21 lis 2015

Izrael cz.3 "Stara Jerozolima - miasto trzech religii" - wehikuł czasu

IZRAEL cz 3./1 " Stara Jerozolima - miasto trzech religii "- wehikuł czasu 

Góra Oliwna, cmentarz żydowski, zwyczaje pogrzebowe

 

> Tutaj poprzedni cz.2 :  Mury obronne Starego Miasta
> Tutaj poprzedni cz.2 : Mury Jerozolimy - mur apartheidu czy mur bezpieczeństwa?

Zwiedzanie zaczynaliśmy od Jerozolimy ( hebr. Jeruszalajim, arab. Al-Kuds lub Uruszalim ), która liczy ok. 800 tys. mieszkańców. Chyba najbardziej symboliczne miasto na świecie, ważne miejsce dla trzech religii, rozdzierane konfliktami i tygiel różnorodności kulturowej.
Miejsca symboliczne, istotne dla wyznawców trzech religii leżą obok siebie a często są wspólne jak wzgórze świątynne.

Góra Oliwna , cmentarz żydowski


Pierwszy spacer po Jerozolimie zaczęliśmy od Góry Oliwnej, jest to obowiązkowy dla turystów punkt widokowy, z którego rozpościera się widok na panoramę starego miasta otoczonego murem, na świątynie chrześcijańskie i na Wzgórze Świątynne ( wzniesienie Moria )  ze znaną, arabską, złotą Kopułą na Skale oraz meczetem Al - Aksa.


Na samej Górze Oliwnej znajduje się cmentarz żydowski, miejsca pochówku są tutaj bardzo drogie, jednak każdy żyd chciałby spoczywać jak najbliżej Złotej Bramy, która została zamurowana przez muzułmanów a zostanie otworzona w dniach ostatecznych, wtedy przejdzie przez nią Mesjasz.
Jak najbliżej niej chcą być wtedy też muzułmanie, których cmentarz leży tuż przy samej bramie, jednak z innego powodu niż żydzi, oni niejako pilnują tej bramy przed otworzeniem :D

Cmentarze zarówno muzułmański jak i żydowski są ujednolicone jeśli chodzi o wygląd nagrobków, wszystkie chyba są z tego samego kamienia, wyglądają podobnie.
Oglądaliśmy z bliska cmentarz żydowski, który zrobił na mnie w pewnym sensie wrażenie estetyczne, niczym nowoczesna instalacja rzeźbiarska z charakterystycznymi rytmami prostopadłościennych surowych kamiennych brył.


Gdzieniegdzie w niszach płyt nagrobnych widać było pozostałości palących się kiedyś lampek. Nie było na nich kwiatów jak na naszych cmentarzach, podobno z powodów klimatycznych, ponieważ kwiaty szybko by zwiędły w upale...tak nam tłumaczono, tyle, że na nagrobkach żydowskich w Polsce również brak kwiatów a klimat łagodniejszy.
Jak liczna jest rodzina zmarłego można było wywnioskować po ilości małych kamyków ułożonych na nagrobku. Bliscy odwiedzają groby w rocznicę urodzin lub śmierci krewnego, nie istnieje święto zmarłych jak w tradycji chrześcijańskiej, każdy z nich podnosi kamyk spod nóg i kładzie go na nagrobku, jak tłumaczyła żydowska przewodniczka zamiast kwiatów. 
Dziwnie to wygląda ale można by się doszukać w tym jakiejś symboliki. Na którejś ze stron internetowych społeczności żydowskiej znalazłam wytłumaczenie, że kwiaty są żywe, więc są dla żywych a kamienie martwe dla martwych.

U Izraelitów od dawien dawna panował zwyczaj upamiętniania miejsca i ważnego wydarze­nia w sposób trwały za pomocą kamieni. 
"Stawiano je w celu upamiętnienia określonego traktatu (Rdz 31,42-45) lub uwiecznienia pamięci po zmarłym (Joz 8,29; 2 Sm 18,17), ale przede wszystkim miały one przypominać o przymierzu zawartym między Bogiem a Jego ludem (Joz 4,20-24; 24,26)."

"Jozue, który objął przywództwo po Mojżeszu, wybrał dwunastu mężczyzn spośród dwunastu pokoleń Izraela i rzekł im: Przejdźcie przed Arkę Pana, Boga waszego, aż do środka Jordanu i niech każdy wyniesie na swym ramieniu jeden kamień odpowiednio do liczby pokoleń synów Izraela. Niech to będzie znakiem pośród was. A gdy w przyszłości synowie wasi zapytają was: Co oznaczają dla was te kamienie? - odpowiecie im, że wody Jordanu rozdzieliły się przed Arką Przymierza Jahwe (...) a te kamienie są pamiątką na zawsze dla synów Izraela."  (Joz 4,4-8)

"Kamienie ustawiano dawniej również na grobach, jako znak tego co wieczne, nie­zniszczalne (Rdz 35,20; 2 Sm 18,18). W kulcie zmarłych kamień na grobie miał stanowić obronę przed duchami ze świata zmarłych i ochronę przed wro­gimi mocami. Wierzono, że w kamieniu żyje nadal moc zmarłego i duchy przodków, stąd mógł symbolizować życie wieczne.
„Pochodzący od skały kamień w pojęciach ludzi, zwłaszcza pier­wotnych, był symbolem wyższego sposobu istnienia, nie podlegał bowiem zmianom, a zatem wychodził poza kruchą egzystencję ludzką. Stąd w sta­rych kulturach włączono go do pojęć z eschatologii. Równocześnie przez to budził lęk. Otwierał drogę do innych światów (eschatologia), ale równocze­śnie jest świadectwem najtrwalszej łączności z "bramą niebios". Kamień jest objawieniem Boga na ziemi, a w pewnym sensie staje się "domem Bożym" (patrz kamień Jakuba). Poprzez kamień i dzięki niemu powinna żyć moc zmarłego jako przodka, gdyż w świętych kamieniach żyją duchy przodków" [Wańczowski M.,2004].

Zwyczaje pogrzebowe



c.d.n








Pasztet domowy

Pasztet domowy


Z przepisu mojej mamy, smaczny, bez konserwantów i jeśli z mięsa od zaprzyjaźnionego hodowcy, zdrowy :

Mięso różne, jakie się chce ( drobiowe, wieprzowe itd. ), boczek ( musi być trochę mięsa tłustego by masa pasztetowa nie była za sucha )  gotować z włoszczyzną, na koniec dodać wątróbkę.
Po ugotowaniu zmielić w maszynce do mięsa.
Dodać namoczoną  bułkę, jajka, podsmażoną cebulę, majeranek, gałkę muszkatołową, sól, pieprz. Dobrze wyrobić, zmieszać. Masę nałożyć do formy wysmarowanej tłuszczem.
Piec ok 1 godz.




Sałatka z warzyw do obiadu - przetwory na zimę

Sałatka z warzyw do obiadu - przetwory na zimę



2kg kapusty
2kg świeżych ogórków
4 marchewki
4 pietruszki
2 słodkiej czerwonej papryki
4 pory
1 szklanka oleju
3/4 szklanki octu
2 płaskie łyżki soli
1/2 szklanki cukru

Kapustę drobno poszatkować, ogórki pokroić w drobne plasterki, marchewkę i pietruszkę zetrzeć na grubych oczkach tarki, paprykę pokroić w drobne słupki, pory pokroić w pół- krążki.
Wszystkie warzywa wymieszać razem z 1 szklanką oleju.

Zalewa :

Ocet, sól, cukier zagotować Ostudzić, zalać warzywa w naczyniu, wymieszać.
Nałożyć do słoików i zawekować przez 15-20 minut.

Smakuje jako dodatek do obiadu, do mięs, wędlin, pasztetów, żółtego sera.


W jaki sposób wekować TUTAJ > Jak utrwalić przetwory?



20 lis 2015

Wyciąg z korzenia pokrzywy - wzmocnienie włosów

Wyciąg z korzenia pokrzywy - wzmocnienie włosów



Recepturę dostałam dawno temu od śp.cioci.
Przez jakiś czas używałam ale chyba za krótko, butelka przechowała się długo, wyciąg nabrał delikatnego ładnego zapachu.  Obecnie ponawiam stosowanie. Wypróbujcie sami. 

Świeże korzenie pokrzywy ( najlepiej wiosenne ale mogą być jesienne, z rejonów niezanieczyszczonych, ponieważ pokrzywa kumuluje szkodliwe substancje ze środowiska, dlatego wewnętrznie powinniśmy stosować tylko młode rośliny ) myjemy, rozdrabniamy i zalewamy octem w proporcji 1:3 , odstawiamy na klika tygodni w ciemne miejsce aż ocet naciągnie sokiem z korzeni i nabierze łagodnego zapachu. Przefiltrować.
Smarujemy skórę głowy 2 razy w tygodniu.

Nieco zmodyfikowaną recepturą jest dodanie do tego octowego wyciągu z korzenia pokrzywy, wodnego odwaru z ziela suszonego lub świeżego ( wiosennego ) przygotowanego z 2 łyżek ziela na 2 szklanki wody i gotowanego przez 5 minut. Odwar mieszamy z powyżej przygotowanym wyciągiem octowym w proporcji 1:1.
Wcierać w umyte włosy. Po 1 godzinie spłukać czystą wodą.

Stosować na : wypadanie włosów, łupież, łamliwość włosów.
Woda octowo - pokrzywowa jest ponoć też dobrym środkiem na trądzik przy skórze łojotokowej, z wągrami, rozszerzonymi porami, dla skóry zwiotczałej.


> Tutaj : Naturalny szampon z żółtek jaj


19 lis 2015

Rogale świętomarcińskie - echa tradycji starosłowiańskich?

Rogale świętomarcińskie - echa tradycji starosłowiańskich?

 

Tydzień temu zjechała do mnie rodzina z Wielkopolski, przywieźli pół skrzynki regionalnego ( jak wyczytałam , w Poznaniu sprzedają w dniu św. Marcina średnio 250 ton tego wyrobu, natomiast w skali rocznej sprzedaż wynosi 500 ton, czyli 2,5 miliona rogali ) specjału pod nazwą "Rogal świętomarciński", który jest tam kupowany w dużych ilościach zwłaszcza przed dniem św. Marcina, czyli 11 listopada.
Św. Marcin jest patronem Poznania ale jego kult żywy jest też na Lubelszczyźnie i w okolicach Krasnegostawu, Biłgoraja, Zamościa i na Roztoczu.
Pierwszy raz dane mi było spróbować tego rogala. W mojej ocenie dobry, zwłaszcza do herbaty/kawy, aczkolwiek jak na mój smak za dużo aromatu migdałowego, no i dla mnie za słodki, ponieważ nie jadam cukru i mam bardziej wyczulone na smak słodki kubki smakowe.( suchy też smakuje :D )
Jednym rogalem można się najeść, bardzo pożywny, bo to ciasto drożdżowe z nadzieniem z białego maku ( nie spotkałam dotąd białego maku...) oraz różnymi bakaliami i orzechami, migdałami. Bomba kaloryczna ( prawdziwy rogal waży około 250g i zawiera ok. 585 kcal.)

Wujek powiedział, że trzeba mieć specjalny certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, by móc wypiekać te rogale, ponieważ pod nazwą "Rogal świętomarciński" są wpisane do rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej. Zgodnie z postanowieniem, tej konkretnej nazwy nie można używać do wypieków powstałych poza Wielkopolską.

Według legendy tradycja wypieku narodziła się w 1981r. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina proboszcz parafii św. Marcina poprosił wiernych by na wzór patrona zrobili coś dla biednych. Cukiernik Józef Melzer wraz ze swoim szefem upiekli rogale, rozdali biednym a zamożniejsi poznaniacy mogli je kupić. 
Naprawdę jednak tradycja wypieku rogali była starsza, bo w 1860 r rogale świętomarcińskie widniały już na reklamach w Dzienniku Poznańskim.
W 1901 r. zwyczaj wypieku rogali przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po drugiej wojnie światowej tradycję odnowił Zygmunt Wasiński i dzięki niemu została uratowana od zapomnienia.

W internecie znalazłam krótką wzmiankę o tym, że tradycja ta wywodzi się z czasów pogańskich,  a potem kościół przejął ten zwyczaj i połączył go z postacią św. Marcina., którego koń w/g legendy zgubił podkowę a cukiernik , który ją znalazł, na pamiątkę spotkania ze świętym postanowił w jej kształcie wypiec rogale.

Według archeologów i etnografów było to ciasto obrzędowe, jego kształt nawiązywał do formy pierogów, które są potrawą żałobną. Wszystko co ma kształt półksiężyca, w wierzeniach ludowych symbolizuje ciemność, smutek, śmierć. Dlatego jest wypiekany w okresie pomiędzy zaduszkami a początkiem adwentu.

W czasach "pogańskich" natomiast, "podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie, z ciasta zwijanego w wole rogi"... Zastanawiałam się jakie to było święto i którzy "poganie". 
Jeśli byli to Słowianie, to w listopadzie przypadało kilka świąt ale jedno mi najbardziej pasuje do formy rogali :

8 listopada - Tury - święto myśliwych i początek sezonu polowań. Łowcy składają ofiary i wznoszą modły o dobre polowania.

Być może to to....

Jeśli chodzi o przepis, znajdziecie w internecie,  ja nie zamierzam na razie piec :)


11 lis 2015

Krótko o "miłości" - czyli sztuka w trzech aktach

Krótko o "miłości" - czyli sztuka w trzech aktach


Dwa pierwsze akty usłyszane, trzeci z obserwacji.


AKT I.


- Nigdy nie byłem szczęśliwszy niż z nią teraz.


AKT II.


 - Nie narzekam.


AKT III.


- Byłem durniem ale już za późno...







10 lis 2015

Jarmuż - jesienna "sałata"

Jarmuż - jesienna "sałata"



Dlaczego nazwałam jarmuż jesienną sałatą?
Bo do tej pory jest zielony i jeszcze się rozrasta a wyglądem przypomina mi sałatę, choć to roślina kapustna. Późna, zimowa odmiana dobrze znosi temperatury nawet do - 15 stopni C.

Jakiś czas temu spróbowałam zrobić czipsy z jarmużu, ponieważ zaintrygował mnie fakt, że można z niego zrobić taką przekąskę. Zachwycały się nimi blogerki kulinarne jak i "gwiazdy" w TV ale szczerze pisząc nie mam pojęcia czym się tutaj zachwycać, dla mnie to było niesmaczne...więc przepisu nie podaję, poszukajcie sobie sami jak jesteście ciekawi i chcecie zmarnować jarmuż i czas ;)

Ja idę w kierunku prostoty.

Najprościej i najlepiej ( bo wtedy zachowuje swoje właściwości antynowotworowe) przygotowywać jarmuż na parze gotując max. 3-4 minuty. Potem można polać masełkiem.

Inny sposób to podobnie jak przygotowuję szpinak:

Jarmuż umyć ( zwrócić uwagę żeby nie było w nim liszek), porwać na cząstki ( jak są grube łodyżki to je odrzucam a odrywam tylko listki ), wrzucić do garnka, najlepiej płaskiego dodać masło, podlać lekko wodą i dusić, posolić. Wedle uznania można dodać podsmażoną cebulkę lub troszkę zgniecionego czosnku. Na końcu wbijam jajko , mieszam aż do ścięcia.

Jarmuż można zamrozić lub zawekować w słoikach na zimę.

Dlaczego warto jeść?


Zawiera sporo białka, błonnika, witamin , przede wszystkim K (odgrywa istotną rolę w procesie krzepnięcia krwi, współdziała z wit D3 wspomagając wbudowywanie się wapnia w kości, oraz hamuje rozwój nowotworów piersi, jajnika, okrężnicy, pęcherzyka żółciowego, wątroby, ) , A i sporo wit C ( spośród warzyw więcej mają jej tylko papryka i natka pietruszki ) oraz sole mineralne zwłaszcza wapń i potas.
Sulforafan zawarty w jarmużu jest silnym przeciwutleniaczem o działaniu chroniącym przed nowotworami  głownie prostaty, płuc i jelita grubego, niszczy też helicobacter pylori, więc chroni przed wrzodami żołądka i dwunastnicy.
Witaminy K i A są witaminami trwałymi, odpornymi na wysoką temperaturę, ale smażenie zmniejsza ich ilość. Natomiast gotowanie nie powoduje strat tych witamin, przyczynia się do ich uwolnienia i dlatego ich zawartość po gotowaniu może być nieznacznie większa.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
Jarmuż zawiera też karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę), które jako przeciwutleniacze  mogą zapobiegać zachorowaniu na raka jamy ustnej, krtani, przełyku, pęcherza moczowego.

Chlorofil zawarty w jarmużu oprócz właściwości antyoksydacyjnych wspomaga procesy oczyszczania organizmu poprzez tworzenie połączeń z toksycznymi związkami dzięki czemu mniejsza ich ilość dociera do tkanek organizmu.

Uwaga

Jarmuż tak jak inne kapustne zawiera goitrogeny, które powodują zaburzenia wchłaniania jodu przez tarczycę, dlatego nie jest zalecany w nadmiarze dla osób z niedoczynnością tarczycy.
Obróbka cieplna neutralizuje większą ilość goitrogenów ( skuteczniejsze tu jest gotowanie w wodzie a nie na parze )










rak jamy ustnej, krtani, przełyku i pęcherza moczowego.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
rak jamy ustnej, krtani, przełyku i pęcherza moczowego.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
rak jamy ustnej, krtani, przełyku i pęcherza moczowego.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html
karotenoidy (beta karoten, luteinę, zeaksantynę)

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jarmuz-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-przepisy-na-dania-z-jarmuzu_34363.html


26 paź 2015

Dlaczego? - czasem odpowiedź okazuje się banalnie prosta.....

Dlaczego ? - czasem odpowiedź okazuje się banalnie prosta...

 

- Nadal uważasz, że przy minimalnej zmianie podejścia z Twojej strony i innej percepcji sytuacji wtedy, nam by się nie udało być nadal szczęśliwymi ? - spytała kobieta, która kochała

 - Możliwe, że tak by było ale nie miałem do tego weny... - odpowiedział facet,  który jak twierdził kochał

Powyższy cytat jak z filmu Woody'ego Allena...tyle że niestety wzięty z mojego życia...


Czasem prawdziwą odpowiedź poznaje się po latach  lub wtedy jak już nie jesteśmy komuś potrzebni jako "koło zapasowe"....lub gdy w życiu tego kogoś pojawi się ktoś inny przy kim nagle okaże się, że jednak każda kobieta czasem marudzi, każda potrzebuje wyrozumiałości , cierpliwości i wsparcia....

Być może jeszcze ten temat rozwinę za jakiś czas a może i nie...

















17 paź 2015

Eksterminacja Narodu Polskiego przy pomocy ustaw

Eksterminacja Narodu Polskiego przy pomocy ustaw


Od jakiegoś już czasu patrząc na to jakie ustawy fundował nam rząd i sejm ( i nadal funduje ), trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to jakaś strategia długoterminowa w celu wykończenia Narodu Polskiego i to nie jest tzw. teoria spiskowa, tylko na logikę:
przecież ci ludzie w rządzie i na stołkach to nie idioci...mają iloraz inteligencji w normie , zdają sobie sprawę co robią....a jeśli tak to muszą działać w/g jakiegoś , czyjegoś planu....bo to nie jest chaotyczne działanie...tylko krok po kroku przynosi kolejne konsekwencje... 
A dokonują ludobójstwa, tylko nie w taki sposób jak stalin czy hitler (pisownia celowo z małej litery ), lecz w sposób zgodny z prawem, które sami sobie ustalają... w białych rękawiczkach, pod płaszczykiem propagandy "pro społecznej" "dla waszego dobra "....Żydzi też w koncentracyjnych obozach niemieckich w czasie II wojny myśleli że idą pod prysznic, by zachować higienę, dla "ich dobra". Czasem odnoszę wrażenie , że Polska to taki obóz.... tylko bez drutów kolczastych...

Zobaczy to chyba każdy, kto popatrzy na ustawy, które przez ostanie lata zostały "przyklepane przez sejm i wprowadzone w życie po "cichu" bez świadomości społeczeństwa i bez masowych konsultacji , choć uważam że takie decyzje powinny zapadać w referendum, bo dotyczą bezpośrednio zdrowia, życia , jakości tego życia i wolności osobistej narodu polskiego oraz niosą dalekosiężne skutki dla przetrwania tego narodu.

Tymczasem garstka ludzi oraz kilku "ekspertów" decyduje o zdrowiu, życiu i jakości tego życia kilkudziesięciu milionów, tylko dlatego że zostali "wybrani"...zapomnieli tylko o tym, ze zostali wybrani do REPREZENTOWANIA narodu a nie decydowania za niego i wbrew jego woli !!

W ostatnich latach przepchnięto więc ( pewnie za dużą kasę do prywatnych kieszeni decydentów albo innego rodzaju profity ) takie ustawy, które w dalszej perspektywie spowodują pogorszenie stanu zdrowia a co za tym idzie jakości życia społeczeństwa polskiego, w tym więcej przypadków raka, demencji i alzheimera, chorób psychicznych i depresji, problemów z płodnością, problemów hormonalnych oraz dużo więcej zgonów. 

Skutki dla budżetu państwa i narodowej służby zdrowia będą opłakane, natomiast dla prywatnego sektora usług medycznych i koncernów farmaceutycznych jak najbardziej korzystne, bo oznaczają duże zyski ( najwięcej przecież się zarabia na "leczeniu" raka, chorób przewlekłych jak zaburzenia hormonalne, problemy z płodnością , zaburzenia przemiany materii, choroby serca itd ) 

Budżet państwa ( czyli wszyscy obywatele ) poniesie koszty leczenia, koszty związane ze wzrostem liczby osób niepełnosprawnych fizycznie i psychicznie, opieki nad osobami z demencją i alzheimerem ( bo coraz młodsi ludzie na nie będą zapadać jeśli ustawy się nie zmienią ), pomoc społeczną itd.
Budżet państwa natomiast "zaoszczędzi" na emeryturach, których nie będzie musiał wypłacać, bo ludzie dzięki tym ustawom do wieku emerytalnego nie dożyją... decydenci zapomnieli, że ludzie sobie te emerytury wypracowali sami i że to ich pieniądze.

Suma suma rum, dzięki ustawom ( pod przykrywką "interesu społecznego" czy "dobra społecznego" tylko pytanie: którego społeczeństwa? bo na pewno nie polskiego )  jakie zafundował nam rząd i sejm , największe koszty poniesie naród, zarówno finansowe i zdrowotne, emocjonalne ( tragedia przewlekle lub ciężko chorych, sieroty, wdowy itd ), oraz zawodowe ( bo człowiek chory jest mniej wydajny i bardziej się męczy pracując, ledwo "ciągnie" co się przekłada na jakość życia , życie rodzinne i satysfakcję z tego życia ).
Kosztem zdrowia i jakości życia narodu polskiego dzięki "polskiemu" rządowi i sejmowi, zyskują duuuuuże pieniądze prywatne zagraniczne  koncerny chemiczne ( w tym farmaceutyczne), prywatne koncerny energetyczne. 

Ustawowo "zafundowano" nam dla naszego "dobra" pod płaszczykiem dbania o nasze zdrowie , życie i finanse :


  • obowiązkowe szczepienia w nadmiarze, dla małych dzieci, pakiet szczepień w krótkim okresie czasu, zdecydowanie przekraczający ten, który był dawniej stosowany i który był faktycznie potrzebny oraz przekraczający takie jakie są w innych krajach, uszkadzający naturalny mechanizm obronny niemowlaka. Rodzicom odebrano prawo do decydowania o swoich dzieciach, karze się ich finansowo za troskę o własne dzieci. Na logikę: kto chce większego dobra dla dzieci niż jego rodzice???
          - szczepionka na pneumokoki spowodowała wiele zgonów m.in. w                    Belgii, Holandii czy USA:

             ZOBACZ > TUTAJ 

            W Belgii upubliczniono niedawno drogą przecieku tajne dokumenty z                      Belgijskiej Agencji Medycznej dotyczące bezpieczeństwa dwóch                              popularnych szczepionek, Prevnar (Pneumo-13) oraz Infanrix hexa.

             ZOBACZ > TUTAJ

        - szczepionka na meningokoki

        - szczepionka na ospę wietrzną - ta szczepionka spowoduje, że          
          zaszczepione dzieci nie będą przez kilka lat chorować, ale gdy dorosną i  
          szczepionka przestanie działać, staną się narażone na zachorowanie na  
          ospę z ryzykiem powaznych powikłań. Czyli przeniesiemy ryzyko z
          dzieci na dorosłych.


  • obowiązkowe szczepienia dziewczynek powyżej 12 roku życia przeciwko HPV (od 2017 r. właśnie została "przyklepana" ustawa w sejmie...), przy czym HPV nie jest chorobą, która przenosi się drogą kropelkową i powinno być to szczepienie z wyboru a nie przymusowe. W dodatku jest to szczepienie ryzykowne, oraz oparte na medialnych, nieprawdziwych informacjach o tym, że rzekomo HPV wywołuje raka szyjki macicy (żadne badania naukowe nie stwierdziły że HPV jest przyczyną raka szyjki macicy, stwierdzono tylko, że ten wirus współistnieje z rakiem ale nie musi współistnieć)
            No i w końcu szczepienie finansowane jest z kasy państwa ( dotąd                                szczepienia były z wyboru i dla dziewczynek z jednej grupy wiekowej, bodajże 
            13 czy 14 lat ale widać kasy koncernom było za mało jeszcze ) czyli z naszych               podatków, czyli taki haracz na rzecz koncernu farmaceutycznego i                      prywatnych przychodni zdrowia obsługujących szczepienia,                              bez żadnej odpowiedzialności producenta ( firma Merck, która już                          zaliczyła kiedyś poważną "wpadkę" z lekiem vioxx) za skutki uboczne                         szczepionki.  
           Odpowiedzialność została przerzucona na jednostki budżetowe a z                            odpowiedzialnością urzędników wiemy jak jest. 
           W razie konieczności wypłaty odszkodowań (a to tragedie ludzkie )                                zapłaci Państwo, czyli my wszyscy....ale wmawia się nam że takie                              ustawy są dla naszego "dobra".



  • przymusowe szczepienia w razie epidemii ( przy czym definicja epidemii jest dość nieadekwatna i decydować o tych szczepieniach będzie obca instytucja .... ), gdzie wszystkie służby medyczne , sanepidy, policja itd. będą mogły użyć siły by zaszczepić obywatela bez jego zgody i aprobaty na polecenie obcej , niepolskiej organizacji ! Przecież to zagrożenie dla narodu...wystarczy, że ktoś się "pomyli" w zdiagnozowaniu sytuacji pod nazwą "epidemia", pod którą można podciągnąć wiele rzeczy w/g definicji którą przyjęto , jak również można zaszczepić CAŁY naród szczepionkami w których może być wszystko....( tak jak w przypadku skażonych szczepionek na grypę w Czechach, które przez przypadek odkryto po omyłkowym podaniu ich zwierzętom laboratoryjnym....   ) jakoś o tym rząd nie pomyślał???
  • przymusowe montowanie "inteligentnych" liczników w każdym mieszkaniu, emitujących fale elektromagnetycznie radiowe impulsowe przez 24 godziny na dobę, bez możliwości wyłączenia ich, poza świadomością  i zgodą tych, na których zdrowie i życie ta technologia będzie miała wpływ. Ustawę przyjęto jedynie w interesach sprywatyzowanych spółek energetycznych ( z zagranicznymi udziałowcami ) bo one na tym zarobią najwięcej, zarobią również producenci liczników, zagraniczne firmy. Koszty jak wyżej poniesie naród. Robi się to okłamując jawnie społeczeństwo, że to wymóg unijny, tymczasem dyrektywa unijna ( którą czytałam,jak wygrzebie to przytoczę link , ciekawe ilu z głosujących na "tak" posłów w sejmie zadało sobie ten trud a ilu uwierzyło "na słowo" że to wymóg unijny.... ) NIE NAKAZUJE montażu takich liczników, lecz jedynie ZALECA by dane z liczników były udostępnione dla odbiorców energii przez internet ( a to można tez robić nie wymieniając liczników na radiowe, , można korzystać z technologii światłowodowej, nie tak szkodliwej, itd ) 
           W Anglii były protesty i zaprzestano montowania, w USA też ludzie się                     nie zgadzają, Niemczech montuje się tylko dla producentów                            energii a nie dla wszystkich obywatelibo niech by tylko spróbowali...                       W Polsce rząd podaje przykład Szwajcariinie biorąc pod uwagę,                                 że w Szwajcarii  dominuje inny typ budownictwa, więc taka technologia jest
          może bezpieczniejsza, bo nikt nie ma  liczników ( kilku) za ścianą pokoju,                 w którym przebywa przez znaczna ilość czasu, tylko w skrzynce ileś metrów             od domu... i ilość tych urządzeń nie kumuluje się jak w przypadku domów                  wielorodzinnych w Polsce czy bloków mieszkalnych,gdzie ilość liczników to            często ponad 400 sztuk tuż za ścianami pomieszczeń mieszkalnych.
           ....Jak to się ma do norm określanych dla jednego urządzenia?...jedno je                   spełnia a cztery skumulowane w jednym miejscu? czy 400 w całym 
          budynku?
          Nikt nad tym w sejmie się nie zastanowił, bo przecież rząd i posłowie w                     blokach zapewne nie mieszkają, oni tego pewnie też montować nie będą,                 bo dyrektywa unijna zakłada 20% gospodarstw wolnych od                                            liczników...zostawili sobie furtkę .
           Instytucje powołane do ochrony zdrowia obywateli jak np. Narodowy                        Instytut Zdrowia Publicznego nie zrobiły nic w tej sprawie, a powołani                     "eksperci" ignorują badania prowadzone na całym świecie.... Liczy się                          tylko kasa a nie zdrowie Narodu, które przecież dla istnienia narodu                          normalnie powinno być najwyższą wartością...chyba, że to celowy plan                    by ten naród zniszczyć....

  • zniesienie ograniczeń dotyczących stawiania wież radiowych, wprowadzania na masowa skalę urządzeń emitujących fale radiowe ( sieci WLAN itd)  i lekceważenia skutków dla ludzi wystawionych na ekspozycję fal radiowych. 
   W latach kiedy wchodziła do Polski technologia radiowa ( telefony komórkowe     ) wiadomo wszystkim rządzącym było, że taka technologia ( używana przez         wojsko, energetykę itd ) jest szkodliwa dla ludzi, w związku z tym praca w            niektórych zawodach związana z wykorzystywaniem tej technologii była w         przepisach ujmowana jako w "szkodliwych warunkach"a wieże radiowe              musiały być oddalone od budynków mieszkalnych czy użyteczności publicznej    minimum 600 metrów ( bo taka odległość uznaje się za bezpieczną, czyli nie        wywołującą większych dolegliwości zdrowotnych czy zmieniających nastrój czy     rytm snu itd. )
   Potem nagle rząd i sejm o tym zapomniał, najpierw dopuścili stawianie wież        radiowych bez względu na odległości ( znieśli dawny przepis ) a teraz                  pozwalają stawiać wieże przekaźnikowe wszędzie, w pobliżu szpitali (!),              przedszkoli (!), szkół (!) , nawet na budynkach użyteczności publicznej i              blokach mieszkalnych (!) tak jakby fakt zmiany ustawy, zapisu na papierze
    likwidował automatycznie szkodliwość tych obiektów dla społeczeństwa.
   Wojsko, policja pracujący z tą technologia nadal mają w zapisie " warunki            szkodliwe", inne zawody nie... zwykli obywatele którym się funduje fale              radiowe przez 24 na dobę  są dla urzędników drugą kategorią ludzi , których        chronić nie trzeba....albo supermenami którym ta technologia nie szkodzi tak         jak wojskowym czy policjantom....

Tematem tym zajmował się tez polski naukowiec Dariusz Leszczyński, pracujący w Radiation and Nuclear Safety Authority w Helsinkach. Już jednogodzinna ekspozycja na promieniowanie telefonu komórkowego powodowała kurczenie się hodowli ludzkich komórek in vitro, mimo że promieniowanie tel. komórkowego było zbyt słabe by wywrzeć termiczny wpływ. Leszczyński uważa, że zmiany takie zachodzą, gdy komórka jest uszkodzona, wpływają na normalne mechanizmy śmierci komórkowej, wyłączając je - co prowadzić może do nowotworów.

"zespół ekspertów w wywiadzie dla Anadolu Agency, powiedział , że pole elektromagnetyczne (EMF) z telefonów komórkowych i bezprzewodowych sieci WLAN… oraz innych urządzeń bezprzewodowych opierających swoje działanie na przekaźnikach mikrofal, mogą wpływać na krążenie krwi, oddychanie, regulacje temperatury , bilans wodny i inne funkcje żywych organizmów .

Duński naukowiec Olle Johansson powiedział, że ryzyko pogorszenia stanu zdrowia wielu osób znacznie wzrasta poprzez inicjatywy podejmowane na całym świecie, służące poszerzeniu darmowych sieci nadajników (hotspotów) Wi-Fi." „Społeczeństwa oparte na bezprzewodowej komunikacji, to największy eksperyment prowadzony na człowieku w historii. W trybie pilnym należy zająć się tym tematem ,ponieważ zjawisko to ,może doprowadzić do śmierci wielu osób będących w zasięgu elekrosmogu…”
Profesor nadzwyczajny Olle Johansson z Wydziału Neurologii w Instytucie Karolińskim w Sztokholmie, ostrzega: „Jesteśmy dosłownie otoczeni przez” elektrosmog „, który przyczynia się do wzrostu ciężkich chorób , a politycy muszą zupełnie inaczej spojrzeć na ten problem.
„Populacja całego świata nie jest dostatecznie zabezpieczona przed działaniem zabójczej technologii komunikacyjnej i transmisji danych. Rozmieszczenie na całym świecie nadajników naraża na kontakt z nimi miliardy ludzi. Możemy spokojnie przyjąć założenie ,że nie mamy tutaj doczynienia z technologią codziennego użytku, ale z bronią masowego rażenia …”
Komitet Rady Europy w 2011 roku zbadała problematykę technologii bezprzewodowych i stwierdziła ,że mają one „potencjalnie szkodliwy” wpływ na ludzi, i stwierdził, że konieczne są działania w celu ochrony dzieci…
W raporcie mówi się o popełnionych przez urzędników błędach podczas przyznawania koncesji i atestów dla technologii bezprzewodowych."   Proponuje przeczytać cały artykuł , źródło > TUTAJ 


    Protesty poszczególnych społeczności się ignoruje.

  We Francji uchwalono ustawę by zaniechać w szkołach dostępu do                  bezprzewodowego internetu.

   Izraelskie Ministerstwo Edukacji od 2013r całkowicie zrezygnowało z            sieci  bezprzewodowych  w szkołach podstawowych. 

   W Salzburgu w Austrii  próbuje się obniżyć ekspozycję na zewnątrz               budynków o jednomilionową ( 10-6)  z obecnego poziomu i jedną                     dziesięciomilionową ( 10-7) w domach. 

    od 2008 r Biblioteka Narodowa wraz z innymi bibliotekami w Paryżu i           kilkoma uniwersytetami usunęła całkowicie wszystkie sieci Wi-Fi a także       całkowicie usunięto je ze szkół  w mieście Herouville-Saint-Clair.

Niemcy zalecają szkołom wykorzystanie sieci przewodowych od 2007 r. 


A w Polsce? 

Prognozuje się , że największy wzrost danych mobilnych na świecie będzie miała Afryka, z roczna stopą wzrostu (CAGR) wynoszącym 70% do 2018r.

W Polsce wzrost CAGR wynosi 68% !!!

W Polsce  zakłada się urządzenia emitujące fale radiowe nawet w     lampach ulicznych, jakby to było niezbędne...jaką to tworzy siatkę                       promieniowania przez 24 godziny na dobę i jak wpływa na zdrowie obywateli,     nad tym się urzędnicy nie zastanawiają.

         Informacje na temat badań o szkodliwości fal elektromagnetycznych > TUTAJ


badania mające siłę dowodowa w ramach procesów o demontaż stacji bazowych i odszkodowania > TUTAJ 

inne badania > TUTAJ

13 badań  o szkodliwości TUTAJ 

         Działania w Polsce > TUTAJ  oraz  TUTAJ 

Rozpatrzenie Informacji Najwyższej Izby Kontroli o warunkach postepowania administracyjnego związanego z budową i funkcjonowaniem stacji bazowych telefonii komórkowej w sejmie 9.03.2016r. > TUTAJ


        Wi-Fi elektrosmog i zagrożenia > TUTAJ


https://www.youtube.com/playlist?list=PLPCe1acB3rZHWBKQtddc45SH2YrEL_GDX


  • odrzucenie sensownej strategii walki z rakiem i pozostawienie dotychczasowej, nieskutecznej, co pokazują dane dotyczące zachorowań na raka jak i wyleczalności w Polsce jak również na świecie. Propaganda sukcesu kładzie nacisk na tzw. "profilaktykę" raka, która w/g decydentów polega na badaniach i diagnostyce,  są wśród nich takie, które wręcz sprzyjają rakowi jak np. mammografia u kobiet w wieku około menopauzalnym kiedy piersi są szczególnie wrażliwe na napromieniowywanie.  Wyliczono, że wykonywanie przesiewowych mammografii niesie ze sobą ryzyko 1 - 2 nowotworów indukowanego promieniowaniem na 1000 mammografii w zależności od publikacji  np. ( http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21081671 , http://www.medscape.com/viewarticle/408048_2 ), podobnie z prześwietalniemia płuc, po co tak niefrasobliwie je często robić zwłaszcza w przypadku kobiet? ....jednocześnie dopuszczają do masowego wdrażania technologie ( pomimo innych możliwości wartych rozwoju jak przesył informacji światłowodami, czy stare liczniki i umieszczenie informacji dla abonentów w internecie ), które tego raka wywołują ( patrz wyżej- liczniki, wi-fi , wieże radiowe w odległości poniżej 600 metrów od budynków, w których przebywają ludzie) , dopuszczają szkodliwe środki do stosowania w rolnictwie i szkodliwe dodatki do żywności oraz środków higieny czy kosmetyków ( te substancje potem dostają się do gleby, powietrza i wody, co powoduje skażenie środowiska i nas - ludzi) .
       To żadna profilaktyka. Profilaktyka to prewencja a nie wykrywanie                    choroby.
        Profilaktyka to naturalna żywność a nie wpuszczenie na rynek faszerowanej             chemią, to czyste powietrze, woda, brak narażenia na napromieniowywanie             promieniami jonizującymi,  falami PEM itd...



  • dopuszczanie do stosowania w żywności GMO ( soja, kukurydza, białka i skrobie modyfikowane, dodawane do wszystkiego ) - co widzimy w sklepach

    • złagodzenie norm dotyczących chemicznych dodatków do żywności i przez to odebranie obywatelom dostępu do naturalnej żywności, która reklamowana jako "zdrowa " jest droga w stosunku do płac.
    To najważniejsze ale jeszcze nie wszystko w tym temacie, bo eksterminacja odbywa się również innymi sposobami, np. ekonomicznie...o czym kiedy indziej napiszę...
    Co możemy zrobić? Możemy trzymać się razem i głośno mówić "NIE ", podpisując choćby protesty, głosując w wyborach, nie zgadzając się pod groźbą kary finansowej na zabieranie nam zdrowia. Możemy wywierać wpływ na producentów żywności nie kupując chemicznie nafaszerowanej a wspierając lokalnych producentów naturalnej żywności, tworzyć spółdzielnie konsumenckie, dzieląc się między sobą, wspierając, nie stosując w rolnictwie i ogródkach przy domowych agresywnej szkodliwej chemii np. na chwasty ( rakotwórczy roundap i inne ), korzystając z internetu kablowego zamiast radiowego ( routerów ), nie zgadzając się by na naszych domach, blokach czy budynkach w których pracujemy lub obok stawiano stacje bazowe przekaźnikowe itp.





    12 paź 2015

    Bombowa kobieta, czyli eksperyment kulinarny

    Bombowa kobieta, czyli eksperyment kulinarny

     

    Ostatnio przeglądałam stare książki o dzikich roślinach jadalnych i postanowiłam zrobić eksperyment kulinarny z kwasem pitnym.
    Wszystko ładnie wyszło, postał jeden dzień, zlałam do butelki, zakręciłam...
    Na drugi dzień postanowiłam skosztować...odkręciłam butelkę....i.....

    ...Wybuch! Okulary i oczy zalane, nic nie widzę... domownicy usłyszeli:

    - O Jezus Maria !!!!

    Przetarłam szczypiące od kwaśnej cieczy oczy, widok kuchni mnie poraził...

    - O kur.. mać!!!!

    - Nie wchodźcie do kuchni!....


    To była litrowa butelka, wytrysnęło tylko pół litra cieczy ale pole rażenia było zaskakujące. Wszystkie 4 ściany kuchni zalane, rolety zalane, płytki, pokrowce na krzesłach, książki i wszystko.
    Kuchnię mogłabym wynająć filmowcom jako scenografię do krwawego horroru, bo wyglądało to tak, jakby krew ściekała po ścianach, po jakiejś rzezi. :D
    Teraz się z tego śmieję ale wtedy nie było mi do śmiechu. Koszty eksperymentu to kasa na farbę i dwa dni wyjęte z życia i spędzone na malowaniu ścian.
    Ot, taka ze mnie "bombowa" kobieta  ;)

    Przestrogą dla tych , którzy zapomnieli by, że nie należy zakręcać niedofermentowanych napoi niech będą te foty:


    Uważajcie przy eksperymentach ;)