8 mar 2017

Powrót do natury cz.1 - naturalne mydła i żele do mycia ciała

Powrót do natury cz.1- naturalne mydła i żele do mycia ciała


Czy pamiętacie czasy takiego prawdziwego szarego mydła lub innych mydeł bez wpakowanej do nich takiej ilości chemii, jaka jest w nich obecnie? Takich mydeł w polskich sklepach już nie ma ( seria "szary jeleń tylko z nazwy jest "naturalna", popatrzcie na skład środków myjących z tej serii ) 

Kiedyś półki w łazience nie były tak przepełnione kosmetykami pielęgnacyjnymi. Zazwyczaj to było mydło, ziołowy szampon do włosów, woda po goleniu w przypadku panów i jakiś krem.
Dzisiaj półki uginają się od wielu takich akcesoriów, każdy z nich ma w sobie ileś składników chemicznych ( policzcie sobie sami ile substancji chemicznych zawierają wszystkie wasze kosmetyki pielęgnujące! ), a to wszystko poprzez skórę jest wchłaniane do organizmu , oraz przedostaje się do wody/ ścieków, dalej do gleby, dalej do żywności...

Jak mamy być zdrowi?

Najmniej groźnym efektem jest coraz większa liczba alergików. Przyzwyczajeni do chemicznych substancji , stają się uczuleni na naturę, czyli na typowe, naturalne środowisko dla życia człowieka!
Najgorszym skutkiem zaburzenia hormonalne, choroby degeneracyjne ( alzheimer, parkinson), i rak.

Czy tego chcemy dla nas, naszych rodzin, dzieci i następnych pokoleń (które są coraz słabsze )?

Coraz więcej świadomych ludzi szuka naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych i upiększających, rezygnując z głupawki "dużo, kolorowo, modnie i pachnąco"

Gdzie szukać? Tam gdzie ludzi nie opanowała jeszcze głupawka, gdzie trzymają się mądrości rodowej i swoich tradycyjnych wyrobów, gdzie nie panoszą się na rynku zachodnie koncerny chemiczne, na wschodzie, w Afryce.

W Polsce nie jest z tym łatwo. Rodzimych się właściwie nie produkuje, importowane są drogie albo podróby.  Za taki stan rzeczy odpowiada zagarnięcie rynku przez zachodnie chemiczne koncerny, tym samym mały import z krajów, w których produkuje się takie naturalne kosmetyki ( wschód bliski i dalszy, kraje arabskie, Indie i inne kraje gdzie nie rozpanoszyły się zachodnie chemiczne koncerny), które tam są w dodatku tanie, bo mądrzy tamtejsi ludzie używają głównie takich.
Jeśli już ten import jest, to pośrednicy windują ceny niebotycznie, ponieważ w Polsce brak emigrantów ( tak jak np. w Uk), którzy by mieli swoje sklepy i takie produkty masowo kupowali, mało też jeszcze ludzi świadomych, którzy tworzyli by masowy popyt na takie produkty, więc i ceny przez pośredników są windowane po pretekstem, że to towar "luksusowy", do tego dochodza jeszcze przepisy unijne utrudniające napływ takich towarów do nas ( te wszystkie certyfikaty zezwolenia cła itd )  Efekt jest taki, że mydło naturalne z oliwek które w sklepie w kraju skąd pochodzi kosztuje np. 3zł i jest dostępne dla wszystkich ludzi bo jest produktem standardowym używanym codziennie , w polskim sklepie jest lansowane jako produkt luksusowy i sprzedawane za np. 20-40 zł.
Ten sam kosmetyk naturalny w Anglii można kupić taniej niż w Polsce ( np. indyjskie neem w UK kosztuje 10 zł, w Polsce tej samej firmy kosztuje 15 zł ) , co jest paradoksem biorąc pod uwagę, że angielskie społeczeństwo jest bogatsze niż polskie.
W związku z tym, w Polsce  mało ludzi stać na kosmetyki naturalne a jeśli nawet stać, to mają mały wybór i ograniczoną dostępność do nich.

Myślę więc, że warto dzielić  się wiedzą na ten temat i promować naturalne produkty tych producentów, które mają je w przystępnych cenach nie obniżając jakości ( nie dodając chemii), oraz tych pośredników, którzy nie wmawiają ludziom , że naturalny, to luksus i musi drogo kosztować.

To bowiem NASZE PRAWO - móc korzystać z NATURALNEGO, bez względu na status materialny.
Zacznę od swojej półki z kosmetykami pielęgnacyjnymi.


 Naturalne mydła i żele do mycia ciała 


Do mycia ciała, głowy/włosów, do golenia. Myjące i pielęgnujące, wspomagające radzenie sobie z problemami skóry.


Naturalne mydła to sole kwasów tłuszczowych  powstają w wyniku reakcji kwasów tłuszczowych ( zwierzęcych lub roślinnych ), z zasadami tzw. ługami. Zasadą w produkcji mydła może być wodorotlenek sodu  (zwyczajowa nazwa to soda kaustyczna)– efektem są mydła sodowe, tzw. „twarde”, mające postać twardych bloków czy kostek, lub wodorotlenek potasu (Potassium Hydroxide, naturalne źródło tej substancji to popiół drzewny)– otrzymuje się wtedy mydła potasowe czyli „miękkie”, maziste ( żele do mycia ). Mydła potasowe są cenione za delikatność i działanie złuszczające.

Mydła oparte na tłuszczach roślinnych są przyjaźniejsze dla skóry, ponieważ nie zatykają jej porów tak jak mydła oparte na bazie łoju zwierzęcego, które poprzez zatykanie porów mogą prowadzić do problemów ze skórą np. trądziku.



  • Mydła na bazie oleju z oliwek
Na mojej półce łazienkowej znajdują się naturalne mydła na bazie olejów roślinnych np. z oliwek ( na zdjęciu powyżej, to w papierze z wielbłądem i jasne pod nim ), bez konserwantów, sztucznych zapachów i barwników, na bazie wody (można też kupić z dodatkiem gliceryny,ale to już nie jest to tradycyjne mydło,gliceryna osłabia działanie roślinnych olejów zawartych w mydle, więc takie mydła już nie wspomagają leczenia problemów ze skórą, choć dają nadal dobry efekt higieniczny ), z użyciem naturalnego ługu.

Zapas tych mydeł  kupiłam sobie na wycieczce w Palestynie, w jakimś pierwszym lepszym, małym sklepie samoobsługowym ( cena 1 dolar za szt., należy pytać o mydło tradycyjne,  mydło z oliwek po arabsku fonetycznie brzmi: "sabun mynzetun" ), więc jeśli ktoś będzie na wycieczce może sobie kupić. Jestem z tych mydeł zadowolona.

Mydła takie spotkamy też, choć wielokrotnie drożej, w sklepach w Polsce, taniej niż w nich, można chyba wyszukać na allegro, choć nie zawsze pewnie będziemy mieć gwarancję, że jest ono oryginalne....
Mydło na bazie oliwy z oliwek zawiera wit. E, A, nawilża ale także zapewnia odpowiedni poziom natłuszczenia i ochrony skóry, co jest szczególnie ważne dla skóry suchej. Regeneruje ją i opóźnia procesy starzenia.

Innym tradycyjnym mydłem wykonanym z oleju z oliwek jest mydło marokańskie tzw. "czarne mydło " z wykorzystaniem ługu potasowego. Mydła potasowe są cenione za delikatność i działanie złuszczające . Mydła marokańskie stosowane są nie tylko do mycia ale też dla usunięcia martwego naskórka , pillingu, który tradycyjnie wykonuje się przez masaż namydlonego ciała specjalna rękawicą tzw. kessa.
Osobiście nie miałam do czynienia z tym mydłem.


  • Mydło tzw. z Aleppo ( czyli to, które osobiście lubię )
Znanymi i dobrej jakości, mydłami na bazie oleju z oliwek z dodatkiem oleju laurowego są oryginalne mydła syryjskie tzw. z Aleppo ( mydło z olejem laurowym po arabsku fonetycznie brzmi : "sabun łorek rar ( w tym słowie pierwsze  "r" jak francuskie) ) , które na naszym rynku osiągają wysokie ceny...
Tymczasem pomimo nazwy, często nie pochodzą one w tej chwili z Aleppo, czy w ogóle z Syrii ( wiadomo z jakiego powodu...), tylko są produkowane przez firmy z Turcji, innych krajów w tym zachodnie, co nie znaczy, że są gorsze o ile mają skład taki sam jak tradycja każe ( olej z oliwek, olej laurowy ( nie mylić z olejkiem eterycznym bo niektóre firmy w opisie podają zawartość oleju laurowego a w składzie podają olejek eteryczny laurowy... a to różnica ), woda, ług sodowy )

Uważać jednak trzeba na mydła nazwane "aleppo", ale nie robione w/g tradycyjnej receptury, tylko mające inny skład, czytać należy dokładnie skład i liczyć na to, że producent podał prawdziwy, fałszowana jest też prawdziwa zawartość oleju laurowego.

Oryginalne mydła z Aleppo robione są na bazie tradycyjnej receptury, jedne z pierwszych mydeł wytwarzanych na świecie, od kilu tysięcy lat w/g tej samej metody ( zapewne królowa Kleopatra w Egipcie używała takiego mydła )
Proces zmydlania oleju roślinnego z oliwek i laurowego, z ługiem sodowym ( w tradycyjnej metodzie  z soli morskiej ) w warunkach termicznych trwa ponad tydzień i jest pracochłonny. Po tym czasie odlewa się ług i przefiltrowuje wodą, powstałą w ten sposób masę rozprowadza się na arkuszu do przeschnięcia i tnie na kawałki. Po dobrym wyschnięciu, mydło leżakuje i "dojrzewa" w podziemnej komorze od 9 miesięcy do 4 lat, w trakcie którego zmienia kolor powierzchni z zielonkawego, przez ochrę aż nabiera złoto-brązowej, w środku nadal pozostaje zielonkawe. Po grubości piaskowo-brązowej barwy można poznać jak długo mydło było suszone, im dłużej tym lepszej jakości, bo  podczas leżakowania nabiera też odpowiednich właściwości, obniża się zawartości wilgoci co powoduje większą twardość kostek i dłuższą trwałość mydła.

Mydła te są ciemniejsze w kolorze od tych wykonanych z samych oliwek i zielonkawe, w zależności od ilości dodanego oleju laurowego i długości "leżakowania", ( na zdjęciu powyżej: dwa mydła na pierwszym planie, oryginalne, które dostałam jakiś czas temu z Syrii, na początku jedno było brązowo-zielonkawe, czyli krócej leżakowało, było "młodsze") początkowo mogą mieć odcień brązowo-zielonkawy, który po jakimś czasie, w miarę leżenia mydło brązowieje ( często po przekrojeniu mydła w środku nadal mamy kolor zielony) , nie bójmy się więc wtedy, że mydło nam się zepsuło ;)
Prawidłowo wyleżakowane mydło będzie z wierzchu brązowe , w środku zielonkawe i nie "mazie" się po skórze, tylko lekko pieni i myje. Będzie twarde.

Olej laurowy ( ponoć może uczulać ludzi uczulonych na niego, więc warto zrobić próbę ) daje dodatkowe korzystne właściwości pielęgnacyjne, działa antyseptycznie, przeciwgrzybiczo i nawilżająco ( i to od jego procentowej zawartości zależy cena mydła, im więcej tym zazwyczaj droższe ) ,  choć jednocześnie intensywniejszy, niż w mydłach na samym oleju z oliwek, specyficzny zapach,  który może przeszkadzać i nie być dla niektórych zbyt przyjemny ( z mojego doświadczenia wywnioskowałam, że zapach mniej lub bardziej intensywny, jest chyba zależny od ilości oleju laurowego i czasu leżakowania mydła ) Dla mnie na początku też był dziwny, a teraz albo się przyzwyczaiłam, albo on po prostu znika, po jakimś krótkim czasie po umyciu.

Mydło jest łagodne , dobrze myje a jednocześnie nie wysusza skóry, wręcz ją nawilża ( nie trzeba potem używać nawet balsamu do ciała ), dobre również do golenia.

Zawarta w oliwie z oliwek wit. E ( odporna na wyższą temperaturę ) i A ( ulega stopniowo utlenianiu ) pomagają skórze w utrzymaniu równowagi wodno-tłuszczowej i chronią ją przed niekorzystnymi czynnikami.
Oryginalne, dosuszone ( min. 9 miesięcy ) mydło "Aleppo" z zawartością oleju laurowego, dzięki między innymi zawartości chlorofilu działa korzystnie wspomagająco przy dolegliwościach skóry, jak trądzik, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, łojotok, pobudza tez wzrost włosów, przeciwdziała łupieżowi i likwiduje go, dobrze oczyszcza i działa ściągająco,grzybobójczo, bakteriobójczo wspomagająco przy drobnych uszkodzeniach skóry ( np. ranki po ukłuciach komarów).

Mydło nadaje się dla każdego, także dla osób ze skórą wrażliwą i skłonną do uczuleń.
Dobre do mycia również włosów ( trzeba na końcu spłukać wodą z odrobiną octu, najlepiej jabłkowego, lub cytryny ).

W zależności od celu używania mydła "Aleppo" ( oraz stanu portfela, bo im więcej oleju laurowego tym mydło droższe ) wybrać można różna procentową zawartość oleju laurowego i tak producenci zalecają:

- 4%- to mydło bazowe, delikatne, można używać w fazie przestawiania się z mydeł chemicznych/syntetycznych na mydła naturalne, by skóra się przyzwyczaiła.

- 20%-25% - dla skóry niewykazującej tendencji do chorób. Pomagają zachować zdrowy i naturalny wygląd skóry . Polecane dla całej rodziny, do mycia twarzy, ciała i włosów.

- 40% -75% - do zastosowań wyłącznie leczniczych, bardzo głęboko nawilżają. Zalecane w przypadku problemów ze skórą i tylko przez jakis czas.


  • Mydło na bazie oleju z oliwek z naturalnymi dodatkami
Na wycieczce w Jordanii, kupiłam mydło na bazie oleju z oliwek z dodatkiem oleju z migdałów ( na zdjęciu powyżej, po środku, jasne w opakowaniu z "szarego" papieru ). Nie było tanie , więc wzięłam jedną kostkę do przetestowania ( miałam już zapas mydeł palestyńskich ). Podejrzewam, że cena uwarunkowana była miejscem zakupu, sklep prowadzony przez Polkę, nastawiony był na obsługę turystów...W normalnym sklepie dla autochtonów pewnie było by tańsze.
Myje nim twarz, mam wrażenie że dobrze nawilża i natłuszcza, skóra jest po nim przyjemna w dotyku, więc nadaje się świetnie dla suchej skóry.

Można kupić mydła z innymi dodatkami jak błoto z morza martwego, czarnuszka, glinka itp., które wzbogacają działanie pielęgnacyjne czy lecznicze mydła, o właściwości dodanego składnika. Nie podam przykładów firm czy nazw, ponieważ ich nie używam. W internecie jednak można znaleźć bez problemu, poczytać skład i wybrać te z wyłącznie naturalnym składem.


  • Żele do mycia 
Niektórzy nie lubią mydeł w kostkach i wolą do mycia ciała żele w postaci półpłynnej. Można zrobić je samemu z kostki mydła ( przepis podaje poniżej). Można spotkać żele pod nazwą "aleppo" ale w składzie z ługiem potasowym ( potassium hydroxide ) a nie sodowym.

Osobiście kupiłam dla domowników dwa żele z naturalnych składników, wyprodukowane w Indiach
( na zdjęciu powyżej w butelkach ), zakup na allegro w sklepie internetowym sprzedającym produkty indyjskie, ajurwedyjskie.
Mają naturalny skład, przyjemny delikatny zapach. Wbrew pozorom różowy pod względem zapachowym chyba bardziej pasuje dla panów, żółty dla pań ( pachnie jakby jaśminowo), zapach nie jest intensywny i na ciele nie drażni, nie utrzymuje się długo i nie przeszkadza, jak ktoś nie lubi intensywnych zapachów ciała po myciu.

Jak zrobić własny żel do mycia ciała

Żel do mycia można zrobić też samemu, jeśli ktoś woli taką formę,  z dowolnego dobrego ( np. któregoś z powyżej opisanych )  mydła, które należy zetrzeć na tartce, dodać trochę wody i gotować w garnku mieszając co jakiś czas, aż do rozpuszczenia. Ilość wody dobieramy eksperymentalnie ( żel gęstnieje po ostudzeniu, więc jeśli okaże się za gęsty dolewamy wody i znów rozgrzewamy by się masa z nią związała, jeśli się da dokładnie mieszamy na zimno )
 Do takiego żelu dodawałam kilkadziesiąt kropli ekstraktu z pestek greipfruta, ponieważ działa antybakteryjnie, antygrzybiczo , więc też konserwuje.
W tym samym celu można dodać odrobinę olejku herbacianego ( intensywny zapach, który nie każdy lubi ) lub z oregano ( silne działanie antybakteryjne i antygrzybicze )

Jeśli ktoś chce, może dodać naturalnego olejku dla zapachu, oraz gliceryny ( nadaje przyjemny dotyk żelowi, ale jednocześnie zatyka pory, więc nie jest wskazana zwłaszcza do skór tłustych )








1 mar 2017

Moje naturalne sposoby na ból głowy

Moje naturalne sposoby na ból głowy



Od czasów dzieciństwa cierpiałam na bóle głowy, przyczyny wtedy nie zostały stwierdzone przez lekarzy a potem jak dorosłam nikt mi ich nie diagnozował. Według mnie mają różnorodne podłoże, raz są to bóle napięciowe ( np. stres ), innym razem od napiętych mięśni kręgosłupa, inne były związane z wahaniami hormonów (na skutek menstruacji)  a czasem może też i migrenowe. Głowa może też boleć na skutek odwodnienia organizmu, kiedy za mało pijemy, wtedy czasem wystarczy uzupełniać płyny. Przyczyna może też być niedosypianie lub zaparcia, bo wtedy nie pozbywamy się toksycznych składników przemiany materii, które po prostu przedostają się do krwi i zatruwają organizm, przyczyną bólu głowy może być też pożywienie na które reagujemy alergicznie.

Naturalne sposoby radzenia sobie w sytuacjach bólu głowy, które podaję zostały wypróbowane przeze mnie przez lata. Od trzech lat nie stosuję farmaceutycznych środków przeciwbólowych , jedynie w bardzo skrajnych przypadkach ( ani innych tabletek oprócz wit D3 i ewentualnie jakiś minerałów czasem ), więc muszę sobie radzić w inny sposób.
Skuteczność jest różna ale w wielu wypadkach pomagają na tyle ,że tabletka przeciwbólowa nie jest konieczna, każdy może wypróbować te sposoby dla siebie.
Najlepiej stosować je ( jeden z nich lub klika ) od razu jak tylko głowa zaczyna "ćmić" i nie czekać aż ból się rozwinie.

Sok z ziemniaków

Surowe ziemniaki obrać ze skórki, umyć, wycisnąć sok w sokowirówce ( lub inaczej ).
Wypić pół szklanki.

Napar z tymianku

Łyżkę ziela tymianku zaparzyć w pół litrowym garnuszku, popijać sobie w ciągu dnia, można zalać powtórnie wodą i znów wypić ( ja wpijam około 1 litra  w ciągu iluś godzin razem z drugim zalaniem ). 
Tymianek działa dezynfekująco i antybakteryjnie na przewód pokarmowy oraz zawiera olejek eteryczny.

Kawa z cytryną 

Wiele leków  na ból głowy i migrenę zawiera połączenie kofeiny i witaminy C. Naturalny odpowiednik uzyskamy łącząc filiżankę mocnej  kawy ( kawa podniesie nieco ciśnienie i rozszerzy naczynia krwionośne ) z sokiem z połówki  cytryny na filiżankę. Do smaku można się przyzwyczaić. Można dodać nieco miodu. Ja nie stosuję już tego sposobu, ponieważ nie piję kawy ale kiedyś pomagał.
Wypicie kawy z cytryną u niektórych osób może nie zadziałać a nawet nasilić ból, kawa i cytrusy należą bowiem do wyzwalaczy migreny, więc raczej na bóle typowo migrenowe raczej nie stosować.
Ponoć pomaga na kaca , w tym celu nie stosowałam więc nie sprawdziłam :)

Nalewka bursztynowa

Drobinki bursztynu zalać spirytusem, odstawić na co najmniej dwa tygodnie. Smarować skronie, czoło, miejsca bolące, szyję i kark. Pomaga głównie na bóle głowy od kręgosłupowe, również na bóle mięśni, zwłaszcza kręgosłupa.

"Prostowanie" kręgosłupa

Pomocne przy bólach głowy na skutek napięć karku i szyi, oraz pochodzących od problemów z kręgosłupem. Często stosuję.
Ćwiczenie opisałam > TUTAJ


Bardzo ciepła kąpiel

Bardzo ciepły prysznic lub kąpiel może pomóc w przypadku napięciowego bólu głowy (rozluźnia mięśnie), jednak ze względu na rozszerzanie naczyń krwionośnych przez gorącą wodę nie jest wskazany przy migrenie - może ją wywołać.


Chłodny kompres

Chłodny kompres z wody na kark i czoło, czasem pomaga. Przykładałam też kompres na czoło z gazy zamoczonej w chłodnej wodzie z odrobiną octu, jak się nagrzewał to moczyłam znowu w chłodnej wodzie.

Wyrównywanie ciśnienia śródczaszkowego

Ćwiczenie z medycyny tybetańskiej, które wyrównuje ciśnienie śródczaszkowe, "odtyka" nos.
Stosuję przy "zatkanym" nosie i przy uczuciu "ciężkości", zablokowania w zatokach, oraz przy bólach głowy.
Nabrać powietrza, zatkać nos i powoli i delikatnie "wydmuchiwać" powietrze "przez nos", będziemy czuć jakby powietrze wychodziło uszami, powinno być wrażenie odtykania nosa, zatok.
Pomaga przy zatkanym nosie i bólu głowy spowodowanym zatokami lub zaburzonym ciśnieniem wewnątrzczaszkowym.

Świece Hopi

Świece Indian Hopi pomagają przy od zatokowych bólach głowy oraz wyrównują ciśnienie śródczaszkowe ( "odtykają" również nos i zatoki )
Instrukcje podają stosowanie świec w pozycji leżącej, ja stosuję ten zabieg w pozycji siedzącej. Takiego sposobu nauczyłam się od terapeutki na targach medycyny naturalnej i wydaje mi się on bardziej sensowny niż w pozycji na leżąco, w dodatku w tej pozycji można go wykonać na sobie samemu.


Amol

Amol, preparat ziołowy w formie nalewki do użytku zewnętrznego i wewnętrznego z apteki. Stosowałam go zewnętrznie przy bólach głowy do smarowania skroni i czoła oraz karku, niestety jego jakość od pewnego czasu znacznie spadła, ponieważ producent zmodyfikował recepturę i zmniejszył ilość olejku mentolowego ( chłodzące właściwości mentolu powodują zablokowanie receptorów, które wytwarzają ból głowy ), tym samym nalewka jest dużo mniej skuteczna niż wcześniej, trzeba jej więcej zużyć by jakiś efekt uzyskać ( wiadomo dla producenta to lepiej bo większe zyski przy mniejszych kosztach ).
Taka polityka firmy mi nie odpowiada, za taką samą cenę mam gorszą jakość i mniejszą skuteczność, więc ograniczyłam kupowanie, nie będę im nabijać kieszeni.

Akupresura

Punkty akupresury pomocne przy bólach głowy opiszę za jakiś czas, ponieważ muszę zrobić do tego rysunki.


Mikstura na migrenę

Właśnie dostałam od cioci info o miksturze, która jej pomogła, powiedziała ,że ból przeszedł jej po około pół godzinie:

Do jednej szklanki letniej wody dodać sok z jednej cytryny i 2 łyżeczki soli himalajskiej. Dobrze wymieszać i wypić.



c.d.n























23 lut 2017

Powtórka z Czernobyla? - brak informacji o zagrożeniu!

Powtórka z Czernobyla? - brak informacji o zagrożeniu!


Proszę zobaczyć na datę pomiarów na mapce... u nas 9-16 styczeń! a informacja wychodzi do ludzi dopiero teraz!

http://nt.interia.pl/news-nad-europa-wykryto-wzrost-promieniowania-izotopu-jodu-131,nId,2356735

Dzisiaj dostałam ten link od znajomego, oficjalne media chyba milczą ( tak jak podczas katastrofy w Czernobylu ), bo nie spotkałam się z tą informacją do tej pory ani nikt z domowników, Politycy się tylko kłócą o stołki zamiast wypełniać swoje obowiązki wobec narodu.

Francja twierdzi, że "nie ma zagrożenia dla zdrowia ludzkiego"...może we Francji a w Polsce?....

I dla kogo nie ma zagrożenia ? Bo na pewno nie dla tych, którzy mają niedoczynność tarczycy i niedobory jodu, a takich ludzi jest bardzo dużo!

Kto poniesie odpowiedzialność za pogorszenie zdrowia tych ludzi? Przecież za to odpowiedzialny jest rząd, konkretni ludzie z nazwisk! Za brak informacji od razu po pomiarach.



10 lut 2017

30 sty 2017

Pasztet z jesiennych warzyw - dynia i cukinia

Pasztet z jesiennych warzyw - dynia i cukinia



Z przepisu cioci. Można jeść bez chleba.
Smakował, ale czuję, że dobrze smakował by też z ciepłym sosem pomidorowym.

Składniki:

  • 1,5 szklanki dyni
  • 1,5 szklanki cukinii
  • 2 średnie marchewki
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1,5 szklanki tartej bułki 
  • 4 żółtka ( białek nie wyrzucać też potrzebne )
  • 2-3 łyżeczki natki pietruszki
  • sól, pieprz, vegeta ( może być domowej roboty) 

Dynię, cukinię i marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Składniki dobrze wymieszać .

Z białek jaj ubić pianę i dodać do masy, Wymieszać.

Włożyć do wysmarowanej masłem formy i piec 70 minut w 200 stopniach C.


Refleksja: być może dało by się zrobić ten pasztet bez bułki tartej, byłby bezglutenowy.....Trzeba by zrobić eksperyment.


20 sty 2017

Kubba - z syryjskiego stołu - oryginalny przepis

Kubba z syryjskiego stołu - oryginalny przepis


Niedawno miałam okazję jeść syryjską potrawę, przygotowaną przez ciocię tradycyjnie z baraniny, tzw. kubbę. Bardzo smaczna, lecz nie najłatwiejsza w wykonaniu.
Przygotowanie składa się z trzech etapów: wykonanie ciasta, farszu i połączenie jednego z drugim w przestrzenną formę o kształcie cytryny.

Przepis na prośbę i z dedykacją dla pana "S" ;)

Ciasto


Składniki:

  • 1kg ( lub 1/2 kg)  kaszy bulgur ( zmielić by miała ziarnka jak drobny cukier )
  • 1/2 kg mięsa baraniego ( lub wołowego ), chudego, bez tłuszczu
  • cebula
  • sól, pieprz
  • ok 1 łyżeczki kminu rzymskiego
  • zmielone ziarno kolendry
  • papryka w proszku (opcjonalnie )
Kaszę umyć, dobrze odcisnąć ( w garści ) wodę i włożyć do miski.
Mięso zmielić, dodać do kaszy.
Cebulę drobno posiekać i dodać do kaszy.
Dodać, sól, pieprzy, kmin rzymski, kolendrę mieloną, paprykę w proszku ( opcjonalnie ).

Wymieszać i wszystko razem chociaż dwa razy skręcić przez maszynkę do mięsa, by zrobiło się ciasto. Jest ono gotowe jeśli w dłoniach się lepi, gdy jest za suche dodajemy troszkę wody i wyrabiamy.

Farsz


Składniki:

  • 4 cebule drobno posiekane
  • 700-800 gram tłustszego mięsa mielonego 
  • cebula
  • 3-4 garście orzechów włoskich drobno posiekanych
  • jeden owoc granatu
  • kmin rzymski
  • zmielone ziarna kolendry
Cebulę i mięso smażymy na patelce. Gdy jest miękkie, dodajemy kmin rzymski, zmielone ziarna kolendry, orzechy włoskie drobno posiekane, oraz owoce granatu.
Mięso musi przestygnąć.

Lepienie kubby


Dłonie zwilżyć wodą, z ciasta kaszowego lepić kulki, po czym trzymać w jednej dłoni i wyrobić wgłębienie ( dziurkę ), nałożyć w nią półtorej łyżeczki farszu i zakleić.

Smażyć w głębokim oleju na złoty kolor.

Najlepiej smakuje na ciepło. Można popijać czerwonym barszczykiem, z nim tez smakuje wybornie.
Smacznego :)

Zobacz  TUTAJ  Musabaha (musebaha), syryjska pasta z ciecierzycy ( hummus ) - oryginalny przepis

Zobacz  TUTAJ  Tabbouleh ( tabule/tebule) - syryjska sałatka z natki pietruszki - oryginalny przepis.



28 gru 2016

CETA zagrożenie dla Polaków

CETA  zagrożenie dla Polaków



"Wyszło na jaw, że tłumaczenie na język polski umowy CETA między Unią Europejską i Kanadą zawiera szokujący błąd!
Chodzi o część umowy dotyczącą biotechnologii, czyli między innymi GMO. Polskie tłumaczenie umowy mówi o tym, że handel międzynarodowy nie powinien ograniczać regulacji w tej dziedzinie (np. zakazu uprawy lub sprzedaży żywności GMO). Natomiast oryginalny tekst umowy znaczy coś dokładnie odwrotnego: regulacje nie powinny ograniczać handlu!
Po angielsku przyznaje się, że europejskie normy bezpieczeństwa żywności będą osłabiane. Po polsku zapewnia, że nie. To skandal! Zostaliśmy wprowadzeni w błąd."
"Podpisz list otwarty do Premier Szydło. Nie pozwólmy, by rząd znalazł kolejną wymówkę. Mamy czas do kolejnego spotkania UE w piątek.
Dzięki listom, które wspólnie pisaliśmy do posłów i apelowi, który wsparło 102 tys. osób, Akcja Demokracja stała się ważnym partnerem dla decydentów w dyskusjach o CETA. Ale nasza rola nie kończy się na „konsultacjach społecznych”. Gdy rząd jest głuchy na argumenty merytoryczne, wychodzimy na ulicę. W sobotę w Wielkiej Demonstracji Stop TTIP i CETA ulicami Warszawy przeszło ponad 5 tys. osób. Pokazaliśmy, że umowy handlowe to zagrożenie dla wielu spraw, które są Akcji Demokracji, czyli nam wszystkim, drogie – żywności, demokracji, godnych warunków zatrudnienia i ochrony klimatu.
Opozycja wobec CETA nadal rośnie.

PS Decyzja w sprawie CETA miała zapaść we środę, ale ze względu na opór Belgii, Rumunii i Bułgarii, odłożono ją o kilka dni[3]. Dlatego Polska zyskała czas na zmianę stanowiska. Wykorzystajmy go by przekonać PiS opamiętania. Zwłaszcza, że kilkukrotnie słyszeliśmy, że PiS zna zagrożenia CETA, ale nie chce być jedynym krajem wetującym. Teraz już nie ma się czego bać, prawda? 


> TUTAJ  :  Podpisz list do Premier Szydło.



Jak dokładnie brzmi błędnie przetłumaczony zapis?

Oryginał umowy:
ARTICLE 25.2 Dialogue on Biotech Market Access Issues
(...) 2. The Parties also note the importance of the following shared objectives with respect to cooperation in the field of biotechnology:
(a) to exchange information on policy, regulatory and technical issues of common interest related to biotechnology products, and, in particular, information on their respective systems and processes for risk assessments for decisionmaking on the use of genetically modified organisms;
(b) to promote efficient sciencebased approval processes for biotechnology products;
(c) to cooperate internationally on issues related to biotechnology, such as low level presence of genetically modified organisms; and
(d) to engage in regulatory cooperation to minimise adverse trade impacts of regulatory practices related to biotechnology products.
Polskie tłumaczenie:
2. Strony dostrzegają również znaczenie następujących wspólnych celów odnoszących się do współpracy w dziedzinie biotechnologii:
a) wymiany informacji w zakresie kwestii politycznych, regulacyjnych i technicznych będących przedmiotem wspólnego zainteresowania dotyczących produktów biotechnologicznych, a w szczególności informacji na temat ich odpowiednich systemów i procesów oceny ryzyka na potrzeby podejmowania decyzji w sprawie wykorzystywania organizmów zmodyfikowanych genetycznie;
b) promowania skutecznych procesów zatwierdzenia produktów biotechnologicznych mających podstawy naukowe;
c) międzynarodowej współpracy w zakresie kwestii związanych z biotechnologią, takich jak niewielka obecność organizmów zmodyfikowanych genetycznie; oraz
d) uczestnictwa we współpracy regulacyjnej mającej na celu minimalizację niekorzystnego wpływu wymiany handlowej na praktyki regulacyjne związane z produktami biotechnologicznymi.
Źródło:
Umowa CETA wersja polska


Poniżej wykaz jak poszczególni posłowie głosowali w sprawie CETA i lista tych, na których każdy szanujący się Polak nie powinien już nigdy zagłosować.

PO :


PIS :


Pozostałe kluby i niezrzeszeni posłowie :


źródło : sejm.gov.pl  ( przeklejone ze strony : http://narodowcy.net/polska/glosowanie-w-sprawie-ceta-lista-poslow )



17 gru 2016

Eko wianki świąteczne - rękodzieło dla domu

Eko wianki świąteczne - rękodzieło dla domu



W sklepach zalew sztucznych plastikowych ozdób świątecznych, ja natomiast wykonałam wianki z darów natury i szkła.
Niestety nie tylko. Latem i wczesną jesienią nie wpadłam jeszcze na pomysł , że będę robić wianki, więc nie ususzyłam odpowiednich roślin dla ozdoby i musiałam poratować się drobnymi elementami ze styropianu.

Nie obyło się bez przygód, ponieważ zamówione przez internet akcesoria, z których miałam zrobić wianki, nie dość, że późno zostały wysłane, to jeszcze kurier po drodze zgubił moją paczkę i sam nie wiedział gdzie.
Paczka jednak miała szczęście i zamiast pozostać na śmietniku , gdzieś w głębi osiedla, została zabrana przez dozorczynię tamtego bloku, a do moich drzwi zapukała dozorczyni z mojego bloku podając mi swój telefon komórkowy, bo był do mnie :D.
Po paczkę musiałam iść i ją sama odebrać od znalazcy.

Miałam paczkę, mimo , że nie było u mnie kuriera, więc nie podpisałam pokwitowania odbioru, tak więc oficjalnie paczka nie została mi doręczona, na dobra sprawę mogłam odzyskać wpłacone pieniądze i mieć akcesoria bezpłatnie....bo w końcu znalezione na śmietniku...
Kurier odpowiadał by za zgubienie paczki i pewnie miał by nieprzyjemności.
Miałam dwa wyjścia: czekać i nic nie robić ( kuszący wybór przy notorycznym braku funduszy )
, albo zadzwonić do kuriera i poinformować go , że paczka, którą zgubił trafiła do adresata.
Co zrobiłam?....Pogdybajcie sobie ;)

Jeśli komuś podobają się wianki i chciałby mieć jakiś w domu, wystarczy napisać na mojego blogowego maila i coś się wymyśli ;)

Na zdjęciu powyżej wianek "Królowej Śniegu" w chłodnej niebieskiej nucie ze srebrna poświatą, na bielonej słomie.

Wianek eko  może być nie tylko ozdobą, ale również "spichlerzem". Zamiast przechowywać  np. orzechy w pudełku, wieszamy je na ścianie, by po świętach lub w dowolnej chwili po nie sięgnąć i schrupać ;)
Na zdjęciu poniżej taka "Orzechowa spiżarenka".


Zima to czas kiedy leśne zwierzęta przychodzą do paśników. Czasem obserwuję sobie online żubry w Puszczy Białowieskiej. Kamera zamontowana jest na polanie, przy paśniku, do którego oprócz żubrów przychodzą też wilki, dziki, zające, sarny i jelenie. 
Zainspirowały mnie do wykonania wianków  pod nazwą "Leśna polana" ( na zdjęciu poniżej ).


Zrobiłam też duży wieniec, na pobielonej słomie, który nazwałam " Leśny kosz".
Dobrze prezentuje się na ścianie jak i na drewnie. 


Szyszki świerkowe, dzięki swojemu wydłużonemu kształtowi jakoś skojarzyły mi się ze starosłowiańską symboliką i solarnym symbolem jakim jest swastyka. Aż się prosiły by ułożyć je w taki sposób i powstał wianek "Słowiański".

Tworzą prawoskrętny, czteroramienny układ. Taka dość swobodna interpretacja starożytnego symbolu, ale najbardziej przypomina mi chyba starosłowiański " Welesownik", za pomocą którego możliwa była ochrona ukochanej osoby od naturalnych kataklizmów i każdego nieszczęścia, gdy znajdowała się poza domem.
No cóż, wianka nikt poza domem nie będzie nosił ;)


Inny mój wianek inspirowany starosłowiańską symboliką solarną ( ten mi się szczególnie podobał ) :


I znów inspiracja naturą oraz mitologią słowiańską , powstały wianki : "Brzeginki wodnej" (niebieski z lewej ) i "Brzeginki leśnej" ( zielony z prawej ):


Na zamówienie wykonałam wianek "Patriotyczny" ;) , na jasne drzwi.





7 gru 2016

POLOmarket - jak kantuje na promocjach

POLO market - jak kantuje na promocjach



Firma chwali się między innymi działalnością społeczną , również na polu dobroczynności a tymczasem..... kantuje klientów ( wcale przecież nie bogatych ) na co dzień, na promocjach.

Ze strony firmowej:

"Dodatkową zaletą sklepów POLOmarket są widoczne oznaczenia pomagające szybko znaleźć towary w promocji."

Fakt, oznaczenia są widoczne, stare ceny przekreślone, ceny promocyjne duże.... Klient skuszony obniżką wybiera dany produkt akurat w tym sklepie, bo w innym zapłacił by za niego więcej ( tam nie ma promocji ). Zadowolony idzie do kasy, płaci...po czym albo zorientuje się od razu, że zapłacił normalną cenę za produkty w "promocji", albo zorientuje się w domu, lub wcale się nie zorientuje jeśli nie spojrzy na paragon i nie policzy.

Jeszcze o tym nie wiedziałam stojąc któregoś dnia przy kasie i słuchając kobiety przede mną, która patrząc na paragon, zdziwiona powiedziała do kasjerki :

- To tyle kosztuje? Na półce była chyba inna cena.

Koniec końcem poszła wymienić jedno opakowanie droższych ręczników papierowych na dwa jednostkowo tańsze, które razem uczyniły kwotę wybitą na paragonie.

Pomyślałam sobie wtedy, że kobieta zwyczajnie źle zobaczyła cenę artykułu i sądziła , że jest tańszy, ot zakręcona, zdarza się.

Kilka dni później znów robiłam drobne zakupy w tym samym sklepie. Przechodząc obok regału z sokami zauważyłam , że jest promocja ( ładna duża kartka z obniżoną ceną ) na sok , który czasem kupuję w innym sklepie. Wzięłam więc jeden do koszyka z zamiarem, że wrócę jutro po kolejne, ponieważ promocja była atrakcyjna - dwa litrowe soki w cenie jednego ( sklep nie był blisko domu a nie chciało mi się wtedy nieść zbyt ciężkiej torby, soki kupuje w szklanych butelkach ).
Zapłaciłam i wróciłam do domu. Spojrzałam na paragon, widniał na nim sok w cenie normalnej a nie promocyjnej!

O nie, tak kantować mnie nie będą. Wkurzona udałam się z powrotem do tego sklepu, tym razem w towarzystwie kolegi.
Powiedziałam pani przy kasie, że wybiła  mi cenę normalna podczas, gdy produkt na półce jest w promocji i cena jest inna. W tym czasie kolega poszedł sobie wziąć te soki , w końcu były w cenach promocyjnych, więc chciał skorzystać z okazji.
Przy kasie napatoczyła się akurat kierowniczka:

- Ma pani ten sok?

- Nie, mam paragon, sok jest ciężki i nie będę go nosić w te i we w te.

- To skąd ja mam wiedzieć jaki pani sok kupiła, jak ten producent ma różne soki?

- Stąd , że wszystkie są w promocji, więc bez różnicy który kupiłam. Nie wiem, jakiś macie państwo słaby przepływ informacji, że na półce inna cena a kasjerka o tym nie wie. To już nie pierwszy taki przypadek, więc jest to dziwne jak na przypadek.

- Bo to wina systemu... 

Komu ona ten kit chce wcisnąć?.... Jakby nie można było wklepać do systemu innej ceny. Poza tym, to jak to, jako kierowniczka wie , że ma taki system , że nie zmienia cen przy naliczaniu przy kasie a mimo to daje obniżone ceny na półkach? To wytłumaczenie "kupy" się nie trzyma - przemknęło mi przez głowę.

Poszła do regału z sokami, ja za nią. Co zrobiła? Patrzę i oczom nie wierzę.... Odkleiła z regału wszystkie kartki z obniżoną ceną dotyczącą tych soków....

Poszłyśmy do kasy, poleciła kasjerce oddać mi 1,50zł , czyli policzyć sok w cenie promocyjnej.
Za mną kolega postawił na taśmie swoje soki, a kasjerka do niego, że są po normalnej cenie :D

No i taki był koniec "promocji".

Nadmienię tylko, że przy innych towarach ceny promocyjne zostały po staremu.....Czyżby system był taki wybiórczy? Wątpię. Jestem przekonana, że kierownik sklepu robi to celowo i świadomie oszukuje klientów ( a kasjerki, chcąc nie chcąc, biorą w tym udział )

Pozostałe ceny promocyjne czekają na kolejnych gapowatych klientów, takich, którym się nie będzie chciało, jak mnie, wracać do sklepu, by dla zasady odzyskać kilka złotych i dać znać personelowi, że kanty nie przejdą.

Sok po normalnej cenie wolę kupować w sklepie, do którego mam bliżej, krócej go trzeba nieść.


Oszuści i naciągacze - lista firm, które należy omijać, gdzie nie kupować i na co uważać  > TUTAJ



6 gru 2016

Lista żywności niefałszowanej

Lista żywności niefałszowanej


Poprzedni post z tego tematu > TUTAJ

Będę tutaj wpisywać produkty żywnościowe, które nie zawierają szkodliwych czy antyodżywczych dodatków, takie, których sama używam, ale również każdy z Was może tutaj umieścić takie których używa.

Chciałabym by powstała taka lista żywności niefałszowanej,  nie faszerowanej wypełniaczami, GMO i chemią.

Zachęcam do pisania maili ( najlepiej do prezesa firmy produkcyjnej, działu handlowego, hurtowni itd.), mówienie o tym w sklepie sprzedawcom, pytanie w sklepach o te produkty, by sprzedawcy, hurtownicy i producenci wiedzieli które produkty chcemy kupować, dlaczego wybieramy właśnie te produkty  ( wielu producentów ma w ofercie zarówno żywność z chemią fałszowaną wypełniaczami ze składnikami antyodżywczymi jak i te bez takich dodatków, dlatego ważne jest by kierować się składem a nie producentem jedynie ), by dbali o jakość żywności i nie zapomnieli na czym dla konsumentów , czyli dla nas ta jakość polega.

Przy okazji można sobie uświadomić, które firmy są polskie, a które nie. Ile dobrze prosperujących zostało przejętych i kto kontroluje rynek żywności w Polsce.


Produkty o dobrym składzie i przyjaznym opakowaniu


Zdrowe opakowania to szkło, papier zwykły, pergamin, czasem puszki ( o ile nie są wyłożone
 folią z bisfenolem -A ).
Pergamin jest dzisiaj podrabiany z folii, która wygląda podobnie i nawet sprzedawcy już chyba zapomnieli jak wygląda prawdziwy papierowy pergamin....


Sery żółte 


BRAK....
Jeśli znacie jakieś naturalne sery żółte czy feta w przystępnych cenach, bez dodatków ( np. węglan wapnia, czy jakieś "E") to poproszę o info....
Obeszłam sklepy i nie spotkałam. Jedyny ser żółty bez dodatków to był angielski chedar za 12 zł za 200 g ....

Ostatni ser fetopodobny ( "Favita" firmy Mlekowita, tłusty ) który kiedyś kupowałam (w przystępnej cenie) od jakiegoś czasu spaprali dodając do niego konserwant ( do niedawna ten tłusty w niebieskim opakowaniu, był tylko na podpuszczce) , nie nadaje się już do jedzenia.


Majonezy


1) "Majonez kielecki " 


Producent: Wytwórcza Spółdzielnia Pracy "Społem"- firma polska

Kontakt:  sekretariat : sekretariat@wspspolem.com.pl

Skład: olej rzepakowy rafinowany, musztarda ( woda, ocet, gorczyca, cukier, sól, przyprawy ), woda, żółtka jaj kurzych ( 7,0%) .
Bez substancji konserwujących


Opakowanie : szkło


=======================================================



Ketchupy


1) Ketchup Premium Classic Develey  ( 300g )

Producent: Develey -  firma niemiecka na terenie Polski (od 1995r. ) 

Skład: koncentrat pomidorowy 70% ( 232g pomidorów na 100 g produktu ), cukier trzcinowy 20%, ocet spirytusowy, sól, naturalny aromat.

Opakowanie : szkło ( słoiczek )


=====================================================


Dżemy


1) Dżem Łowicz , 100% z owoców ekstra gładki - ( czarna pożeczka+jeżyna , który mi bardzo smakował, ale są też inne smaki )  235 g.

Producent : Maspex Wadowice, polska grupa spożywcza, rok powstania 1990r. ( firma początkowo zajmująca się konfekcjonowaniem zabielacza do kawy i kakao )
 - przejął  firmy : Polska Żywność ( marka Kubuś ) - 1995r. , Tymbark - 1999r. , Lubella - 2003r.,  Polski Lek ( producent suplementów diety )- 2003r., Malma ( marka makaronów ) - 2013r., zakup aktywów firmy Argos Nova ( w tym zakładów produkcyjnych w Łowiczu i Wąsoszu, oraz marek : Łowicz, Krakus, Kotlin, Włocławek, Fruktus, Tarczyn, DrWitt ) - 2015r. , od 2010 r. producent napojów energetycznych "Tiger Energy Drink".

Skład: 100% owoców czarnych porzeczek i jeżyn użyto do wyprodukowania 100g produktu, w tym 65 g czarnych porzeczek i 35 g jeżyn, zagęszczony sok jabłkowy, substancja żelująca - pektyny

Nie zawierają dodatku cukru, który zastąpiono zagęszczonym sokiem jabłkowym z naturalnym cukrem. Pektyny to naturalna substancja żelująca, pozyskiwana głównie z jabłek.
Bez konserwantów, sztucznych aromatów i barwników, bez regulatora kwasowości w postaci kwasku cytrynowego.

Opakowanie: szkło


2) Dżem Łowicz, 100% z owoców ( trzy smaki: czarny bez, dzika róża i rokitnik ), 235g 

Producent : jak wyżej

Skład: czarny bez 47%, cukry pochodzące z owoców, przecier jabłkowy 25%, zagęszczony sok( zwracam uwagę że nie kwasek cytrynowy ! ) do korekty smaku kwaśnego, substancja żelująca - pektyny
jabłkowy 10%, zagęszczony sok cytrynowy

Opakowanie : szklane

==================================

Soki



1) Bobo Frut ( różne smaki ) - soki warzywno- owocowe, 300ml

Producent: Nestle

Skład przykładowy: sok jabłkowy (69,4%), marchew ( 15% ), morele (9,9%), jabłka (5%), sok cytrynowy, witamina C.

Produkt dobrej jakości, bo zamiast kwasku cytrynowego zawiera sok cytrynowy (soki innych producentów dla dzieci i dorosłych, niestety nie )

Opakowanie : szkło


2)  Dr.Witt  pomarańcza , 1 litr ( soki o innym smaku mają już gorszy skład) 


Producent: Maspex Wadowice, polska grupa spożywcza, rok powstania 1990r. ( firma początkowo zajmująca się konfekcjonowaniem zabielacza do kawy i kakao )- przejął  firmy : Polska Żywność ( marka Kubuś ) - 1995r. , Tymbark - 1999r. , Lubella - 2003r.,  Polski Lek ( producent suplementów diety )- 2003r., Malma ( marka makaronów ) - 2013r., zakup aktywów firmy Argos Nova ( w tym zakładów produkcyjnych w Łowiczu i Wąsoszu, oraz marek : Łowicz, Krakus, Kotlin, Włocławek, Fruktus, Tarczyn, DrWitt ) - 2015r. , od 2010 r. producent napojów energetycznych "Tiger Energy Drink".

Skład: sok pomarańczowy z zagęszczonego soku (99,6%), sok z aceroli z zagęszczonego soku (0,4%).
Sok pasteryzowany, mętny.
Sok o smaku pomarańczowym nie ma żadnych niepotrzebnych dodatków!
Soki o innych smakach mają już gorszy skład ( cukier, aromaty, kwasek cytrynowy ) więc ich nie kupuję.

Opakowanie : szkło



========================================================================


Ryby w puszkach / konserwy rybne

Ryby w puszkach to obecnie totalne oszustwo, więcej w nich wypełniaczy niż ryby . Firmy które jeszcze nie tak dawno produkowały puszki rybne, w których była ryba , dzisiaj zwyczajnie je fałszują. Klient jeśli nie przeczyta składu to kupi, mając w umyśle dawniejszy skład.



1) Paprykarz szczeciński  Big Fish - 300 g

Producent: King Oscar Sp. z o.o.

Skład: rozdrobnione mięso ryb (40%), woda, koncentrat pomidorowy, marchew,ryż, cebula suszona, mąka ryzowa, sól, papryka ostra, aromat.

Produkt sterylizowany.

Jedyny paprykarz jaki udało mi sie znaleźć, bez wypełniaczy typu soja (prawdopodobnie modyfikowana czyli GMO bo już innej soi chyba na rynku w dodatkach do produktów spożywczych nie ma...), skrobia modyfikowana ( czyli GMO ).

Opakowanie: puszka


Przetwory - kiszonki


Kupując kapustę warto zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy "kiszoną" a "kwaszoną" Ta pierwsza powstaje w wyniku fermentacji mlekowej, posiada charakterystyczną żółta barwę oraz bardzo kwaśny smak. Natomiast kapusta kwaszona ma biały kolor i lekko kwaśny smak będący efektem doprawiania jej octem i cukrem.
Kwas mlekowy z kapusty kiszonej oczyszcza przewód pokarmowy z bakterii gnilnych i wspomaga namnażanie się korzystnych bakterii jelitowych.
Kapusta kiszona ma więcej wit. C niż świeża, ponieważ podczas fermentacji bakterie wytwarzają dodatkowy kwas askorbinowy. Jest tez cennym źródłem potasu i wapnia.

Najlepiej oczywiście kapustę zakisić sobie samemu w kamiennej lub dębowej beczułce, lecz jak sie nie potrafi albo nie ma czasu można kupić gotową:



1) Kapusta kiszona z żurawiną "Dros"  ( masa netto 480 g) 


Producent: Przetwórstwo Owoców i Warzyw "Dros" Marian Błaszczyk Spółka Jawna - mała rodzinna firma polska ( woj, Łodzkie,  Osjaków ) od 1983r.

www.dros.pl  , e-mail: dros@o2.pl 

Skład: Kapusta biała, jabłko, marchew, żurawina, cukier, sól, woda, liść laurowy

Smak słodko-kwaśny ( choć dla mnie mogło by nie być dodatku cukru ), oryginalny. Dobra jako surówka do obiadu, smakuje jako dodatek do żółtych serów. Forma mogła by zrobić ta kapustę w dwóch wariantach, drugim takim bardziej tradycyjnym bez cukru.
Do ugotowania kapuśniaku, czy pierogów raczej się nie nadaje, ze względu na dodatek cukru.

Inne przetwory firmy również są na konserwantach naturalnych lub bez konserwantów.
Warzywa, z których tworzone są przetwory pochodzą z gospodarstwa rolnego, należącego do właściciela firmy oraz okolicznych rolników.

Opakowanie : szkło ( słoik )


2) Kapusta kiszona z grzybami leśnymi , Ogródek Dziadunia ( 0,9 l )

Producent: Producent Przetworów "Transrol " ( marka produktów "Ogródek Dziadunia" ) - rodzinna firma polska od 1991 r. ( siedziba Wąsocz Dolny , nad Wartą )

http://www.ogrodekdziadunia.pl/

Skład: kapusta biała (52%) kiszona w procesie naturalnej fermentacji, grzyby leśne (5%, borowik, podgrzybek , koźlarz ), cebula, sól, woda, przyprawy aromatyczno-smakowe. Poddana lekkiej pasteryzacji.

Opakowanie: szkło ( słoik )


3) Kapusta kiszona z marchewką , Ogródek Dziadunia ( 0,9 l)

Producent ; jak wyżej

Skład : kapusta biała ( 57%)  kiszona w procesie naturalnej fermentacji, marchewka (2%), sól, cukier,  woda, przyprawy aromatyczno-smakowe. Poddana lekkiej pasteryzacji

Opakownaie : szkło ( słoik )

Firma ma w ofercie różne inne przetwory z warzyw bez sztucznych konserwantów, oparte na tradycyjnych recepturach.




*********************************************************************************


Produkty o dobrym składzie i kiepskim opakowaniu


Jest wiele produktów spożywczych o dobrym składzie, nawet reklamowanych jako "zdrowe", "eko", "naturalne", jednak co z tego że naturalne, jeśli są opakowane w plastikowe opakowania, które tą naturalność likwidują a nierzadko powodują, że sam produkt staje się szkodliwy dla zdrowia ( bo przenikają do niego związki z opakowania ).
Zwłaszcza produkty tłuste, czy kwaśne,  nie powinny być pakowane w plastikowe opakowania lub folie.

Generalnie za kiepskie opakowania uważam wszystkie opakowania plastikowe. Jednak wśród nich są te bezpieczniejsze dla zdrowia i te bardziej szkodliwe.
Za bezpieczniejsze uważa się opakowania oznaczone numerami i odpowiadającymi im skrótami. Są to polipropylen PP (5 lub 05) i HDPE ( 2 lub 02)
Polecam zwracać uwagę na zawartość bisfenolu-A, na opakowaniach wolnych od niego, powinno pisać "bisfenol free" " BPA free".


Masła


1) Masło klarowane - dobrze nadaje się do smażenia

Producent : SM Mlekovita, firma polska

Skład: tłuszcz mleczny 99,8%

Opakowanie:  pudełko z plastiku PP (5)
Dostępne także w kostce ale nie wiem w jakiego rodzaju opakowaniu...

Podczas długotrwałego smażenia na zwykłym maśle powstaje rakotwórczy związek – akroleina. 
Do smażenia nadaje się masło klarowane – klarowanie polega na oczyszczeniu z resztek białka zwierzęcego i innych zanieczyszczeń. Ważna jest temperatura dymienia masła klarowanego, która jest wysoka i wynosi 252°C. Kolejną zaletą masła klarowanego jest brak izomerów trans kwasów tłuszczowych. Masło klarowane Mlekovita zawiera 99,8% tłuszczu mlecznego. Polecamy stosowanie tego produktu do smażenia, ale przypominamy, żeby nie smażyć zbyt często. 


Ketchupy


1) Ketchup łagodny "Heinz"  (  342 g )

Producent : HJ Heinz Polska Sp.z o.o  ( Pudliszki ) - firma amerykańska, która 1 1997 r. wykupiła ( zakład przetwórstwa owocowo warzywnego ) Międzychód i Zakłady Koncentratów Spożywczych Wodzisław Śląski,
polską fabrykę Pudliszki. w 2001 r. wykupił dwa kolejne zakłady polskie : ZPOW
Kontakt : przez formularz na stronie www

Skład: pomidory (148 g pomidorów na 100g ketchupu ) , ocet, cukier, sól, ekstrakty przypraw i ziół ( zawierają seler ) , przyprawa.

Opakowanie: plastikowe PET (1) , czyli pomimo dobrego składu ketchupu bez konserwantów, takie opakowanie dyskwalifikuje dla mnie produkt. 

Na stronie www producent deklaruje, że posiada ten ketchup w butelkach szklanych, 
ale w sklepach widziałam tylko plastikowe. Więc może warto domagać się ( pytać sprzedawców, pisać maile ) od kierowników sklepów,  by zamawiali w butelkach szklanych a nie plastikowych.


=====================================================================


Śmietany


1)  Śmietana 18% ( 250g i chyba większe )
Producent : OSM Łask (Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska Łask ) - firma polska
Kontakt : prezes: prezes@osmlask.pl    , sekretariat : biuro@osmlask.pl

Skład: śmietanka, żywe kultury bakterii fermentacji mlekowej
           Tu pochwała, że jest tylko śmietana w śmietanie.

Opakowanie : niestety plastikowe zamiast szklanego z dziwnym oznaczeniem rodzaju plastiku , którego jeszcze nie rozszyfrowałam ( między cyframi 4 a 5 )