FOLKLOR - tradycyjne stroje ludowe
Pisałam już o tańcach, które są praktykowane na co dzień, ale wywodzą się z tradycji ludowej. Teraz zamieszczam stroje ludowe z kilku rejonów, zeskanowane z kart pocztowych. Jeśli chodzi o męski...
BOSRA - żyjący skansen
Miejsce, które zrobiło na mnie szczególne wrażenie ( nie tylko w Syrii ale ogólnie) to Bosra (Busra asz-Szam). Znajduje się ok 108 km na południe od Damaszku.
Założone przed I wiekiem p.n.e, było północną...
GÓRA Z GÓRĄ SIĘ NIE ZEJDZIE...
Wycieczka ze znajomymi do Sednaya ( Saidnaya ), na północ od Damaszku, w góry ( 1500 m n.p.m. ), do klasztoru i kościoła Matki Bożej.
Kościół stoi na wzgórzu, prowadzą do niego wysoookie schody....
ŻYWY JĘZYK CHRYSTUSA
Na północny wschód ok. 50 km od Damaszku na zboczach Gór Antylibanu ( ponad 1500 m.n.p.m) leży wieś Malula. Jest to jedno z trzech miejsc na świecie ( wszystkie leżą w Syrii , pozostałe to wioski Bahha i Gub...
JAK SIĘ BAWIĆ TO SIĘ BAWIĆ
W Syrii bawili się wszędzie, każda okazja była dobra a i bez okazji też :D Naród niezwykle ,
umuzykalniony w sensie wyczucia rytmu.
Wyluzowany, nikt praktycznie nigdy i nigdzie się nie spieszył...
NIE-DOSZŁA DRUGA PIERWSZA ŻONA
Wizyta wujka kuzyna z Jordanii przyniosła kolejną ciekawą historię. Facet żonaty, dzieciaty, dowiedziawszy się, że nie jestem już podlotkiem zakiełkował w sobie myśl, że mogłabym zostać jego drugą żoną :D Zapytałam go co na to jego pierwsza żona....
DABA - opowieści dziwnej treści ...
Udzielając się towarzysko, rozmawiając na różne tematy ( moimi tłumaczami z arabskiego było przeważnie kuzynostwo a z angielskiego kuzynka , z którą poleciałam do Syrii) zafrapowało nas stworzenie nazywane przez tubylców DABA....
Ów stwór był powodem...
JAK NIE ZOSTAŁAM KRÓLEWNĄ...
Letnie noce w Syrii niekiedy były koszmarem, ciepłe powietrze "stało" i człowiek czuł się jak w saunie, z której najchętniej by się wyrwał dla zaczerpnięcia ożywczego oddechu ale nie było gdzie. Otworzone okna tylko stwarzały złudzenie dopływu tzw. "świeżego"...
CODZIENNOŚĆ
Miejsce docelowe, które zobaczyłyśmy w pełni dopiero rano, to Sahnaya - mała miejscowość na
południowy-zachód od Damaszku, wtedy rozbudowująca się, głównie domki wielorodzinne 2,3,4 piętrowe lub jednorodzinne...
Blog to takie post scriptum w przelocie przez miejsca, czas, wydarzenia, życie...
Jego ważną część stanowią podróże w czasie i przestrzeni oraz do własnego wnętrza.
Dla mnie te podróże to przede wszystkim "z kim" i "jak", napotkani ludzie, przygody, zaskakujące sytuacje, piękno natury, zachwyt chwilami,relacje, trud, zadania do rozwiązania, refleksje, emocje, wyciąganie wniosków, rozwój wewnętrzny... czasem jest pięknie, zabawnie a innym razem strasznawo, czy trudniej ....jak to w życiu, jest pełnia.
e-mail: p.s.przelotem@gmail.com