Surówka z buraczków
Po umyciu i obraniu ze skóry, buraczki ścieramy na tarce z drobnymi oczkami, ja potem skrapiam odrobiną soku z cytryny. Inna wersja to dodanie do nich, startych na tarce ( grube oczka ) jabłek. Smakuje bardzo dobrze.
Smacznego :)
Byłam za mała, odeszła za wcześnie, zanim zaczęłam więcej rozumieć.- Taka miłość jest krótka...
„To opowieść o największym kłamstwie, jakiego dopuściłem się w swoim życiu, a także o największej prawdzie, jakiej w nim zaznałem”
Vikram Gandhi

Przepis jak wyżej tylko na koniec dodajemy przecieru pomidorowego ale mniej niż na zupę pomidorową, jedynie dla smaku.. Jeśli ktoś chce, może użyć świeżych pomidorów, pokrojonych w drobną kostkę i przesmażonych wcześniej na patelce. Przesmażone pomidory dodajemy do wywaru przed wlaniem zasmażki, bo muszą się chwilę pogotować.
Pisałam już o tańcach, które są praktykowane na co dzień, ale wywodzą się z tradycji ludowej. Teraz zamieszczam stroje ludowe z kilku rejonów, zeskanowane z kart pocztowych. Jeśli chodzi o męski ubiór i przystrojonego konia, to będąc kiedyś wieczorem w Damaszku widzieliśmy podobnie ubranego jeźdźca wśród ruchu ulicznego jadących samochodów.... Postać jakby wyjęta z kart "Baśni tysiąca i jednej nocy" i przeniesiona w XX wiek... zaskakujące wrażenie :)"Za nic na świecie arabski jeździec nie wyrzeknie się szaty, którą odziedziczył po swoich przodkach. Nieodłącznym towarzyszem jest koń z bogato zdobioną uprzężą. "
![]() |
| Dair Az-Zur, zachodnia Syria |
Miejsce, które zrobiło na mnie szczególne wrażenie ( nie tylko w Syrii ale ogólnie) to Bosra (Busra asz-Szam). Znajduje się ok 108 km na południe od Damaszku.
Po opuszczeniu teatru - twierdzy wydawało mi się, że już nic bardziej interesującego nie zobaczę w
Składały się z kompleksu obiektów: szatnie, baseny z zimną wodą, mała ogrzewana sala by przygotować się do zetknięcia z wysoką temperaturą, baseny z gorącą wodą, łaźnia sucha lub parowa, sala masażu, sala do wypoczynku. Bogate w dekoracje rozmieszczone wśród zieleni, dostępne były dla wszystkich za niewielką opłatą (czasem okresowo znoszoną przez cesarza), wyznaczano jednak godziny dla poszczególnych grup użytkowników, inne dla panów, inne dla niewolników, mężczyzn czy kobiet itd." Mieszkam tuż obok term. Wyobraź sobie więc te najprzeróżniejsze głosy, których już uszy ścierpieć nie mogą. Siłacze ćwiczą i wyrzucają w górę ręce obciążone ciężarami [...]; kiedy trafi się jakiś próżniak, któremu sprawiają przyjemność pospolite masaże, słyszę klaskanie dłoni o ciało [...] A jak się zjawi sędzia sportowy i zacznie liczyć piłki - to już koniec [...] Masz dalej tych, co skaczą do wody z impetem, rozbijając ją, [...] wyobraź sobie piszczący i skrzekliwy głos niewolnika - depilatora [...] Dodaj najprzeróżniejsze nawoływania sprzedających ciastka i masarza i cukiernika, z którychkażdy na swój sposób ale zawsze głośny, reklamuje swój towar."
( Seneka Młodszy, Listy Lucillusa )

Wycieczka ze znajomymi do Sednaya ( Saidnaya ), na północ od Damaszku, w góry ( 1500 m n.p.m. ), do klasztoru i kościoła Matki Bożej.
Kościół stoi na wzgórzu, prowadzą do niego wysoookie schody. Wg. tradycji został zbudowany w 547 roku przez cesarza
Justyniana I, któremu ukazała się Maryja i nakazała jego budowę. Od wieków jest to miejsce
pielgrzymek z całego świata (zarówno muzułmańskich i
chrześcijańskich), znane też z uzdrowień. Pielgrzymowali tu także krzyżowcy, a
nawet w 1240 r. był tu Benedykt z Alignan (biskup Marsylii). Lokalni
muzułmanie odwiedzają sanktuarium klasztoru także w dniu piątkowych modlitw.
Islam uznaje Chrystusa za proroka a jego matka ( arab. Marjam) jest jedna z najbardziej szanowanych kobiet w tej religii ( obok Fatimy- córki Mahometa, jego pierwszej żony - Chadidży i Asji - żony faraona ) Jej imię tłumaczy się jako "oddająca cześć Bogu" i jest jedyna kobieta wymieniona w Koranie z imienia. Koran zawiera również opowieść o zwiastowaniu a imię Marii pojawia się też na arabskich amuletach ochronnych.
Nam też zrobiło się miło, okazało się, że to żołnierze z ONZ są na wycieczce krajoznawczej po cywilnemu, chłopcy jeden w jeden jak malowani ;)
Na północny wschód ok. 50 km od Damaszku na zboczach Gór Antylibanu ( ponad 1500 m.n.p.m) leży wieś Malula. Jest to jedno z trzech miejsc na świecie ( wszystkie leżą w Syrii , pozostałe to wioski Bahha i Gub Adin), gdzie język, którym posługiwał się Chrystus - aramejski - jest nadal żywy i używany przez nielicznych ludzi. W trosce, by nie zaginął, uruchomiono nawet kierunek studiów nad tym językiem na jednej z uczelni wyższych w stolicy.
przyklejona" jest do skał. W otaczających wzgórzach znajdują się wykute w skałach grobowce, a z tego co nam mówiono zdarzało się, że mieszkali tam też pustelnicy.
Po zwiedzeniu kościoła i groty św. Tekli, w której było sanktuarium ( ciemno i mało miejsca oraz nie można było robić zdjęć ) zabraliśmy z samochodu to co potrzebne do piknikowania, każdy dostał swój tobołek do niesienia ( nie było, że boli, nie mieliśmy osła ;) ) i udaliśmy się wąwozem tak jak on nas poprowadził.
Na szczycie znaleźliśmy schronienie od palącego słońca w postaci jaskiń. Widać było, że zostały wyżłobione przez ludzi, nie wiem w jakim celu , ale obecnie służyły pasterzom jako schronienie dla nich i owiec pewnie przed upałem albo i na noc...
W Syrii bawili się wszędzie, każda okazja była dobra a i bez okazji też :D Naród niezwykle ,
Restauracje były miejscem, gdzie jak już się człowiek wybrał to przesiadywał tam wiele godzin przy obficie zastawionym stole, nierzadko przy akompaniamencie "na żywo" zespołu muzyków z wokalistką na czele lub nawet tancerką ( w tych droższych lokalach ), na którą zazwyczaj goście żywo reagowali klaszcząc do rytmu w dłonie.
Świetną formą relaksu i oczywiście też zabawy w upał był basen gdzieś w okolicy Damaszku lub na jego obrzeżach ( nie pamiętam ). Ten na zdjęciu akurat o nieco wyższym standardzie, gdzie była zjeżdżalnia ( na której podarłam sobie dół od kostiumu :D ). Spędzało się tam prawie cały dzień, jak człowiek zgłodniał to można było zjeść syty posiłek.
Co ciekawe, wstęp na basen, mimo, że opłata nie była tania mieli też ci skromniej sytuowani materialnie ludzie. Nasi znajomi (chrześcijanie) dostali darmowe wejściówki bodajże z kościoła (ale nie jestem pewna na 100% czy stąd ). Spotkaliśmy tam też Polaków z ambasady polskiej, z którymi posiedzieliśmy rozmawiając, dzieląc się wrażeniami.
Grilowaliśmy też w prywatnych sadach, wszędzie tam gdzie były drzewa i był cień. W Syrii ziemia zawsze jest czyjaś, ale nikt nie robi problemów w takich sytuacjach, gdy ktoś na jego terenie odpoczywa, piknikuje itd.
Nawet jeśli ktoś nie miał ze sobą jedzenia czy picia, zawsze mógł skorzystać z dziko rosnących roślin np. owoców opuncji. Bardzo soczyste, gaszące pragnienie owoce nie tak łatwo jednak zerwać, ponieważ cała roślina posiada kolce. Nie są to duże i sztywne kolce ale malutkie, miękkie, wręcz podobne do puszku ale za to bardzo kłujące i bolące, przy czym trudno je wyjąć z ciała czy odzieży. ( kuzynce powbijały się w tylną część ciała, choć nie wiem w jaki sposób ona to zrobiła :P i dla nas to było zabawne , dla niej niekoniecznie, zdjęcia nie wkleję ; ) )
Pewnego słonecznego, jak zwykle :D, dnia pojechaliśmy w góry na piknik ze znajomymi ( Ibrahim i Mari - obecnie już nie żyje, Ibrahim ożenił się ponownie ), dzisiaj zastanawiam się jak my wszyscy zmieściliśmy się w tym samochodzie....6 osób dorosłych i troje dzieci.... :D ( dzieci jeździły często z tyłu na "pace" toyoty ) ale tam przy obowiązujących przepisach drogowych to było możliwe :D
Tym razem skierowaliśmy się w miejsce gdzie z gór wypływał strumień... właśnie wypływał...bo jak okazało się na miejscu żadnego strumienia nie było i ciocia z wujkiem zdziwieni :D Domyśliłam się, że to była rzeczka okresowa i latem zwyczajnie zniknęła :) Nieopodal udało nam się znaleźć całoroczny strumyk i zasiedliliśmy jego brzeg w cieniu krzewów. Służył jednocześnie jako chłodzące jacuzzi dla stóp ( woda lodowata ) jak i lodówka do przechowywania napojów i arbuza.
Do tańca nie potrzeba było wiele, wystarczyła derbaka ( lub: darbuka, darbaka, tradycyjny ceramiczny bęben obciągnięty skórą , z tego co wiem zazwyczaj koźlą, nowoczesne są z membraną z tworzywa sztucznego i z aluminiowym korpusem ) i ktoś potrafiący na niej grać a czasem i to niekoniecznie, miejsce też nie było ważne. Można więc było zauważyć tańczących ludzi ( którzy niekoniecznie się znali ) w miejscach odpoczynku, na łonie natury, w obiektach zabytkowych jak ruiny po-rzymskiego amfiteatru, czy na pace jadącej ciężarówki ( tak, tak, nie do wiary :D )
Taniec brzucha a przynajmniej jego podstawy, jest umiejętnością chyba wszystkich kobiet w Syrii. Jest to normalny taniec, który tańczy się na jakiś imprezach, a w profesjonalnym wykonaniu w restauracjach i lokalach rozrywkowych. Angażuje całe ciało.