o 50 % (z 6000 PJ do 4000 PJ). Podobnie z energią elektryczną. W roku 1980 wytwarzano ok. 140 TWh/rok, podobnie w 2009, ale tendencja od 2006 roku jest stale spadkowa ok. 3% rocznie. Dlaczego założenia w PEP stoją w skrajnej sprzeczności z faktami?. Według PEP zapotrzebowanie ma się nagle zwiększyć od 2010 roku do 2030 roku o 37 %, a przecież zgodnie z pakietem klimatycznym 3 x 20 musimy zmniejszyć produkcję energii o 20 % do roku 2030. Stek kłamstw i manipulacji, tylko dla uzasadnienia na siłę konieczności budowy elektrowni atomowych w Polsce, co spowoduje konieczność posiadania składowisk odpadów promieniotwórczych i udostępnienia ich państwom UE, w tym m.in. Niemcom dla potrzeb likwidacji starych elektrowni jądrowych.A wszystko to przy akceptacji profesorów. Od kłamstw, manipulacji i brania ciężkiej kasy z naszych podatków.Kolejnym dowodem na to, że rządowi nie chodzi wcale o zapewnienie dostaw energii dla polskiej ludności (np. poprzez energetykę jądrową), to:• wyprzedaż obcym podmiotom wg tzw. prywatyzacji, elektrowni węgla brunatnego wraz zasobami za 3% ÷ 4% ich wartości, dzięki czemu obce firmy będą mogły produkować energię niekoniecznie na rynek polski, w ramach oczywiście zapewnienia nam „bezpieczeństwa energetycznego”• przekazanie gazu łupkowego obcym firmom za opłaty koncesyjne (1% ÷ 3% wartości zasobu) w ilości wystarczającej na ok. 150 lat zapotrzebowania Polski na gaz, bez zapewnienia pożytku dla Polski (brak marży handlowej na zasoby należące do narodu polskiego, Norwegia np. pobiera od PGNiG 40%) • progi i bariery dla energetyki odnawialnej np. wiatrowej, dla rozwoju której obok przeszkód formalnych, jest brak możliwości podłączenia do sieci. Dla wiatraków nie ma sieci, a dla energii atomowej tak?W latach 2009-2010 rozpatrzono wnioski na wiatraki na 12,5 tys. MW, czekają na rozpatrzenie wnioski na ok. 70tys. MW. Innymi słowy, tylko energetyka wiatrowa, uwzględniając efektywność wiatraków, mogłaby zapewnić ok. 15 tys. MW mocy użytkowej t.j. ponad połowę tego co dzisiaj.• posiadamy jeszcze olbrzymie zasoby węgla, z których można wydobywać energię metodą zgazowania w złożu (niezależnie od głębokości). Tego się nie robi, bo na nierentowne kopalnie czekają obce firmy, które będą wiedziały jak wykorzystać zasoby z zyskiem.• Największy i niechciany przez władze i monopole potencjał energii elektrycznej i cieplnej stanowią zasoby geotermalne na Nizu Polskim, z których przy obecnym stanie techniki można zapewnić moc ok. 50 tys. MW energii elektrycznej. Do tego dochodzi biomasa, energetyka wodna i coraz bardziej efektywna fotovoltaika. Elektrownie atomowe maja dać moc 5 tys. MW, przy obecnej mocy zainstalowanej 34 tys. MW, używanej 25 tys. MW, co zupełnie nie rozwiązuje problemu energetycznego, w tym bilansu, przesyłu, itp.Tak więc energetyka jądrowa w Polsce ani się nie bilansuje, ani nie jest rozwiązaniem problemu zasilania (sieci), źródłem energii odnawialnej, ani nie zwiększa bezpieczeństwa energetycznego, a wprost przeciwnie. Jedynym wytłumaczalnym powodem niezwykłej aktywności niektórych polityków w UE i Polsce dla stworzenia energetyki jądrowej w Polsce jest składowanie odpadów radioaktywnych np. w zamykanych kopalniach.Przyszłością energetyki światowej i polskiej jest alokacja energii – własne źródła energii na własne potrzeby domu, osiedla, gminy. Awaria osiedlowej sieci czy źródła energii ma wtedy wymiar lokalny, łatwy do usunięcia. Trzeba usunąć przepis, który nakazuje dostarczenie do sieci krajowej prąd wytworzony indywidualnie po to, żeby dla celów własnych dokupować go od operatora, czyli miejscowego monopolisty, oczywiście z akcyzą, narzutami, podatkami i jego kosztami, czyli 3 krotnie drożej od kosztów wytworzenia.Dla rozwoju alokacji energii…….Sprawa jest groźna, bo dotyczy energii i naszego bezpieczeństwa. Ma także inny, szerszy wymiar, jako konsekwencja lub sekwencja wydarzeń. Od 25 lat trwa w Polsce parada kłamców i blagierów, a szczytowe osiągnięcia w tym zakresie (w wyniku ewolucji, co jest oczywiste) ma PO. Jednak wszystkie tzw. elity polityczne, zmieniające partie, tworzące koalicje, układy i koterie polityczne, trzymające się władzy i dla władzy ale także dla niszczenia dowodów na swoją antypolską działalność - trzeba wrzucić do jednego wora i wyrzucić na śmietnik. Czas najwyższy, bo gołym okiem widać, że „nasi” politycy reprezentują interesy innych - Niemiec, Rosji, czy Żydów (co w większości tłumaczy ich pochodzenie mimo polskiego paszportu). Ciekawe, co też „nasz” rząd załatwił na trzydniowym wspólnym posiedzeniu w Knesecie i dlaczego premier nie wpisał tego do listy swoich sukcesów. Interesy te nadal najwyraźniej nakręcają byłe i obecne służby (SB, Stasi, KGB, Mosad) od których politycy są uzależnieni, działając bezkarnie za parawanem demokracji, „liberalizmu”, struktur państwa, czy UE. A Polska stoi przed bankructwem. Trzeba z tym skończyć, jeśli nie chcemy mieć znowu napisów „nur fur Deutsche”, albo języka urzędowego rosyjskiego, czy napisów „gojom wstęp wzbroniony” (co nieformalnie działa w większości mediów i nie tylko). Jak to zrobić? Bardzo prosto. Poprzez internet i w bezpośrednich działaniach utworzyć organizację obywatelską, która wystartuje w wyborach jako alternatywa dla partii i dzięki głosom obywateli wygra. Wszystkich ludzi w partiach w Polsce jest ok. 360 tys., co stanowi 1% społeczeństwa (margines społeczny, błąd statystyczny). Wśród nich jest 1% (ok. 3600) osób stanowiących „mafię w białych kołnierzykach” (czyli dawne służby, politycy, funkcjonariusze, gangsterzy, działający razem). Mamy zatem przewagę 99 do 1 albo 9999 do 1 żula. Pozbędziemy się ich jedynie wtedy, kiedy na nich nie zagłosujemy w wyborach, jak zwykle na zasadzie wyboru mniejszego zła. Z tym koniec. Wybierzmy racjonalny ruch obywatelski, bez wyborczych lisów. Jeśli zechcemy to się uda. Jeśli nie, prędzej to później, poleje się krew. Natomiast jeśli chodzi o zapotrzebowanie na prąd, to należy obnażyć kłamstwa założeń PEP ( Polityki Energetycznej Państwa). Zapotrzebowanie na energię elektryczną jest na tym samym poziomie od 1990 roku ( +- 5%), a od 2006 roku raczej maleje. Poniższa tabela przedstawia zużycie i produkcję energii elektrycznej w Polsce w latach 2005 - 2010 na podstawie danych z Agencji Rynku Energii S.A. Lata Zużycie energii elektrycznej w latach (w TWh) Produkcja krajowa ogółem (w TWh) 2005 156,9 2006 161,7 149,82007 159,3 154,22008 155,2 154,82009 151,7 148,72010 154,9* 154,9**- Dane z PSE. Wzrost zapotrzebowania na prąd jest kompensowany potrzebą oszczędzania, zjawiskiem „ubóstwa energetycznego”, stagnacją gospodarczą i zjawiskami demograficznymi. Nic nie wskazuje na to, że rząd PO, czy następny spowoduje szaleństwo gospodarcze i nagle będziemy produkować kilkaset % więcej dóbr materialnych. Trzeba raczej uznać, że podpisany przez Polskę program UE 3 X 20 zostanie spełniony w zakresie zmniejszenia produkcji energii o 20 % do 2030 roku. W stosunku do roku 2005 tj. do poziomu 125,52 TWh, czyli znacznie poniżej dzisiejszego stanu. 

Skąd nagłe zapotrzebowanie na energię jądrową? – Tylko z manipulacji informacją o rzekomym wzroście potrzeb energetycznych. Tendencje są przeciwne i zmartwieniem elektrowni dzisiaj jest (a w następnych latach będzie) małe i zmniejszające się zapotrzebowanie na energię, jako przejaw trendu cywilizacyjnego na OZE, alokację, oszczędność i poszanowanie energii (ASBET).

 W dniu 23.03.2011 w TVP 3 był wywiad z Panią Trojanowską, ministrem od wdrożenia energetyki jądrowej w Polsce. Z wywiadu wynika, że : - rząd przeznaczył 16 milionów zł na akcję promocyjną dla budowy energetyki jądrowej w Polsce (jądryzację mózgów), - jest inwestor, który sam sobie wybierze technologię i lokalizację. 

Rodzą się pytania :

 1. Dlaczego państwo przeznacza publiczne pieniądze na działania, z których skorzystać ma inwestor prywatny? 

2. Kto wydał decyzję na wydanie środków publicznych na cel prywatny, w oparciu o jakie regulacje prawne? 

3. W oparciu o jaką procedurę dokonano wyboru inwestora i czy taka była przeprowadzona? 

4. W oparciu o jaką procedurę prawną Rząd i Sejm tworzą przepisy dla z góry wybranego inwestora komercyjnego? 

5. Dlaczego przed decyzjami w sprawie realizacji ważnego przedsięwzięcia nie odbyły się konsultacje społeczne? "



W Polsce na siłę, wbrew oporowi społecznemu, pod pozorami ekologicznej energii ( milczy sie o odpadach) , siejąc propagandę, że cena prądu spadnie ( co jest oczywistą bzdurą biorąc pod uwagę koszty budowy które przecież inwestor będzie chciał odzyskać a zapłacą za to konsumenci)  przepycha się projekt budowy elektrowni jądrowej ( przyczyny napisane powyżej ).

Tymczasem z szacunkowych danych Międzynarodowego Forum Giospodarczego Odnawialnych Źródeł Energii ( IWR) wynika, że w 2016 r w Niemczech po raz pierwszy uzyskano  więcej prądu z siłowni wiatrowych niz z energetyki jądrowej. Przy czym IWR spodziewano się w tym roku dalszego spadku produkcji energii elektrycznej w ośmiu działających elektrowniach atomowych do poziomu poniżej 90mld kWh.

Niemcy maja największą elektrownię opartą na ogniwach fotowoltaicznych.

To samo Francuzi,, którzy chca do nas wypchnąc swoja technologie elektrowni atmowej a sami inwestują w energie odnawialne.

Biorąc pod uwage fakt, że Polska "siedzi" na geotermii, zamiast inwestować w szkodliwy i zabójczy dla środowiska i naszego zdrowia atom powinniśmy  rozwijać technologię umożliwiające nam czerpanie energii z geotermii. 

Czy my zawsze musimy być w tyle i powtarzać cudze błędy???? Nie możemy odrazu inwestować w te technologie które są dla nas lepsze, bezpieczniejsze, tańsze i zdrowsze?




Linki odnośnie tematu:

http://dzikiezycie.pl/archiwum/2011/kwiecien-2011/atom-nie-przejdzie


http://www.codozasady.pl/w-polsce-powstanie-nowe-skladowisko-odpadow-radioaktywnych/


Światowe Stowarzyszenie Nuklearne > TUTAJ


Dopisek


Atomowe szaleństwo prowadzi do katastrofy ekologicznej i zdrowotnej, z którą będa sie przez wiele setek lat zmagać przyszłe pokolenia.
Juz dzisiaj w niektórych regionach świata skażenie radioaktywne środowiska i wody pitnej, przez odpady nuklearne jest tak duże, że nowotwory sa codziennością...

( Swoją drogą ciekawe co Niemcy, którzy przejeli spółke komunalną na wybrzeżu wpuszczają do polskich ścieków a co za tym idzie i do wody...Oddawnaie spółek komunalnych w prywatne ręce jest chore )


Film do obejrzenia : " Odpad- atomowe szaleństwo"> TUTAJ 



27 maj 2019

No co to panie się dzieje...- czyli skończmy wreszcie z antysemityzmem bo fakty mówią same

No co to panie się dzieje...- czyli skończmy wreszcie z antysemityzmem bo fakty mówią same




Natknęłam się na takie info:


"Bundestag uznał międzynarodowy ruch bojkotu Izraela za "antysemicki"" > TUTAJ

Czyli wszystkich można bojkotować, nakładać embarga itd. tylko nie "świętą krowę" Izrael.


Tutaj możecie przeczytać, na czym ten bojkot polega a mając wiedzę się przyłączyć, bo to WASZE OSOBISTE wybory konsumenckie i nikomu nic do tego :


"Czym jest kampania BDS ( bojkotu, wycofania, inwestycji i sankcji) ?"  > czytaj  TUTAJ


(A czy wiecie że np. komunikacja miejska w Warszawie i Krakowie jest własnością firmy izraelskiej ( Mobilis Spółka z.o.o własność przewoźnika w Izraelu "Egged Mobilis"), że spółki PKs Ostrołęka, Pks Mragowo, PKS Bartoszyce, PKS Ostróda, PKS Przasnysz, PKS Mława, PKS Ciechanów, PKS Mińsk Mazowiecki, PKS Płock, PKS Piotrków Trybunalski, również?  ( dane z 2016 r)

A wiecie ile to kasy, która mogła by zostawać w budżecie polskim, gdyby tych spółek nie sprzedano i zostały by miejskie ??? No ale ta kasa wypływa i dla was Polaków na nic nie ma pieniędzy a jeszcze wypłynie  kasa z budżetu na nowe połączenia autobusowe które obiecał PIS i do kogo ta kasa trafi?
A wiecie ile za tę  kasę można zrobić na rzecz zamykania ludziom ust w działaniach na rzecz rzekomego "antysemityzmu" albo przejmowaniu kolejnych fragmentów resztek majątku narodowego ???

Polska już nie ma własnych firm farmaceutycznych, dwie duże są izraleskie. ( Super Pharm, Teva, Pliva Kraków), więc nie dba sie o zdrowie Polaków, bo chorzy Polacy to więcej kasy.

Rząd dąży do sprywatyzowania spółki skarbu państwa WODY POLSKIE, i jak myślicie kto to przejmie?
Niedawno media w Polsce puściły w obieg nius o tym, że żydowskie konsorcjum pod nazwą „Tahal“, stanie się właścicielem polskich wodociągów.

Wiecie co to znaczy???

np. to:

/http://www.wyszperane.info/2016/06/22/zydzi-pozbawili-palestyne-wody-jutro-pozbawia-polske/

Rolnicy protestowali przeciwko temu a WY?

Poza tym fakt, że jakas firma nie jest izraelska a jest "polska" z nazwy, "francuska", "usa" czy "niemiecka" nie mówi o tym jaki drugi paszport ma jej właściciel i  co wspiera, jaką ideologię  i jaki kraj.


Sa ludzie, którzy rozumieją, że wspieranie swoimi wyborami konsumenckimi izraelskich firm ( czy ogólnie żydowskich, bo z USA i Kanady i innych państw idą pieniądze na tzw. fundusz narodowy do Izraela, a tym samym ci ludzie wspioerają jego politykę i ideologię opisana poniżej )  jest wspieraniem okupacyjnej polityki tego kraju jak i wspieraniem działań w innych państwach  na niekorzyść innych narodów.

Nie widzę niczego złego w tym by ludzie mieli wybór czy chcą to wspierać czy nie, mówiąc o tym OTWARCIE i uświadamiając innych.
A widzę coś złego w tym, że się robi na nich nagonkę i robi z nich przestepców i robią to ci , którzy sami są przestępcami.


W końcu ie bez powodu  ONZ miało zamiar uznać Izrael za państwo faszystowskie i stało by się tak, gdyby nie historia z WTC ( dziwny zbieg okoliczności? )

Wystarczy sobie przypomnieć: TUTAJ

albo popatrzeć na nienawiść w  izraelskim parlamencie > TUTAJ

Przy czym to są ludzie u władzy, którzy mają realny wpływ na to co się dzieje, nie tylko w Izraelu.

Specjalny wysłannik ONZ na terytoria palestyńskie, profesor prawa na Princeton University  prof. Falk,  oskarżył Izrael ( 2009 r.) o gwałcenie prawa międzynarodowego, międzynarodowych praw człowieka oraz Konwencji Genewskiej.

"Określił on politykę Izraela wobec Palestyńczyków i oblężenie Gazy, jako "zbrodnie wojenne", "tendencje ludobójcze", "holokaust w toku", wzywając Międzynarodowy Trybunał Karny do wszczęcia dochodzenia i oskarżenia liderów izraelskich.
Izraelczycy przetrzymali prof. falka na lotnisku, traktując jak przestepcę i zagrożenie dla Państwa. Poniżany został deportowany nastepnego dnia do Genewy. Pomimo, że Izrael deklaruje każdemu Żydowi na świecie automatycznie pełne obywatelstwo wraz ze wszystkimi przywilejami z tego wynikającymi, nie oszczędzono prof. Falkowi, także pochodzneia żydowskiego, traktowania rezerwowanego dla wrogów.
Osmielony slepym poparciem USA, Izrael dał do zrouzumienia, że stoi ponad prawami międzynarodowymi, ponad krytyką zbrodni i gwałcenia Praw Człowieka, nawet jesli takowe pochodzą od Żyda.

Oskarżenia formułowane przez prof. Falka nie różnią się od tych podnoszonych przez jego poprzedników w różnych raportach, twierdzących wręcz, że polityka Izraela na Bliskim Wschodzie, a w Palestynie w szczególności jest zagrożeniem dla pokoju światowego.
Porównując dzisiejszy Izrael z nazistowskimi Niemcami odkrywa się, że większość metod działania jest dokładnie kopią polityki nazistowskiej. "

Proponuje poczytać co wynikło z tego raportu:

źródło i więcej wiadomości > TUTAJ

Dokument o palestyńskich dzieciach "Palestyna jak więzienie" > TUTAJ


"Ja i wielu moich przyjaciół wolimy jedno państwo, ale nie chcemy skończyć jako naród drugiej kategorii."

(Mohammed Altar , jeden z najważniejszych palestyńskich rezyserów filmów dokumenlanych )

Swoja drogą, zauważam, że w Polsce w stosunku do Polaków są prowadzone podobne działania jak były w stosunku do Palestyńczyków w Izraelu, żeby pozbyć sie ich z terenów okupowanych i przejąc kontrole nad zasobami naturalnymi, pieniądzem i krajem, prócz jawnego szybkiego fizycznego zabijania przy pomocy broni palnej.... ale to temat na inny post...



W całej nagonce na rzekomych "antysemitów" uderza jedno - fakt, że Palestyńczycy,  Arabowie to też semici, tym samym wszyscy ci co robią nagonkę na nich, uskuteczniają "antysemityzm" w tym same organizacje żydowskie krzyczące o antysemityźmie i Izrael.

Jakoś to umyka mediom i rządom???


Będąc w Izraelu ciągle słyszałam, nie idźcie tam , nie kupujcie tam, bo to arabskie...Nawet jak chciałam skorzytać z toalety to mówiono mi "nie idź tam, bo to arabska toaleta, tam jest syf, poczekaj , zaraz dojdzemy do naszej cywilizowanej".

Podejrzewam, że tak jest mówione wszystkim turystom w Izraelu.

Oczywiście nie byłabym sobą , gdybym nie sprawdziła tego "syfu". Był rzekomy, w toalecie było czysto, normalne sedesy jak w Europie i jak w zydowskich toaletach, dostałam również papier toaletowy i była bezpłatna.


Takie działania nie są antysemityzmem?
Są przecież skierowane przeciwko Arabom, czyli ludowi semickiemu. są  namawianiem do bojkotu i bojktem, i są takim samym działaniem jak te, które podjął ruch  Boycott, Divestment and Sanctions (BDS)

Czyli Semici- Żydzi stosują antysemityzm wobec Semitów-Arabów. Tym samym uprawiają antysemityzm za który chcą karać innych.

Widzicie tu paranoję?  Czyją?  Bo nie moją.


Co ja na ten temat sądzę osobiście?

Ano to, że mnie się już za przeproszeniem rzygać chce od tego podciągania wszystkiego pod rzekomy "antysemityzm" ( w/g niektórych  normalnych Żydów coś takiego w ogóle nie istnieje ) jedynie w celach politycznych i gospodarczych. i terroryzowania tym wszystkich dokoła., zwłaszcza tych co samodzielnie myślą i widzą co się dzieje i po co.

A potem się dziwią, że ich często w świecie nie lubią. Ano mają prawo.

Antypatię czuje się zwykle do tych , którzy próbują robić z kogoś tzw. "wała", a cała ściema z antysemityzmem i używanie tego hasełka do szantażowania wszystkich państw, w których ludzie widzą prawdę ( tak wśród tych ludzi są też i Żydzi i również ci wykształceni, bo i oni są nazywani "antysemitami" i również bojkotowani, czy uciszani) , jest właśnie robieniem z nich "wała".

Nie każdy dobrze się czuje, z tym, że jak ktoś na niego pluje to jest zmuszany mówić że deszcz pada, a do tego się właśnie ludzi z tych wszystkich krajów ( a także z własnego żydowskiego narodu, jak się ktoś wychyli ) zmusza.
No to niech się Izrael czy syjoniści nie dziwią, że ich się w świecie nie lubi i krytykuje ich plucie na łeb innym narodom.

I tak, nie boję się o tym pisać, choć pewnie odpowiednie służby już od dawna inwigilują polskie i nie tylko polskie blogi pod pretekstem "monitorowania antysemityzmu" w internecie.


Antysemityzmowi, jako środkowi do szantażowania rządów państw, instytucji, organizacji społecznych, obywateli i LUDZI mówię NIE!


Polecam film dokumentalny, notabene izraelskiego reżysera mówiący prawdę o tym, po co są gadki o "antysemityźmie", czemu służą i komu przynoszą interes, oraz co straszniejsze, jak się wbija do głów młodym ludziom narodowości żydowskiej, wrogość w stosunku do innych narodów, w tym Polaków:

Dokument  pt. "Dezinformacja ", "Hashmatsa" ( inny tytuł "Zniesławienie, czyli prawda o antysemityźmie" , reżyser:  Yoav Shamir > TUTAJ

albo na youtubie:





Reżyser powiedział o filmie:

„Wpadłem na pomysł nakręcenia filmu o antysemityzmie, kiedy do dystrybucji trafił mój poprzedni film „Checkpoint”. 
W jednej z recenzji tamtego filmu nazwano mnie izraelskim Melem Gibsonem, ale nie z powodu wyglądu, tylko dlatego, że moje krytyczne nastawienie do polityki Izraela wobec Palestyńczyków czyni ze mnie antysemitę. Autor tej recenzji też był Żydem.”

( źródło: wolna-polska.pl  i filmweb.pl)


Inny mocny dokument historyczny, też izraelskiego reżysera, który obowiązkowo powinno się obejrzeć ( również powinni obejrzeć go poddawani propagandzie Żydzi), który kiedyś ( bodajże w 2014r. ) emitowała choćby na "kulturze" TV Polska, to  "Prawo na terytoriach" 2011r. (" Shilton Ha Chok" ), reżyser : Ra'anan Alexandrowicz, którego niestety raczej nie znajdziecie w internecie w oficjalnym obiegu, ale warto go poszukac w drugim obiegu.

Reżyser w formie wywiadów stawia w nim niewygodne pytania przedstwicielom izraelskiego wymiaru sprawiedliwości, sędziom, przywódcą militarnym, twórcom "nowego ładu". Czy ich działania były koniecznością? Czy kłóciły się z prawami demokratycznego państwa" Czy wspólczesny Izrael jest państwem, w którym panuje segregacja rasowa?

Reżyser konfrontuje ich wypowiedzi  z filmową dokumentacją z okresu po wojnie sześciodniowej w 1967r.
Pokazano różne aspekty historii prawa obowiązującego na ziemiach okupowanych i jak ono się różni w zależności od tego, czy jest stosowane wobec Żydów czy Palestyńczyków. Dowiecie sie też na jakich zasadach odbierano Palestyńczykom ziemię.


Trzeci dokument, który mogę polecić to też historyczny cykl traktujący o relacjach arabsko/muzułmańsko-żydowskich, przez wieki, ponad 1400 lat historii. Pokazuje jak Żydzi i Arabowie żyli w pokoju od wieków az do momentu, kiedy ktoś w imię interesu wąskiej grupy postanowił zamącić.
Bardzo dobrze pokazuje skąd się potem wziął syjonizm i skąd wzięła się nienawiść, kto to zaczął i w czyim interesie ( to w części. 3) 

"Żydzi i muzułamnie. Tak dalecy a tak bliscy" (Jews and Muslims, so far so close" ) , reżyser: , Francja 2013r.

Są to cztery części.


Powyższe filmy polecam wszystkim zainteresowanym , jak również samym Żydom, którzy chcą samodzielnie myśleć a nie mieć robione pranie mózgu przez światowe syjonistyczne koncerny i organizacje, dbające o jedynie swoje własne finansowe interesy, wykorzystujące zwykłych ludzi do krzewienia nienawiści, waśni, rozdając maluczkim ochłapy, wzmacniając idee "narodu wybranego", który ma żyć kosztem innych narodów a rdzenni mieszkańcy maja się stawać obywatelami drugiej kategorii.













Międzynarodwy protest przeciwko PRZYMUSOWI szczepień

Międzynarodwy protest przeciwko PRZYMUSOWI szczepień



2 czerwca 2019r. o godz. 12:00 odbędzie się w Warszawie międzynarodowy protest przeciwko przymusowi szczepień.

Info > TUTAJ

Obecne pseudoprawo odbiera prawa naturalne człowiekowi,  który pod płaszczykiem "dla jego dobra" jest traktowany jak niewolnik.

Jesteśmy WOLNI i mamy prawo decydować o swoim zdrowiu. 

Co do dzieci, to nie dla państwa, nie dla instytucji, nie dla urzędników czy lekarzy a tym bardziej nie dla koncernów farmaceutyczno-chemicznych  jest ważne ich dobre zdrowie. To chyba oczywiste, że dobre zdrowie dzieci jest najwazniejsze dla nich samych i ich rodziców. To oni ponoszą trud opieki nad dziećmi i odpowiedzialność.

Tymczasem w Polsce, w przeciwieńtwie do wielu krajów zmusza się rodziców do szczepienia dzieci, nie biorąc żadnej odpowiedzialności za skutki tych szczepień.

To w Polsce wykorzystując stołki urzędnicze działa się na korzyść finansową jedynie prywatnych koncernów, uchwalając odpowiednie ustawy, kosztem zdrowia Polaków.

To w Polsce lekarz, który rekomenduje szczepionkę na HPV władzom miasta, jednocześnie zasiada w radzie miasta a także jest beneficjentem zysków z tej szczepionki, jako współwłaściciel prywatnej przychodni, która otrzymuje kontrakt i kasę z budżetu miasta na szczepienia. Ten sam lekarz prowadzi zachęcające do szczepienia pogadanki dla rodziców pomijając takie szczegóły jak skutki uboczne.  ( tak , to prawdziwy przykład z pewnego miasta)

To w Polsce szczepi się rutynowo i bezsensu ( bo bez uzasadnienia np. po ugryzieniu kleszcza)  młode kobiety szczepionką przeciwtężcową, czy innymi działającymi toksycznie na jajniki, nie informując o tym i nie pytając nawet czy zamierzają mieć dzieci...

"Dobro ogółu nie istnieje bez dobra jednostki."

Najwyższym dobrem państwa jest zdrowy naród, bo ZDROWY NARÓD TO SILNY NARÓD. A silny naród to silne państwo.

W Polsce widać wyraźnie od jakiegoś czasu, że decydentom to przeszkadza, bo dążą do czegoś zupełnie innego.

To w Polsce nagminnie jest łamana ludzka godność, wolność przez coraz to nowe ustawy uchwalane przez tych, którzy zobligowani są z racji zajmowanej funkcji na stołkach państwowych, do działania dla dobra narodu polskiego i  ochrony Polaków. I nie tylko w kwestii szczepień ale i innych szkodliwych czynników dla zdrowia.










19 maj 2019

Oburza....

Oburza....



"Podczas tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji nie obyło się bez kontrowersjii na tle konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Zespołowi Hatari, który otwarcie wspiera Palestyńczyków, zarekirowano flagi tego kraju. Grupa Pokazała je jednak wbrew woli organizatorów podczas ogłaszania wyników. Organizatorzy Eurowizji zapowiadają wyciągnięcie konsekwencji"

( jak czytamy na kultura,onetpl )

Szok...

Oburza już sam fakt, że im skonfiskowali flagi, oburza że mają zamiar wyciągać konsekwencje, bo niby za co???

Może to Palestyńczycy ich okupują?

Cały świat przecież wie, że to Izrael okupuje Palestyńczyków, miał kiedyś zresztą już być uznany za państwo faszystowskie przez ONZ.

I co? Oficjalnie ich nie mogą ukarać sądownie, bo nie ma za co, prawa nie złamali, no to może teraz zniszczą kariery tym młodym ludziom bo ośmielili się o izraelskiej okupacji przypomnieć tą flagą?

To chore jest.

W ogóle nie wiedzieć czemu w tym konkursie biorą udział takie państwa jak Izrael czy Australia, które ani nie leżą w Europie , ani nie należą do Unii Europejskiej. No chyba, że Wy wiecie czemu....

Na takiej zasadzie to Palestyńczycy też powinni mieć prawo brać udział w tym konkursie jak już inni biorą spoza Europy.

A isladnczycy mają jaja, nie tylko żeby nazywać rzeczy po imieniu, ale choćby w tym, że zrobili audyt długu w państwie i odcięli się od długów zaciąganych przez rząd i olali banksterów.


Na marginesie...

Nie zastanawia Was, czemu w Polsce , przy tylu profesorach i ekspertach nikt nie zaproponował audytu długu do tej pory????  ( spotkałam sie tylko z jednym artykułem, gdzie autor pisał, że jest to droga wyjścia dla Polski i Polaków) 
A ponoć mamy "polski " rząd...




Muzyka z wnętrza - Duncan Laurence "Arcade"

Muzyka z wnętrza - Duncan Laurence "Arcade"


Nie jestem jakimś fanem konkursu Eurowizji, w sensie, że nie oglądam od "a do z", jedynie jeśli któryś wykonawca i jego utwór mnie zainteresuje, to śledzę jego losy.

Po raz pierwszy nie jestem zawiedziona wyborem widzów ( bo tzw. eksperci zdecydowanie dali "plamę" w ocenach, nie wiem...bojąc się że urośnie im konkurencja? ) , bo dzięki nim pierwsze miejsce zajął Holender z piosenką "Arcade", inspirowaną ponoć jego doświadczeniami i miłością do kogoś, kto w młodym wieku odszedł....

Myślę, że słowa oddają doświadczenia niejednej osoby ( też odnajduję w nich własne doświadczenia) , dlatego w połączeniu z muzyką i czystym, bezwysiłkowym głosem wykonawcy, który porusza, docierają do wielu odbiorców.

Twórcy nakręcili też wysmakowany estetycznie i nastrojowy teledysk do tego utworu:





Tłumaczenie tekstu:

Złamane serce to wszystko co zostało
Wciąż naprawiam wszystkie pęknięcia.
Straciłem kilka kawałków, kiedy
Zaniosłem je, zaniosłem je, zaniosłem je do domu
Boje się wszystkiego czym jestem,
Mój umysł jest jak obcy ląd
Cisza dzwoni w mojej głowie
Proszę, zabierz mnie, zabierz mnie, zabierz mnie do domu.

Zużyłem całą miłość, którą zachowałem,
Zawsze byliśmy przegraną grą
Chłopak z małego miasteczka w dużym salonie gier
Uzależniłem sie od przegranej gry

Wszystko co wiem, wszystko co wiem
Kochanie ciebie to przegrana gra

Jak wiele monet w szczelinie
Zrezygnowanie z nas nie zajęło wiele
Widziałem koniec, zanim sie zaczęło
Ciągle szedłem dalej, szedłem dalej, szedłem dalej

ooh ooh
Wszystko co wiem, wszystko co wiem
Kochanie ciebie to przegrana gra
ooh, ooh
Wszystko co wiem, wsztystko co wiem
Kochanie ciebie to przegrana gra

Nie potrzebuję twoich gier, gra skończona
Wyciągnij mnie z tego rollercoasteru

ooh ooh
Wszystko co wiem, wszystko co wiem
Kochanie ciebie to przegrana gra
ooh, ooh
Wszystko co wiem, wsztystko co wiem
Kochanie ciebie to przegrana gra





tłumaczenie ze strony: tekstowo.pl


14 maj 2019

Komu zależy nie na Polsce ale na Polakach?

Komu zależy nie na Polsce ale na Polakach?


Dziwne pytanie?

Wszak Polska kojarzy się z Polakami, jednak obecni rządzący w Polsce deklarując działanie dla dobra Polski wcale nie myślą o działaniu na rzecz i dla dobra Polaków, a jedynie o korzyściach dla obcego kapitału, który jest właścicielem firm nazywanych "polskie" a jedynie umieszczonych w Polsce.

Gdyby działanie to nie kolidowało z faktycznym dobrem Polaków, np. nadrzędną wartością jaką jest zdrowie i życie, bezpieczeństwo we własnym domu, godność ludzka, to jeszcze  można by to jakoś przełknąć, ale
jeśli odbiera się LUDZIOM - Polakom ( a nie bydłu, czy niewolnikom, jak to niektórzy nas postrzegają) prawo do zdrowia i życia, poczucie bezpieczeństwa nawet we własnym domu, szkodząc nie tylko ekonomicznie ale i fizycznie ( wprowadzając ustawowo i przymusowo niekorzystne dla zdrowia technologie mające wpływ na całe środowisko człowieka,. w domu, w pracy i na ulicy) , prawo do samostanowienia, to odbiera się godność ludzką.

Żadna ustawa bowiem, nie powinna stać w sprzeczności z powyższymi najwazniejszymi prawami Polaków, nie powinno być tak, że rząd, który powinien stać na strazy przestrzegania tych podstawowych praw, wprowadza ustawy ewidentnie łamiące te prawa. Obywatel powinien byc chroniony a w Polsce jest ustawowo niszczony.

Argument, że , takie jest prawo, "taka jest ustawa", "taki jest plan", nie jest żadnym argumentem , jeśli to prawo, czy ta ustawa czy ten plan jest zły i niekorzystny dla Polaków.

Prawo, ustawa, czy plan , nie są bowiem niezmienne, rząd chyba zapomniał kto go zatrudnia. Jeśli działani na rzecz koncernów z niekorzyścia dla Polaków, to powinien zatrudnić się w tych koncernach a stołki opuścić, bez względu na to ile zostało do kolejnych "wyborów".

Inaczej działania takie podapadają pod łamanie prawa, o czerpaniu korzyści z zajmowanego stanowiska i zdradę stanu.

Bo jesli dokonuje się ludobójstwa, nawet powolnego, rozciągnietego w czasie i trudnego do udowodnienia, to nadal jest to ludobójstwo i nadal jest to zdrada stanu.

Hitler też miał plan, czyż nie? Morawiecki też ma "plan" a Polacy, zwykli obywatele nie mają nic do gadania. Mają żyć ze świadomością, że chorują od tego co za oknem i w mieszkaniach, co ich wolniej lub szybciej zabija i to się nazywa bezpieczeństwo?
To przypomina dr. Mengele i to co robił w obozie koncentracyjnym, bo tym jest wdrażanie technologii 5g, eksperymentem medycznym na Polakach bez ich zgody a często i wiedzy.
Dr. Mengele też był przystojny i miły, jak opowiadały więźniarki.
Gdzie są żydowscy obywatele polscy teraz ( 60 tys ludziom narodowości żydowskiej z polskimi paszportami, wysyłamy dopłaty do emerytur za granicę za czas wojny i PRL-u) , czemu nie krzyczą o holokauście dokonywanym obecnie na Polakach? Ci mieszkający w Polsce też będą chorować i umierać, czy wykorzystają swoje inne paszporty by stąd wyjechać i żyć bezpiecznie bez narażania zdrowia? Przecież premier, który ma ten "plan"  to też z pochodzneia Żyd. Czemu jest milczenie na ten temat wśród gmin żydowskich?


Pisałam o tym tutaj:

"Technologia 5G - ludobójstwo na Polakach"  > TUTAJ

Wiele osób w Polsce , mimo łapówek w postaci ochłapów z pańskiego stołu w postaci 500 plusów, zaczyna widzieć niespójność między narracja rządu a tym co realnie robi i na czyją korzyść.

Czy młodsi widzą więcej? Bo może nie oglądają jedynie słusznej telewizji, gdzie od propagandy w niej serwowanej można dostać mdłości....Można by tak przypuszczać patrząc na ten sondaż:

http://www.bibula.com/?p=107769

Ja młoda nie jestem ale już też nie widzę w kraju innej opcji, skoro partia obecna przy władzy tylko w deklaracjach miała dbać o dobro, bezpieczeństwo, wolność Polaków  ( a najwyższym dobrem tylko jak już napisałam jest zdrowie i życie, bo zdrowy naród to silny naród, to chyba jest oczywiste i nie chodzi tutaj o leczenia ale o zapobieganie chorobom, a rząd robi coś przeciwnego, szkodzi i zabija).

 Robi się nagonke na narodowców, tworzy ich wizerunek jako kiboli i oszołomów, tymczasem istnieją państwa narodowe i mają się całkiem dobrze, jak np. Izrael. To państwo jest przykładem państwa wyznaiowego i narodowego przecież i jakoś nikt sie nie burzy że tak jest, tymczasem pietnuje się tych Polaków, którzy mają czelność chcieć państwa narodowego w Polsce i nazywa ich faszystami.

Najwyższy czas ( choć moim zdaniem juz nieco spóźniony)  zacząć głęboko zastanawiać się nad słowami, co dla rządzących oznacza jak mówią:
"naród", "nasz naród" "mój naród" - jaki naród? "Polacy" - którzy Polacy?,
"Polska" - czyja Polska?






11 maj 2019

Technologia 5G - ludobójstwo na Polakach - PROTEST - aktualizacja

Technologia 5G - ludobójstwo na Polakach - PROTEST


Jakiś czas temu rząd w Polsce zlecił wykonanie raportu dotyczącego działania stacji bazowych ,wież radiowych. Wykazał on wiele nieprawidłowości, między innymi błędne pomiary emisji fal elektromagnetycznych i nie trzymanie obecnie istniejących norm.
Odbyło się posiedzenie komisji sejmowej w tej sprawie ( nagranie było i pewnie jest na stronie sejmu , lecz link gdzieś mi się zapodział) , widać na nim, że interesy prywatnych koncernów  (czyli kasa) liczą się bardziej niż interes ( czyli zdrowie ) obywateli polskich.

Nie dość, że nic nie zrobiono i nie robi się w sprawie już istniejących wież radiowych, to jeszcze Ministerstwo Cyfryzacji ( tak, bo to nie unia "nakazuje", tylko to ich inicjatywa ) zamierza wprowadzić kolejną nieprzebadaną pod kątem wpływu na nasze zdrowie technologię na masową skalę, bez pytania nas o zdanie ( referendum ) i nie licząc się ze zdaniem Polaków, dbając wyłącznie o własne kieszenie i kieszenie prywatnych koncernów.

Gdzie jest w tym momencie Ministerstwo Zdrowia, że nie reaguje? Raczej zasługuje na miano ministerstwa śmierci.
Co robi Ministerstwo Sprawiedliwości w świetle faktu, że ustawa wprowadzająca taka technologię to nielegalny eksperyment medyczny na obywatelach?

Co robi rzecznik praw obywatelskich i konstytucjonaliści????


Ze strony http://eko-brzozowka.pl/2019/01/11/nie-zgadzamy-sie-na-5g/

PROTEST > TUTAJ 

a tą kobietę może zastraszyli, że zamkneła petycję.... :

https://www.petycjeonline.com/przeciw_wprowadzeniu_technologii_5g


Proszę podać dalej swoim znajomym i znajomym znajomych....

Moim jednak zdaniem powinniśmy wystosować "Akt woli narodu" , bo jeśli podpisała by go większość obywateli mających uprawnienia do głosowania to skutkuje on tak jak referendum i tego nie mogli by zignorować tak jak mogą zignorować petycję.

Przykład takiego aktu dotyczącego innego tematu - TUTAJ


a tutaj informacje czym jest technologia 5G, proponuje sobie w tych informacjach pobuszować.

TUTAJ info o 5G


I do wszystkich ludzi, którzy korzystają z telefonów komórkowych , smartfonów, w celach zabawowych, rozrywkowych, czy zamiast komputera , ściągając z internetu i przetwarzając coraz więcej danych na nich...

Czy naprawdę warto w taki sposób dawać "im" pretekst do wprowadzania takich zabójczych technologii na masową skalę kosztem zdrowia milionów ludzi? Może warto wrócić do
telefonów na kablu, do internetu na kablu, bo przecież cała infrastruktura jest, a bycie online poza kablem zminimalizować do naprawdę potrzebnego życiowego minimum?.....Może wrócić do spotkań ze znajomymi twarzą w twarz a internetowo czy telefonicznie umawiać się tylko na spotkania?

To uzależnienie, zwłaszcza ludzi młodych od bycia "online" myślę, że było celowym planem, który miał doprowadzić do tego co mamy obecnie, że mimo dużego realnego wpływu na zdrowie ci ludzie  nie chcą tego przyjąć do świadomości, że płacą własnym mordercom, że przez ich działania inni są narażenie na utratę zdrowia i życia.
Bo tak działa uzależnienie....


dopisek:

TUTAJ> Prof. Henryk Banach o technologii 5G na konferencji w Sejmie - 26.04.2019 



a konsultacje społeczne to fikcja, bo z kim sie konsultują, tylko z tymi, którzy maja interesy finansowe w jakiejs ustawie czy projekcie :

https://www.gov.pl/documents


"5G to mikrofale (np.3,5 GHz ) - jak radary, które są często przyczyną raka . Podobną częstotliwość mają kuchenki mikrofalowe (2-3 GHz) - zobacz co dzieje się z białkiem podczas podgrzewania."



Kto wspiera petycjami o wdrożenie 5g, czyli holokaust na Polakach - na mnie , na Was, jedynie dla kasy, bo zarabiaja i  będą na tym zarabiać kosztem zdrowia milionów Polaków:


Coders Polska
Fundacja Carrots 
Fundacja Centrum Cyfrowe
Fundacja CoderDojo Polska
Fundacja Digital Poland
Fundacja ePaństwo
Fundacja {Polska Innowacyjna
Fundacja Startup Poland
Stowarzyszenie Miasta w Internecie
THINKTANK - osrodek dialogu i analiz


To są fundacje, i ludzie , często przedstawiciele obcych koncernów, którzy zarabiają na zleceniach rządowych również, czewięc są niejako w ten sposób opłacani do tego, by w imieniu Polaków występować o wdrożenie technologii 5g .

Np. proszę zobaczyć co robi np. Fundacja centrum Cyfrowe albo Fundacja Digital Poland, co to sa za ludzie i kogo reprezentują...między innymi Ringier Axel Springer...Polacy? albo Polpharma z tej samej fundacji.

Albo Fundacja ePaństwo piszą na swojej stronie że " działa na rzecz rozwoju demokracji, otwartej i przejrzystej władzy oraz zaangazowania obywatelskiego" a co realnie  robi?

Popiera niedemokratyczne działania rządu w sprawie narzucania technologii , której Polacy nie chcą z troski o zdrowie.
Domaga się wdrożenia technologii bez pytania Polaków ( nie koncernów, nie polityków, ale zwykłych obywateli) o zdanie czy tego chcą.
Nie domaga się natomiast np. wdrożenia platformy do obligatoryjnego przeprowadznaia referendum w waznych sprawach jak to sie dzieje w szwajcarii. A to przeciez jest ten wyznacznik "demokracji"

Natomiast Stowarzyszenie Miasta w Interenecie , popatrzcie na ludzi, między innymi :
"Koordynator projektów Banku Światowego, Komisjii Europejskiej, Open Society Institute, Fundacji Sorosa oraz polskich instytucji rządowych i samorządowych związanych z problematyką cyfrowego rozwoju, e-administracji, e-zdrowia"

Tego nie trzeba komentować, czyje interesy są reprezentowane, bo na pewno nie Polaków.


Jeśli chce się wprowadzić coś zabójczego, lub w celach masowej kontroli społeczństwa danego kraju, na co społeczeństwo nie chce się zgodzić, to wystarczy założyc czy wspierać , czy w jakis sposób uzelaznic od finansowania np. zlecanymi projektami ileś fundacji, które potem mają za zadanie występować w imieniu członków tego społeczeństwa we wspieraniu tych niecnych planów.

Tak to wygląda w Polsce. Fundacje czy firmy te tworza złudzenie , że to Polacy sie czegos domagają a rząd ma uzasdnienie by to wprowadzać. jak wyżej pokazałam tzw. konsyltacje społeczne to fikcja.

Inną praktyką jest kanalizacja negatywnych nastrojów i sprzeciwów społecznych wobec władz, poprzez zakładanie stowarzyszeń i fundacji, które sie jakos finansuje,  działających niby na korzyśc obywateli, niby coś robiących, ale tylko jedynie z działaniami pozorowanymi.
Czyli niby cos wygrają petycjami czy protestami ale tylko rzeczy, które nie mają większego znaczenia jak np.... sprawa, żeby glifosatu nie używano w miastach, podczas kiedy wiadomo, że najważniejsze jest żeby go nie używano na wsiach bo tam jest produkowana żywnośc.

I proszę zobaczyć jak sobie usprawiedliwiają ta niegodziwość w sejmie w odpowiedzi na jedną z petycji, i czyje interesy reperezentuja oraz kto robił raporty :

https://mc.bip.gov.pl/skargi-wnioski-petycje/petycja-przeciwko-podwyzszeniu-norm-promieniowania-elektromagnetycznego-oraz-wprowadzeniu-sieci-internetowej-5g.html

Co ciekawe nie ma nazwiska osoby składającej petycję, zastrzegła to sobie, czy celowo nie ujawniają by ludzie nie mieli do siebie kontaktu i nie dogadywali sie wzajemnie by sie zebrać do przyslowiowej "kupy"?

I co i olali, uzasadniając, że rząd sobie tak ustalił i już i tak ma być, ale że poprzedni raport wykazał że obecne stacje bazowe nie spełniają istniejącyh juz norm ( więc można podejrzewać, że kolejne tez nie będa spełniane) nie pytał obywateli o zdanie to już niewazne.

 Hitler tez coś sobie kiedyś ustalił.



W/g rządu Polacy za wolno umierają i trzeba ich więcej i szybciej wykonczyć:

"Liczba ludności Polski w 2018 roku zmniejszyła się o 22 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim – podaje GUS. Urząd zwraca też uwagę, że ponownie spadła liczba urodzeń przy równoczesnym wzroście liczby zgonów.
Według danych podanych przez Główny Urząd Statystyczny (GUS), w ujęciu rok do roku liczba ludności Polski w 2018 roku zmniejszyła się o 22 tys. osób. Według przygotowanego raportu na ten temat, w końcu 2018 r. liczba ludności Polski wyniosła 38 411 tys., czyli o około 22 tys. mniej niż w końcu 2017 roku.
„Stopa ubytku rzeczywistego w minionym roku wyniosła -0,06%, co oznacza, że na każde 10 tys. ludności ubyło 6 osób (w 2017 r. odnotowano nieznaczny przyrost rzeczywisty 0,001%)” – czytamy w dokumencie na ten temat.
W ocenie GUS, przebieg zjawisk demograficznych w 2018 roku nie uległ zmianie w stosunku do obserwowanego przez minione 7 lat, a liczba ludności Polski począwszy od 2012 roku zmniejsza się. Wyjątkiem był tylko rok 2017, w którym zanotowano nieznaczny wzrost (o niespełna tysiąc osób)."


Zamontują 5G w miastach, a sami decydencji i włąściciele koncernów raczej w miastach nie mieszkają tylko maja swoje hacjendy hektarowe, zapewne wolne od masztów i przekaźników.

5G można również puścic po kablu, no ale to droższe, ludobójstwo jest tańsze i w dodatku rozwiązuje problem emerytur...dla nich nasze zdrowie jest "za drogie".

Ludzie z wszystkich miast powinni pójśc za przykładem Krakowa, gdzie nie zgadzają się na ta technologię i wymusić na swoich magistratach brak zgody na to.

Dlatego uważam że te wszystkie protesty to powinny byc wspólne i w formie Aktu Woli Narodu. Do tego powinien pójśc wniosek do prokuratury bo to łamie wszelkie prawa do ochrony zycia i zdrowia jak i jest niedozwolonym eksperymentem medycznym na ludziach bez ich zgody.


Polecam poczytać  na stronie Stowarzyszenia Przeciw Elektroskażeniom "Prawo do życia" > TUTAJ  





10 maj 2019

Krótka refleksja nad szczęściem

Krótka refleksja nad szczęściem



Każdy chce być szczęśliwy i dąży do szczęścia ale ilu przy tym pozostaje wrażliwych na innych ludzi, tą szczególną wrażliwością, która nie zważa na naruszanie ich strefy komfortu?

Ile nieszczęść rodzi takie szczęście, w którym tej wrażliwości brak ?....I czy to naprawdę będzie szczęście, jesli po drodze "rozsieje" obojętność?


30 kwi 2019

Wprowadzanie wirtualnego pieniądza i masowa kontrola pod płaszczykiem naszego bezpieczeństwa

Wprowadzanie wirtualnego pieniądza oraz masowa kontrola pod płaszczykiem naszego bezpieczeństwa.



Otrzymałam dzisiaj maila od banku następującej treści:


"Dzień dobry,

od 14 września br. wycofujemy listy haseł jednorazowych, a nasi klienci będą potwierdzać operacje bankowe hasłami SMS lub mobilną autoryzacją.
Dlatego prosimy, zarejestruj jak najszybciej swój numer telefonu komórkowego. Zmienisz go na ....... lub w naszej placówce. Będziesz potrzebował dowodu osobistego oraz numeru aktywnej karty jaką masz w banku.
Jeśli tego nie zrobisz, od 14 września nie zalogujesz się do serwisu transakcyjnego. Sprawy związane z rachunkiem załatwisz tylko na .....linii lub w placówce.
Dlaczego zmieniamy sposób autoryzacji?
Zobowiązuje nas do tego nowa unijna dyrektywa, PSD2. Daje ona klientom wiele praw i lepiej ich chroni, także przez np. podwójną autoryzację przy logowaniu (poza Twoim identyfikatorem i hasłem poprosimy Ciebie również o wpisanie hasła SMS lub o akceptację przez mobilną autoryzację).Tu przeczytasz więcej o nowych regulacjach.
Nie odkładaj tego na później, zadzwoń do nas już teraz.
"


Sprawdziłam dyrektywę.
Nie zobowiązuje do likwidacji haseł jednorazowych ani do zmuszania kogoś do autoryzacji smsem lub mobilnie. Czyli jak zwykle, zwalanie wszystkiego na dyrektywy unijne.

Czy takie okłamywanie klientów jest zgodne z prawem???

Napisałam maila do banku i przyszła odpowiedź:


"Dzień dobry,

nowa dyrektywa w sprawie usług płatniczych (PSD2) nakłada na banki obowiązki by zwiększyły bezpieczeństwo usług płatniczych. Standardy te w szczególności dotyczą silnego uwierzytelnienia transakcji płatniczych, a więc operacji, które wykonuje Pani na swoim koncie.
Ustawa, która wprowadza te zmiany do polskiego prawa, obowiązuje od 20 czerwca 2018 roku ( Ustawa o usługach płatniczych) W art..32i Ustawy czytamy, że: "dostawca usług płatniczych musi uzyć takiego mechanizmu uwierzytelniającego, który "dynamicznie łączy transakcję płatniczą z określoną kwotą transakcji oraz odbiorcą".
Jest kilka wygodnych, bezpiecznych i szybkich sposobów potwierdzania operacji, które wykonuje Pani w serwisie transakcyjnym. Dlatego juz teraz może Pani zmienic listę haseł jednorazowych na jedną z proponowanych przez nas metod autoryzacji.
Wszystkie są szybkie, bezpieczne i wygodne. Należą do nich hasła SMS i mobilna autoryzacja. Informacje na ten temat znajdzie Pani na naszej stronie : ( tu link do strony)  " 


Jak piszę maile do sieciówek typu firma Amica czy np. teraz ten bank, to mam wrażenie, że rozbijam się o mur,  przepraszam za mocne słowa...debilizmu....Konsultant klepie nakazaną mu regułkę, która ma się nijak do pytania klienta.
Mam wtedy wrażenie, że żyję w jakiejś chorej schizofrenicznej rzeczywistości i że jest z tym coraz gorzej.

Weszłam na podany link z informacjami , znalazłam tylko dwie opcje albo sms albo mobilnie, więc wyskrobałam kolejnego maila:


"Dziękuję za odpowiedź.
 
Lista haseł jednorazowych papierowa, również „dynamicznie łączy transakcję płatniczą z określoną kwotą transakcji oraz odbiorcą”.

Wiadomo bowiem, jakie jest nazwisko, kto ma listę, wiadomo na jakie kontoprzelewa pieniądze i jaka kwotę, więc nie rozumiem czym jest podyktowana jej likwidacja
W linku z informacją , który mi Państwo podaliście poniżej są tylko dwie opcje do wyboru: hasła smsowe lub aplikacja mobilna, do której jak rozumiem również potrzebny jest telefon komórkowy.
Nadal nie wyjaśniliście mi Państwo jak z waszego banku ma korzystać ktoś, kto nie ma telefonu komórkowego, urządzeń mobilnych  i nie chce tego mieć.


Czy przewidujecie Państwo dla takich ludzi, którzy przecież istnieją inne rozwiązania?
 
Z poważaniem  ( tu podpis) 
"



Otrzymałam propozycję "rozwiązania" problemu:


"Dzień dobry,
jeśli nie chce Pani korzystać z haseł sms lub mobilnej autoryzacji, może Pani zlecać np. przelewy podczas rozmowy z konsultantem (  banku) lub doradcą w placówce banku"



Nie wiedziałam czy się śmiać , czy płakać...

Żeby kupić skarpetki przez internet będę napjpierw dzwonić do konsultanta, żeby mi udostępnił moje konto czy zakupił skarpetki....? Albo może będę leciec do banku by otrzymac dostep do mojego konta żeby zakupic skarpetki....?

To na ch...( za przeproszeniem ) mi ten bank, równie dobrze mogę iść na pocztę i wysłać kasę przelewem o ile sklep internetowy przewiduje taka opcję. A może ten przelew taniej mnie wyniesie niż ten telefon do banku.

Oni chyba zapomnieli, że to klienci pozyczaja im swoje pieniądze, którymi obracają , które inwestują, które pozyczają innym klientom na procent i zarabiają koszmarnie dużo kasy dzięki tym pozyczonym pieniądzom i jeszcze łaske robią z normalnym tradycyjnym spoisobem dostępu do konta.

Karty bankowej od jakiegoś czasu już nie miałam,  bo pewnego dnia mi za nią kazali płacić, a płacenie za możliwość wypłacenia WŁASNYCH pieniędzy, które się pożycza bankowi, by zarabiał na nich kasę dla siebie przez pożyczanie ich w formie kredytu na procent innym lub inwestowanie, jest zwyczajnie chore.

Chyba temu bankowi już podziękuję. Napisałam kolejna odpowiedź:


Dziekuję za odpowiedź,
 
w takim razie chyba będę musiała zrezygnowac z usług Państwa banku, bo nie po to jest internet żeby biegać i robić przelewy przez pracownika banku, zwłaszcza w sklepach internetowych.
To bardzo nie tak, jak powinno to wyglądać.
 
Z poważaniem."


Na co otrzymałam propozycję:


"Dzień dobry,
w opisanej przez Panią sprawie proponuję zgłoszenie sugestii. Jeśli wyrazi Pani na to zgodę, możemy ją przyjąć na podstawie Pani e-maila. Proszę o przesłanie decyzji w tej sprawie i zachowanie ciągłości korespondencji."


Oczywiście, że zgłoszę ale wątpię, że to coś da.

Ludzie powinni wrócić do obrotu gotówkowego  w tych sferach, w których nie muszą korzystać z banków np. , jesli chodzi o wypłacanie wypłat czy płatności w sklepach stacjonarnych.

Uzależniaja się coraz bardziej od takich koncernów i nie zdają sobie sprawy, że ich pieniądze są tak naprawdę wykorzystywane przeciwko nim...Bo mając takie środki można wiele zrobić np. wpływać na ustawy, a przecież banki napewno lokują kasę w inwestycje czy rozwój technologii, czy w koncerny, które nie dbają ani o nasze środowisko ani o nasze zdrowie, bo liczy się zysk i to wszystko za WASZĄ kasę....to władza.

Dlatego planuje się obrót bezgotówkowy, by był tylko wirtualny pieniądz, wtedy można na maxa kontrolować ludzi.
Dlatego w kolejnych dziedzinach życia, przez takie czy inne  ustawy," zachęty" czy "udogodnienia" ( bazując np. na lenistwie, czy nieświadomości) zmusza się ludzi do obrotu bezgotówkowego ( np. dając wypłaty na konto a nie do ręki) , zmuszą się do bycia klientem koncernów teleinformatycznych przez płatności mobilne czy smsowe.

Czy to zgodne z konstytucją?
Bo dla mnie to dyskryminacja, tych , których nie chcą korzystać ze szkodliwej dla zdrowia technologii.

Poza tym z telefonu można łatwo wykraśc dane i już takie przypadki były, można łatwo przechwytywać dane, ( tak jak zresztą w dokumentów biometrycznych z czipami a mimo to sie je wprowadza)

Mojej listy haseł jednorazowych na papierze nikt nie widzi tylko ten co ją wysyła pocztą i ja.
Sms-y można łatwo przechwycić za kązdym razem.

Ministerstwo ma nas znów za kretynów wmawiając nam że to wszystko dla naszego dobra i bezpieczeństwa.

Wiem o przypadku nieuprawnionego dostępu do kont bankowych tysięcy ludzi ( tak, tak, Waszych też...) w płatnościach internetowych przez firmę  wykorzystującą aplikację mobilną w płatnościach ( mam zamiar to zgłosić gdzie trzeba) i to ma być to "bezpieczeństwo" płatności mobilnych.



Polska staje się państwem totalitarnym 



Tzw. cyfryzacja i ministerstwo cyfryzacji jest jedynie po to, żeby wdrożyć system masowej kontroli ludności w Polsce, wmawiając w dodatku w spotach reklamowcyh w TV że Polacy "tego chcą" . Robi się to pod przykrywką większego bezpieczeństwa.

Pierwszym takim zwiastunem dla mnie tego, co w Polsce jest planowane i jak rządy traktują Polaków było zetknięcie jakieś 7 lat temu z Western Union.
Korzystałam z tej formy płatności w Anglii i tam, żeby odebrać pieniądze wystarczyło iść do punktu obsługi wester union, podać hasło i pieniądze zostały wypłacone. Zasadą tych płatności jest właśnie możliwość odbioru jedynie na hasło, anonimowo, co jest normalne, logiczne, bo jeśli znasz hasło to znaczy że jesteś właściwym człowiekiem do odbioru i pieniądze są przeznaczone dla ciebie.

Po jakimś czasie miałam okazję odbierać pieniądze przez Western Union w Polsce, byłam zdziwiona... mimo że podałam hasło, pani w okienku zażyczyła sobie dowód osobisty i wszystkie dane spisała, inaczej nie dała by mi pieniędzy!

Na moją uwagę, że dlaczego tutaj tak jest, dostałam odpowiedź , że to wymóg ustawowy w Polsce, że rząd tak wymaga.
Przy czym, żeby otrzymać moje przecież pieniądze, musiałam podpisać informację o zapoznaniu się i warunkach związanych z regulaminem western union czy banku, w której było napisane , że nie gwarantują mi ochrony moich danych osobowych poza granicami Polski! 



Czułam silny wewnętrzny sprzeciw wobec tego faktu , czułam się  represjonowana przez rząd Polski, bo zmuszana do czegoś czego podpisywać nie chciałam , była to represja ekonomiczna bo inaczej nie otrzymałabym własnych pieniędzy potrzebnych na życie


To była pierwsza zajawka, kiedy pomyślałam sobie, że w Polsce dzieje się źle, że to nie tak...że Polacy są narodem "wybranym" ale nie w tym pozytywnym znaczeniu tego słowa, że są narodem , który się traktuje inaczej w pejoratywnym znaczeniu, że są traktowani jak niewolnicy, jak bydło, że są represjonowani, bo przecież tłumaczenie, że to w celach antyterrorystycznych jest śmieszne, biorąc pod uwagę jaki był wtedy i jest terroryzmu w Polsce i ilu jest wśród terrorystów na świecie Polaków.....w porównaniu np. z UK, gdzie nawet dowodów osobistych nie muszą mieć.....



Od tamtej pory minęło niewiele czasu i co mamy dzisiaj?



Rejestrację personalną telefonów komórkowych, nawet tych na kartę.

Wdrażany system INDECT ( próby były już w czasie euro).

Wdrażanie na siłę dokumentów biometrycznych z czipami RFID (które  sa szkodliwe dla zdrowia ), paszportu, dowodu osobistego i nawet prawa jazdy....

Dane te łatwo można z dokumentów wykraść, jak i z komputerów urzędowych, bo nie sa dobrze zabezpieczone i jest tzw, "ulot" elektromagnetyczny. Zwracano na to uwage ale ministerstwo to ignoruje, bo nie chodzi tu o bezpieczeństwo danych wcale. To puste słowo, zwłaszcza że ustawa dopuszcza mozliwośc handlowania tymi naszymi danym przez ministerstwo.

Nasze dane wrażliwe jakimi są dane biometryczne idą także z automatu za granicę do innych państw ( jakbysmy byli wszyscy przestępcami....) , a przecież nie wiemy do czego one mogą być wykorzystane , można sobie to wyobrazić.
Jak będziemy w stanie wojny z jakimś państwem, to ono będzie miało te dane obywateli  ( np. w USA sa listy osób do "likwidacji", czyli zabicia...i listy te tworzy prywatna firma na zlecenie rządu...! a potem np. dronami zabijaja tych obywateli USA w Pakistanie czy innych krajach bez sądu)

Dzięki temu że Hitler takich danych nie miał to sporo osób się uratowalo w czasie wojny, bo jak nie miał odcisków palców czy obrazu tęczówek to ludzie się mogli ukryć przed zagładą, mimo, że dzięki dostępowi do danych z dokumentów z magistratów wiedział kto jest kim, gdzie mieszka i jak wygląda.

Więc łatwo sobie wyobrazić co można zrobić z ludźmi , czy narodem, który chce się eksterminować, mając ich dane biometryczne jak odciski palców ( które mozna np. podrobic i zostawic w miejscu rzekomego przestępstwa by usunąć do więzienia niewygodna osobę.... ) , obraz tęczówek....

I rząd w Polsce mówi o ochronie danych osobowych!

Ministerstwo finansów przepchneło też ustawę o obowiązku posiadania przez wszystkich prowadzących działalność i sprzedających cokolwiek, kas fiskalnych podłączonych do internetu, które będa online cały czas i w czasie rzeczywistym wysyłały dane do skarbówki, kto, co i ile i za ile i komu sprzedał.

Jakby nie wystarczało że już takie informacje ściągają przez internet w cmiesięcznych raportach i wszystkie faktury są u nich.

I to też kosztem finansowym i ZDROWOTNYM  Polaków, bo nie każdy musi i nie każdy chce mieć internet mobilny w pracy, sa ludzie, którzy szykaja pracy , w której nie muszą być narażeni na oddziaływanie fal radiowych ze względów np. zdrowotnych. Ministerstow ma tych ludzi gdzieś.

Znów się ZMUSZA do posiadania urządzeń, których obywatel nie chce posiadać, i ZMUSZA do korzystania z technologii szkodliwek dla zdrowia i ZMUSZA do płacenia dostawcy internetu  i koncernom telekomunikacyjnym ( sprywatyzowanym, w których udziały maja zapewne decydenci uchwalający takie ustawy ) mimo, że do pracy komuś on nie jest potrzebny .

No i w końcu...

Wdrażana jest na siłę, mimo sprzeciwu Polaków, technologia 5G, po to, by ten cały system inwigilacji w czasie rzeczywistym udźwignąć.


Wszystko to kosztem prawdziwego bezpieczeństwa i zdrowia Polaków!

Ze sloganem w piorącej mózgi TV publicznej " dla waszego dobra"....


Nie wiem jak WY, ale ja już wiem na jaką opcję będę głosować w wyborach do europarlamentu.
Na taką, która popiera wyjście z realizującej totalitaryzm Unii i może jako jedyna myśli jeszcze o tym , żeby Polacy byli wolni we własnym kraju i bezpieczni, a nie traktowani jak przestepcy i niewolnicy.