24 lis 2017

Krótko o samotności

Krótko o samotności


Istotą samotności jest fakt, że nie można podzielić się tym, co intymne, bo nikogo to nie interesuje.

Intymność zostaje bez uwagi  i potwierdzenia wysłuchania, bez pytań, dzięki którym ktoś chce się dowiedzieć czegoś więcej, niż zostało powiedziane i bez odpowiedzi.

Zostaje bez zachęty, uznania, aprobaty, która daje siłę i uskrzydla do radości.

Bez otwartości, ciepła, zaangażowania i zrozumienia. Bez tej szczególnej czułości, nie tylko na samego siebie.

Marnują się słowa i czyny pełne łagodności, akceptacji i troski, które mogłyby być, lub są, ale trafiają w próżnię obojętności...





11 lis 2017

Rząd "przyklepał" ubezwłasnowolnienie medyczne Polaków - ustawa już w senacie!

Rząd "przyklepał" ubezwłasnowolnienie medyczne Polaków - ustawa już w senacie!



To co się dzieje w Polsce jest szokujące.

Dzisiaj obchodzimy Święto Niepodległości, paradoks polega jednak na tym, że nie jesteśmy niepodlegli jako państwo lecz wykonujemy nakazy organizacji (a to tylko organizacja!) pod nazwą UNIA Europejska.

Nie jesteśmy też wolni jako obywatele, ponieważ od iluś lat naszą wolność się w niebezpieczny dla nas sposób ogranicza ( biometryczne dowody i paszporty osobiste, nakaz rejestrowania telefonów komórkowych, przymusowe szczepienia, ostatnia ustawa o przekazywaniu danych osobowych wszystkim urzędom, w tym skarbowym i  "prewencyjnej" inwigilacji wszystkich którzy zarezerwują bilety na samolot, itp) .

Mają nasze dane biometryczne, kto chce i kiedy chce, teraz będą mieć nasze dane medyczne w ogólnej bazie, ponieważ w senacie jest już odpowiednia ustawa o POZ.
Te wszystkie skojarzone dane, wraz z namiarami gps przez tel. komórkowe ( oraz możliwość podsłuchu przez nie nawet w domu ), które mogą być wykorzystywane przez nie wiadomo kogo i w różnych celach ( kto ma wyobraźnię to może sobie wyobrazić konsekwencje tego dla obywateli ), poważnie ogranicza naszą prywatność, wolność, zabiera swobodę obywatelską.

Ta ustawa o POZ to praktycznie uprzedmiotowienie i ubezwłasnowolnienie nas w sferze medycznej!
Nie będziemy mieli również możliwości decydowania o sposobach leczenia własnych dzieci.

Przytaczam fragment petycji zdecydowanie trzeba ją  podpisać ) a pod linkiem, poniżej znajdziecie całość do podpisania wraz z treścią ustawy:

"Kodeks Norymberski wprowadził do prawa i medycyny pojęcie świadomej zgody. W Polsce w przepisy dotyczące świadomej zgody pojawiły się dopiero w 1991 roku. 
Szanowni Państwo mamy rok 2017. Czas najwyższy, aby Prawa Pacjenta i Prawa Człowieka zaczęły być przestrzegane.
Ustawa z dnia 27 października 2017 r.  o podstawowej opiece zdrowotnej przewiduje zupełny brak podmiotowości pacjenta/świadczeniobiorcy, a nawet zdrowego obywatela, w całym procesie opieki skoordynowanej. Mówi głównie o „przejmowaniu opieki NAD świadczeniobiorcą”, „sprawowaniu opieki NAD świadczeniobiorcą”, ustalaniu zakresu działań wobec świadczeniobiorcy, przekazywaniu informacji o świadczeniobiorcy (również w związku z działaniami profilaktycznymi oraz zbieraniem i przekazywaniem danych wrażliwych). Wszystkie te działania pacjent/świadczeniobiorca ma biernie i posłusznie akceptować a zalecenia wykonywać.
Nie jestem osobą ubezwłasnowolnioną i nie życzę sobie, aby ktokolwiek przejmował opiekę nade mną Oczekuję pełnej decyzyjności, informacji i podmiotowości na każdym etapie korzystania z usług lekarza, jeśli uznam, że takich usług potrzebuję. Mają to być usługi realizowane DLA obywatela/świadczeniobiorcy, a nie przejmowanie nad nim opieki. Świadczenie usług nie może dawać upoważnienia do przejmowania kontroli nad usługobiorcą.
Nie zgadzam się aby moje najwrażliwsze dane osobowe, dane o zdrowiu i chorobach, były przekazywane innym lekarzom, podmiotom leczniczym, instytucjom i organizacjom związanym z opieką zdrowotną, podmiotom edukacyjnym i oświatowym, firmom, fundacjom, stowarzyszeniom – bez mojej świadomej decyzji na każdym etapie tego przekazania. Nie zgadzam się, aby sposób i zakres  przekazywania moich danych ustalał regulamin podmiotu leczniczego. Nie zgadzam się, aby moje dane wrażliwe były telefonicznie, lub za pomocą zwykłej poczty elektronicznej przekazywane innym lekarzom czy instytucjom. To ja decyduję kiedy, komu i jakie moje dane wrażliwe, informacje o moim zdrowiu lub moich chorobach będą przekazywane i w jakim zakresie. Sposób przekazywania danych musi zapewniać ich bezpieczeństwo. Nie zgadzam się, aby nieokreślone i nieznane mi podmioty, administrowały moimi danymi bez mojej wiedzy, zgody i w nieznanym mi zakresie.
Tajemnica lekarska nie jest tajemnica przynależną podmiotom leczniczym. Jest tajemnicą prywatną każdej osoby, osadzoną w bezpośrednich relacjach pacjent – lekarz. Uczestnictwo lekarza w pracy jakiegokolwiek zespołu czy instytucji państwowej lub prywatnej, nie zwalnia go z zachowania tej tajemnicy, bez każdorazowej zgody pacjenta na przekazania ściśle określonego zakresu danych...."

Link do ustawy > TUTAJ
                      i   > TUTAJ


Opinia GIODO na temat sposobu przekazywania danych wrażliwych w tej ustawie > TUTAJ 

Senacka Komisja Zdrowia o POZ - pokaz arogancji ( jak wiele innych komisji zresztą, dla których interes koncernów jest ważniejszy niż Naród Polski)  > TUTAJ 

Gdzie i kto będzie przechowywał nasze dane medyczne > TUTAJ 




10 lis 2017

Ziemniaki w skórkach z sosem cytrynowo-czosnkowym

Ziemniaki w skórkach z sosem cytrynowo-czosnkowym



Tym razem ziemniaki na obiad, trochę inaczej niż zwykle.

Ziemniaki dokładnie myjemy, szorujemy szczoteczką albo gąbką. Przecinamy w plasterki ale nie do końca ( jak na zdjęciu).
Układamy na blasze, posypujemy rozmarynem  lub tymiankiem lub czym kto woli )

Sos

Oliwa z oliwek, cytryna, zmiażdżony czosnek. Zmieszać i ubić chwilę by składniki się ładnie połączyły w białawy sos.

Polać nim ziemniaki.

Ziemniaki tak przygotowane smakują dobrze np. z mięsem i surówką, lub bez mięsa z samą surówką, z rybą, lub z innymi dodatkami jakimi chcemy.

Smacznego.




31 paź 2017

Mój drogi pamiętniczku - krótka refleksja popołudniowa

Mój drogi pamiętniczku - krótka refleksja popołudniowa



Obudziłam się nie rano i to jeden z tych dni, gdy otwierasz oczy, świeci słońce a Tobie przychodzą do głowy wcale niesłoneczne myśli.

Zanurzasz się w nich i dochodzisz do wniosku, że nie ma po co się budzić i nie ma po co wstawać, bo we śnie jest Ci dobrze, lub próbujesz odganiać i zwlekając stopy dotykasz mocno podłogi, idziesz do codziennych zajęć, przekonując samego siebie, że ma to  jeszcze jakiś sens.


Pogoda ducha to nie to samo co radość życia, a radość życia to nie to samo co pozytywna energia i wcale nie muszą ze sobą współistnieć.


Kiedyś chyba napiszę o tym szerzej.
Póki co , jednak nadal wstawaj, mimo wszystko...

Owocnego dnia.



17 paź 2017

Życie (u)płynie - refleksja na dzisiaj

Życie (u)płynie - refleksja na dzisiaj




Jest piękna pogoda, zerkam za okno, myślę sobie , że pogoda piękna na wyjazd w góry, ale i tak
się tam nie wybiorę.


Przypomniał mi się cytat z filmu Jima Jarmusha "Truposz":

"Wyjrzyj przez okno. Widok taki sam jak podczas rejsu. Leżałeś wpatrując się w sufit a woda sunęła jak sunie ten krajobraz. Pomyślałeś: dlaczego on się rusza gdy łódź stoi "


Czasem zachowujemy się i żyjemy tak, jak byśmy myśleli, że żyć będziemy wiecznie, jak byśmy nie zdawali sobie sprawy, że życie upływa i nie wiadomo ile czasu nam zostało.
Jakbyśmy nie zdawali sobie sprawy, że dotyczy to też innych ludzi, których w życiu spotykamy, z którymi mamy jakieś relacje dalsze czy bliższe.

Jakbyśmy obserwowali płynące chmury myśląc , że tylko one płyną.....

Takie wewnętrzne obrazowanie ma swoje konsekwencje , dla nas i innych ludzi nam bliższych lub dalszych.



1 paź 2017

Wrotycz dla zdrowia, na mole i suche bukiety - ostatni dzwonek na zerwanie - c.d.n

Wrotycz dla zdrowia, na mole i suche bukiety- ostatni dzwonek na zerwanie- c.d.n



Ziele, które rośnie praktycznie wszędzie, na łąkach, przy lasach, przy drogach, rowach, ogródkach. Ubarwia zieloność. 
Lubię te drobne kwiatuszki w słonecznym kolorze.
Od dawna czasem zrywam  wrotycz, w niewielkich ilościach na suche bukiety, ponieważ dobrze się suszy, nie oblatuje i zachowuje trwały kolor przez długi czas. Wykorzystam go w tym roku do zrobienia wianków na Zaduszki.

Pod koniec lata, przy okazji pobytu nad wodą, skorzystałam z okazji, by również narwać bukiecik wrotyczu na pobliskiej łące, w asyście kolegi, który uczył się rozpoznawać rośliny łąkowe, ze względu na podjęty kierunek studiów. Zdecydowanie lepiej szła  mu  nauka w moim towarzystwie, gdyż jak sam stwierdził, motywował go mój dekolt, zwłaszcza gdy nachylałam się nad poszczególnymi roślinami przypominając mu ich nazwy ;) 
Przy okazji miałam sesję zdjęciową i sama też pobawiłam się trochę aparatem lepszym niż ten, którym od czasu do czasu dysponuję.


Na mole i pluskwy


Wrotycz to roślina nie tylko dla ozdoby, w/g tradycji ludowej działa odstraszająco na pluskwy oraz 
mole. Postanowiłam więc zrobić sobie do szafy, wrotyczowy płócienny woreczek  z suszonych roślin i kwiatków. Sprawdzę, być może zadziała.

Ze względu na jego charakterystyczny zapach ( nie wszystkim się spodoba), dawniej suszony wrotycz wkładano do książeczek modlitewnych, co miało zapobiegać zaśnięciu na nudnym kazaniu w kościele :D


Na komary i kleszcze


Oprócz tego sok świeżej rośliny ( w formie "nacierki" na ciało ) lub nalewka z niej odstraszają ponoć ( nie sprawdzałam, ale inii sprawdzali) komary, kleszcze, muchy i mrówki.
Może warto ze względu na tę właściwość posadzić sobie wrotycz w ogródku, przy domu.

Tutaj autor testuje nacierkę wrotyczową >  Zobacz

Nalewka z wrotycza na kleszcze w/g dr Aliaksandra Haretskiego:

Do naczynia ( nie plastikowego) wsypujemy kwiaty wrotyczu, zalewamy wódką. Po kilku dniach część płynu wlewamy do spryskiwacza i spryskujemy ciało, czy odzież.

Pewnie można też zrobić napar i spryskać nim ciało, choć myślę, że napar będzie miał gorsze właściwości zapachowe, może mniej olejków...

Dobrym pomysłem jest też zastosowanie olejku eterycznego z wrotyczu, trzeba jednak pamiętać by nie stosować go nierozcieńczonego na skórę. Trzeba go rozcieńczyć w innym oleju ( migdałowym, słonecznikowym, z nasion winogron lub innym ) w proporcji 15 kropli olejku z wrotyczu na 1/5 szklanki oleju.


Działanie lecznicze


Surowiec: 

To już ostatni dzwonek by jeszcze gdzieś znaleźć nieprzekwitnięte kwiaty wrotyczu. Liście zrywa się przed kwitnieniem i w czasie kwitnienia, kwiaty w lipcu i sierpniu, czasem we wrześniu jeszcze kwitną. Potem już tylko owoce (w/g dr. H. Różańskiego )

Inni autorzy podają, że do celów leczniczych zbiera się tylko kwiaty, od lipca do września, bez szypułek i suszy najlepiej w suszarniach ogrzewanych w temp. 30 stopni C.  (A.Ożarowski, W.Jaroniewski, "Rosliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie", 1987r. )

Surowiec w Polsce stanowi mieszaninę 2 do 8 ras chemicznych, różniących się dość  znacznie składem chemicznym olejku eterycznego.

Ze względu na Tę zmienność chemiczną i  wysoką toksyczność tujonu ( zawartość  nawet do 70% ) , zaniechano doustnego stosowania wrotyczu lub jego wyciągów. Niekiedy jest on tylko jednym ze składników mieszanek ziołowych lub specyfików.  (A.Ożarowski, W. Jaroniewski, 1987 r)

Warto jednak wiedzieć, że dawniej zatrucia tujonem miały najczęściej miejsce w przypadku nadmiernego spożycia alkoholi z dodatkiem ekstraktów lub olejków wrotycza ( i innych roślin, które zawierają  tujon ) - wódek, nalewek, likierów, które były używane przez francuską bohemę z przełomu XIX i XX wieku. 
Dzisiaj  mamy wódkę tzw. absynt, który też zawiera jakąś dawkę tujonu a jednak jest dopuszczony do spożywania.
Dyrektywa unijna dopuszcza maksymalny poziom tujonu na 10mg/kg w napojach alkoholowych powyżej 25% zawartości alkoholu i na 35% mg/kg w alkoholach spełniających normy dla gorzkich wódek. Kraje członkowskie mogą regulować produkcję i sprzedaż trunku w zakresie dyrektywy o ile same nie ustanowią innego prawa, Polska przyjęła dyrektywę bez zmian i zastrzeżeń w 2006 r.

Więc jak widać można również wewnętrznie tylko w określonych dawkach.

Dr  Henryk Różański podaje wiele właściwości leczniczych wrotyczu, do zastosowania wewnętrznego, bazując również na własnych badaniach i doświadczeniach. Ale o tym potem.


Zastosowania zewnętrzne i wewnętrzne w tradycji ludowej


Same kwiaty wrotyczu lub ich przetwory stosuje się zewnętrznie, głównie przeciwko wszawicy i świerzbowi.
W lecznictwie ludowym wyciąg alkoholowy z kwiatów wrotyczu stosowany jest do nacierania w bólach artretycznych i gośćcowych. 

Dawniej uważano, że działa on krzepiąco na żołądek, stosowano go więc przy zaburzeniach trawienia, spowodowanych spożyciem obfitych tłustych posiłków.

Działanie przeciwirusowe, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe


W medycynie ludowej od dawna wiadomo było, że wrotycz wykazuje silne działanie przeciwirusowe.
Potwierdzili to naukowcy z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, którzy na łamach magazynu "Phytotherapy Research" przekonują, że zioło to może zwalczać wirusa opryszczki, dzięki substancji aksylaryna, którą można znaleźć zarówno w korzeniu, jak i części naziemnej rośliny. 

W trakcie badań odkryto również, że wrotycz zawiera też partenolid, substancję o silnym działaniu przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym.

Kwitnące ziele i liście zawierają między innymi (dr. H. Różański ):

- elemen ( elemene) o działaniu przeciwrakowym ( anticancers, antitumor ) wzbudza apoptozę, działa cytotoksycznie

- eupatylinę ( eupatiline - flawon = 5,7 -dihydroxy-3,4,6-trimethoxyflavon ) wzbudzający apoptozę, hamujerozwój nowotworów, stosowany w fitoterapii do leczenia niektórych białaczek

-  santamarynę = santamarine , działa rozkurczowo, przeciwzapalnie i przeciwrakowo

- w olejku eterycznym wystepuje seskwiterpen - dawanon ( davanone ) o działaniu przeciwnowotworowym, stymulującym układ dokrewny i przeciwzakaźnym oraz immunostymulującym


c.d.n












21 sie 2017

Jak ozdobić długą spódnicę

Jak ozdobić długą spódnicę 


Długa spódnica nie musi być nudna, dlatego lniano-wiskozową spódnicę postanowiłam sobie ożywić czerwono - zielonym haftem z motywem roślinnym. Bo lubię len i taki romantyczny styl folk.
Latem fajnie się nosi szersze, lniane spódnice, co prawda idealnie by było, gdyby była w całości lniana, bo wtedy lepiej chłodzi, ale cóż....nie tym razem.

Chciałam, by haft był subtelny, nie przytaczał a tylko podkreślał ten styl. Wybrałam taki sam haft, jaki mam na letnich spodniach.

Jako miejsce jego umieszczenia wybrałam środek przodu spódnicy, bo przyznam szczerze, że lenistwo nie pozwoliło mi zabrać się za haftowanie na dole całego obwodu spódnicy, tym bardziej, że jest szeroka ;)
W dodatku jestem niska, więc haft na całej długości dołu nieco skracał by chyba sylwetkę. Niższe osoby, jeśli chcą haftować cały dół spódnicy dokoła, lepiej jak umieszczą haft rozłożony motywami w jakiś odstępach od siebie, z przerwami, pomiędzy poszczególnymi jego fragmentami/ motywami, niż jednym ciągiem układający się w "szlak".

Wyszywanie nie zajęło mi zbyt dużo czasu, ponieważ we wzorze dobrane zostały takie ściegi, które są dość łatwe i niezbyt pracochłonne. Najwięcej czasu zajęło mi zrobienie wypukłych różyczek.

W całości wygląda tak:



W zbliżeniu :



Jak to się robi 



Przede wszystkim trzeba kupić mulinę lub kordonek, Ja użyłam muliny, ze względu na to, że można podzielić nitkę na cieńsze pasma lub dodać i zrobić grubsze , co przy tym wzorze miało znaczenie, zwłaszcza przy robieniu różyczek.

Jeśli masz zamiar haftować na nowej rzeczy, to wcześniej zdekatyzuj (zmoczyć i przeprasować, lub wyprać w odpowiedniej do tkaniny temperaturze) , bo po praniu naturalne tkaniny się kurczą, więc należy to zrobić przed naniesieniem haftu.

Kolejnym etapem jest przygotowujemy wzoru na kalce technicznej. Można samemu narysować, ale też wyszukać szablony gotowych wzorów, które inni udostępnili w internecie i wydrukować.

Następnie kopiujemy wzór na tkaninę. Ja robię to w taki sposób, że najpierw obrysowuję go miękkim ołówkiem po lewej stronie wzoru, a potem przykładam tą stroną do tkaniny, rysując po wzorze na prawej stronie, twardym ołówkiem lub długopisem.
Używać kalki kopiowej ( fioletowej lub czarnej ) nie radzę, bo potem trudno się spiera.

Niektórzy natomiast haftują przez papier ( który po wyhaftowaniu zrywają ), na który naniesiony jest wzór.
Metoda ta jest chyba polecana zwłaszcza do cienkich tkanin, lub dzianin.

Poniżej pokazuję jakie zastosowałam ściegi, w przypadku mojego wzoru i jak je wykonać.
Można przy ich pomocy skomponować sobie zupełnie inny wzór, wedle własnej wyobraźni.

Zastosowane ściegi:


ścieg przed igłą - po prawej i lewej stronie tkaniny ścieg jest taki sam, tzn. długość ściegów jest równa odstępowi między ściegami. U mnie nie jest równa, odstęp między ściegami jest mniejszy, więc mój ścieg to podobny, który nazywamy fastrygą.



węzełki - rys. a. to węzełek pojedynczy płaski, tworzy się z pętelki przeciągniętej pod igłą.
Rys. b - węzełek podwójny wypukły, który wykorzystałam w moim wzorze, tworzy się przez okręcenie igły 2-3 razy nitką i wkłuwa igłę prawie w to samo miejsce co punkt wyjścia nitki.
Rys. c. -węzełek nawijany, zwany ściegiem pocztowym, otrzymuje się jak węzełek wypukły, z tą różnicą, że nitkę nawija się tyle razy, ile trzeba dla uzyskania pożądanej długości. 

oczka przytrzymywane -pojedyncze oczko łańcuszka przytrzymuje się jednym- krótkim lub długim ściegiem za igłą, z oczek tych zrobiłam pączki liści i kwiatów.


haft płaski - stosowany do wypełnienia całej płaszczyzny jakiegoś elementu wzoru. Ściegi układa się gęsto, jeden obok drugiego, ich kierunek jest dowolny. Należy dość równo układać i przyciągać nitki, by powierzchnia była gładka a brzegi równe. U mnie to średnio wyszło, ale też nie przejmowałam się tym zbytnio, listki w naturze nie są idealne, więc u mnie też ;)
Można haftować ściegiem płaskim na różne sposoby:
rys. a. - ścieg ukośny,
rys.b. ściegi płaskie ukośne dochodzące do siebie w środku wzoru,
rys.c. - ścieg płaski naprzemianległy, który wykonuje się haftując raz  góry, raz z dołu, ściegi po środku zachodzą na siebie, 
rys. d. - ścieg płaski ukośny wypukły - po narysowaniu dwu linii pomocniczych o większym rozstawieniu haftuje się układając ściegi od brzegu do drugiej linii pomocniczej, raz z góry, raz z dołu. Ściegi zachodzące w miejscu między liniami pomocniczymi tworzą wzór wypukły.
rys. e. - haft płaski krzyżujący się - po zaznaczeniu na środku wzoru linii pomocniczej, haftuje się wzór grubą nitką. Ściegi powinny krzyżować się między liniami pomocniczymi.



wałeczek wypukły (pierwszy od prawej na rys.) lub węzełek nawijany ( drugi od prawej na rys., który opisałam wyżej ) W przypadku tej różyczki wykorzystałam swój sposób , który jest zbliżony do węzełka nawijanego. Wałeczek wypukły natomiast wykonuje się tak, że po konturze narysowanego wzoru, układa się podkład ze sznurka lub wiązki kilku nitek, który będzie niewidoczny i zahaftowuje  się go gęsto wąskimi ściegami krytymi. Różnica jest taka, że Wałeczek wypukły przylega na całej długości do tkaniny, a węzełek nawijany jest przyczepiony tylko na końcach i środek zwisa luźno.

Po wyhaftowaniu należy pamiętać by rozprasowywać haft, pod lewej stronie, na miękkim ręczniku, by motywy się nie spłaszczyły.

Zachęcam do tworzenia własnych wzorów z opisanych ściegów.

Nawet jeśli, ktoś stwierdzi, że te ściegi są dla niego za trudne, a bardzo chciałby wykonać jakiś haft samodzielnie, by ozdobić ubranie, to polecam najprostszy ścieg przed igłą ( opisany na początku).
Jest to ścieg, przy którym można użyć różnych kolorów nici i skomponować na jego bazie naprawdę fajne motywy.

Przykład pod spodem:











20 sie 2017

Dzisiejsza myśl

Dzisiejsza myśl


Na skutek pewnej pisemnej rozmowy, tak sobie dzisiaj pomyślałam, że

niektórych trzeba sprowadzić na ziemię, bo za wysoko latają

i tracą prawidłowy ogląd sytuacji, jak to zwykle bywa kiedy się fruwa na dużych wysokościach.

Od wyprowadzania z błędu jestem czasem ja...niczym ten posłaniec, który przynosi niewygodne wieści, a którego się z tego powodu zabija.... ale jakby nie było, przebłyski świadomości, to pierwszy etap rozwoju.
Więc ryzykuję, bo może warto i to nie zostanie zmarnowane.

Dziękuję tym, którzy mnie czasem sprowadzali na ziemię, jednocześnie nie podcinając mi skrzydeł, tylko otrzepując je z przybrudzonych gwiezdnych pyłów.